ROBERT BORZĘCKI

GÓRNICTWO RUD URANU W POLSCE

(pełny tekst na podstawie rękopisu z 1998 roku)

 

        Przez dziesięciolecia polskie górnictwo rud uranu owiane było tajemnicą, która sprawiła, że jego obrosłe już legendą dzieje obfitują w różnego rodzaju niejasności i przekłamania. Pełnego obrazu tych dziejów zapewne już nigdy nie uda się odtworzyć gdyż dotyczące ich dokumenty archiwalne zachowały się jedynie fragmentarycznie i są trudno dostępne. W niniejszym artykule, będącym efektem moich ponad dwudziestoletnich poszukiwań, staram się przedstawić, chociaż zarys historii naszego górnictwa uranowego i wyjaśnić niektóre z jego tajemnic.

 

GÓRNICTWO RUD URANU DO ROKU 1945

        Pierwsze wzmianki o występowaniu mineralizacji uranowej pochodzą z drugiej połowy XIX wieku i dotyczą Dolnego Śląska. W 1853 roku Websky badając złoże miedzi w Miedziance (niem. Kupferberg) w Sudetach napotkał i opisał nowy minerał uranowy - uranofan. Strefa zmineralizowana zalegała tu w obrębie apofizy granitowej odsłoniętej w przekopie „Preller” w kopalni „Einigkeit”. Uranofan występował w paragenezie ze smółką uranową, chalkolitem (torbernit lub autunit) i wulfenitem.

        W 1863 roku Fiedler opisał uraninit z pegmatytu Krucze Skały w Wilczej Porębie. Występował on tam w postaci czarnych sześciennych kryształów o wielkości do 0,5 cm wrośniętych w ortoklaz. Kryształy te były najczęściej otoczone obwódką cytrynowo-żółtego uranopilitu i żółtoczerwonego gummitu, a niektóre z nich uległy całkowitemu przeobrażeniu w ochry uranowe. Podobne ochry znaleziono nieco później w kopalni fluorytu „Redens Glück” w Kowarach. Współwystępowały tam z selenonośną galeną, chalkopirytem i sfalerytem. W 1865 roku strefę mineralizacji uranowej napotkano przy przebijaniu tunelu kolejowego w Trzcińsku. U jego północno-zachodniego wylotu w granicie występowało gniazdo rudne wypełnione rozłożonym skaleniem, w którym tkwiły liściaste skupienia hematytu i zielonożółtego autunitu, oraz piękne oliwkowo-zielone kryształy torbernitu. Największe koncentracje rud uranu wykryto w kopalni rud żelaza „Bergfreiheit” w Kowarach (niem. Schmiedeberg). Smółkę uranową napotkano tu po raz pierwszy w 1912 roku przy głębieniu szybu na polu „Freiheit” („Wolność”). Występowała ona wraz z arsenem rodzimym i ziarnami pirargirytu w kilkucentymetrowej miąższości żyle kalcytowej nieco poniżej poziomu 118 m.

Mapa geologiczna rejonu kopalni „Bergfreiheltgrube” w Kowarach

        Do końca XIX wieku uran praktycznie nie miał żadnego znaczenia, a wręcz przeciwnie, uważany był za szkodliwą domieszkę w rudach innych metali. Jedynie azotan uranylu którego niewielkie ilości otrzymywano przy przerobie kruszców z Jachimova znalazł zastosowanie do barwienia na żółto i żółto-zielono szkła i emalii na wyrobach porcelanowych. Sytuacja uległa zmianie po odkryciu leczniczych właściwości radu. Ten silnie promieniotwórczy metal będący produktem rozpadu uranu, w niewielkich ilościach zawsze towarzyszy jego rudom. Dzięki tym domieszkom bezużyteczne do tej pory rudy uranowe w szybkim czasie stały się bardzo cenionym surowcem.

Budynki kopalni „Bergfreiheit”.
Stan z około 1910 roku.

        Poszukiwania radoczynnych rud uranu prowadzono również w kopalni „Bergfreiheltgrube” w Kowarach. Początkowo nie przynosiły one jednak pozytywnych rezultatów w związku, z czym chwilowo ograniczono się tu głównie do przebierania starych hałd. Powtórnie na mineralizację uranową natrafiono dopiero w 1920 roku na polu górniczym „Vulkan”. W trakcie prowadzenia robót międzypoziomowych około 12 metrów powyżej poziomu 118 m znaleziono strefę rud żelaza z przerostami blendy smolistej. Niestety jej wyizolowanie z masywnego magnetytu okazało się prawie niemożliwe i większość uranowego surowca trzeba było wyrzucić na hałdy. Do 1924 roku uzyskano tu w sumie tylko około 10 ton rudy uranowej o zawartości około 300 miligramów radu. Potem znowu nastąpił zastój. W latach 1925-1926 ze starych zwałów przykopalnianych i nie wybranych wcześniej fragmentów stref zmineralizowanych pozyskano nieco ponad tonę rudy o zawartości 105 miligramów radu. Kolejną większą strefę mineralizacji uranowej napotkano w Kowarach w 1926 roku. Występowała ona w obrębie serii rudonośnej na polu „Vulkan” pomiędzy poziomami 118 i 188 m. W latach 1927–1929 wydobyto z niej 8 ton rudy o zawartości około 584 miligramów radu. W 1929 roku w obliczu światowego kryzysu gospodarczego kopalnię zamknięto. Po jej ponownym uruchomieniu w 1934 roku niezwłocznie przystąpiono do dalszych poszukiwań rud uranowych. W latach 1935–1942 wydobyto tu w sumie 76,297 ton rudy, z których odzyskano 3,601 grama radu. Sam uran nadal nie posiadający żadnej wartości handlowej traktowano jako odpad.

Kopalnia „Wolność” w Kowarach.
Wylot sztolni
„Vulkan”.

        Sytuacja ta uległa radykalnej zmianie, gdy odkryto zjawisko reakcji łańcuchowej. Uran stał się najcenniejszym surowcem strategicznym. Prace górnicze objęte zostały ścisłą tajemnicą. W Kowarach oficjalnie mówiono o wyczerpaniu się znanych stref uranonośnych, a intensywne poszukiwania nowych miały zakończyć się niepowodzeniem. Skądinąd wiadomo jednak, że w latach 1943–1944 pozyskano tu około 72 tony rudy uranowej. Miała ona posłużyć jako surowiec do produkcji paliwa nuklearnego dla budowanego w centrum Berlina stosu atomowego.

        W całej przedwojennej działalności kopalni „Bergfreiheltgrube” w Kowarach rudy uranu stanowiły zaledwie produkt uboczny przy eksploatacji złoża magnetytu. Starano się tylko, aby partie urobku zawierające blendę smolistą były wywożone na powierzchnię oddzielnie. Kopalnia nie zajmowała się jednak jego przeróbką poprzestając jedynie na wstępnym oczyszczeniu rud uranowych z domieszek magnetytu i skały płonnej. Uzyskane tym sposobem słabe koncentraty wysłano do dalszego przerobu w Zakładach Chemicznych Koncernu Aurela w Oranienburgu pod Berlinem W kwietniu 1945 roku na kilka dni przed wkroczeniem do Oranienburga Armii Radzieckiej zakłady te słały się celem amerykańskiego nalotu dywanowego. W akcji wzięło udział 612 latających fortec 8 Armii Powietrznej Stanów Zjednoczonych. Na cel zrzucono ogółem 1506 ton bomb burzących i 178 ton bomb zapalających zamieniając fabrykę w zwały gruzu (dla odwrócenia uwagi od właściwego celu nalotu zbombardowano wtedy również pobliskie Drezno). Pomimo ogromnych zniszczeń Rosjanom udało się jednak odnaleźć w ruinach fabryki znaczną część zgromadzonego tu zapasu rudy oraz kilka pojemników z gotowym koncentratem uranowym. Niemieckie napisy na beczkach wskazywały, że pochodziły one m. in. z miejscowości Kowary znajdującej się w tym czasie w radzieckiej strefie okupacyjnej. Tam też niezwłocznie Rosjanie skierowali grupę swoich specjalistów jądrowych.

 

GÓRNICTWO RUD URANU W LATACH 1945-1957

        Po wkroczeniu do Kowar radzieckie władze wojskowe stwierdziły, że tutejsza kopalnia rud żelaza jest bardzo zdewastowana. Wyrobiska górnicze były zatopione, urządzenia naziemne rozkradzione, a archiwum przykopalniane zniszczone. Na podstawie zeznań byłych górników oraz fragmentarycznie zachowanych dokumentów stwierdzono, że w złożu kowarskim rudy uranu pojawiały się sporadycznie i zostały już w całości wyeksploatowane przez Niemców. Ta niepomyślna ocena sprawiła, że Rosjanie szybko wycofali się z projektu odbudowy kopalni. W dniu 23 lipca 1945 roku okupacyjne władze radzieckie przekazały oficjalnie kopalnię „Wolność” (niem. „Bergfreiheltgrube”) administracji polskiej. Dla odbudowującego się ze zniszczeń wojennych kraju zalegające tu bogate złoża rudy żelaza miały nieocenione znaczenie. Uruchomienie kopalni stało się, zatem jednym z pierwszoplanowych zadań. Już w sierpniu 1945 roku wydobyto tu pierwsze 180 ton rudy magnetytowej a w następnych miesiącach wydobycie to stopniowo wzrastało.

        W 1947 roku Instytut Geologiczny dążąc do jak najszybszego rozpoznania możliwości surowcowych Sudetów zapoczątkował poszukiwania na hałdach i w dostępnych wyrobiskach tutejszych ośrodków górniczych. Przy okazji wykryto również kilka miejsc występowania mineralizacji uranowej, co spowodowało ponowne zainteresowanie się Rosjan tym rejonem. Jeszcze w 1947 roku podpisano polsko-radziecką umowę określającą zasady poszukiwania, wydobywania i przeróbki rud uranu w Polsce. Umowa z Rosjanami była dla polskiego rządu bardzo korzystna. Zobowiązywali się oni dostarczyć sprzęt poszukiwawczy i górniczy oraz pokryć wszystkie koszty budowy kopalń i eksploatacji rud. W gestii Rosjan leżało również zatrudnianie górników, których płace ustalono na bardzo wysokim poziomie - kilkakrotnie wyższym niż w innych kopalniach. Dodatkowo za wydobytą rudę Rosjanie musieli jeszcze zapłacić po kursie około dwa razy wyższym niż obowiązujący na Zachodzie. W zamian za to nasze kopalnie uranu miały w całości podlegać Rosjanom i Państwo Polskie nie miało nad nimi żadnej kontroli. Tak też się stało.

Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach.
Brama wjazdowa na plac do rozładunku rudy.

        Jedyną w Polsce jednostką zajmującą się poszukiwaniem i eksploatacją rud uranu było utworzone przez Rosjan w dniu 1 stycznia 1948 roku przedsiębiorstwo państwowe o nazwie „Kuźnieckijie Rudniki” (po polsku: „Kowarskie Kopalnie”). Jego główna siedziba znajdowała się w przejętej ponownie przez Rosjan kopalni „Wolność” w Kowarach. Jeszcze w 1948 roku polską załogę zasilono kadrą 43 radzieckich specjalistów (m. in. inżynierów górników, geologów, geofizyków) pod kierownictwem głównego geologa, inż. Bogdanowa. W Kowarach umiejscowiono również centralne warsztaty remontowe, laboratoria i magazyny. W grudniu 1948 roku załoga przedsiębiorstwa liczyła już 2615 osób. Najwyższe zatrudnienie wynoszące 7926 osób osiągnięto tu w grudniu w 1950 roku. W 1951 roku przedsiębiorstwo „Kowarskie Kopalnie” skryło się pod tajemniczą nazwą Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach.

Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach.
Plac do rozładunku rudy i wiata nad zsypem młynu.
Stan z 2 lipca 1998 roku.

        Ze względów bezpieczeństwa działalność Zakładów Przemysłowych „R-1” charakteryzowała się pełną samowystarczalnością. Samodzielnie prowadzono tu poszukiwania geologiczne, prace rozpoznawcze i budowę kopalń, a także eksploatację rud i badania laboratoryjne nad ich przerobem. Przedsiębiorstwo wyposażono w najnowocześniejszą, objętą ścisłą tajemnicą aparaturę radiometryczną oraz wysokiej klasy maszyny poszukiwawcze i wydobywcze. Zakłady miały bezpośrednią linię telefoniczną z Moskwą. Wszystkie potrzebne narzędzia i urządzenia sprowadzano stamtąd niemal natychmiast.

Budynki młynów do rozdrabniania rudy
Stan z 2 lipca 1998 roku.

        Prace w terenie wykonywały wyznaczone grupy geologiczne będące samodzielnymi jednostkami organizacyjnymi podległymi bezpośrednio centrali w Kowarach. Pierwszą grupę poszukiwawczą utworzono jeszcze w styczniu 1948 roku. Działała ona w rejonie Miedzianki. W lutym tego samego roku utworzono grupę geologiczną nr 2 pracującą w rejonie Lądka Zdroju i złoża „Kopaliny” w Kletnie, zaś w marcu - grupę geologiczną nr 3 prowadzącą poszukiwania w rejonie Kowar. Wkrótce poszukiwaniami objęto całe Sudety.
Skład personalny grup geologicznych zmieniał się w zależności od wyznaczonych im zadań, warunków terenowych i osiąganych wyników. Kierownikiem był zwykle inżynier geolog, jego zastępcą jeden lub dwóch inżynierów geologów lub geofizyków. Ponadto w skład takiej grupy wchodziło kilku techników, 10-15 operatorów sprzętu radiometrycznego, około 30 robotników (górników, wiertaczy, kopaczy itp.) oraz kierownik administracyjny.
Badania terenowe obejmowały zdjęcia aeroradiometryczne (zawartość izotopów promieniotwórczych w powietrzu), emanacyjne (izotopy w glebie) i radiohydrologiczne (izotopy w wodzie). W przypadku wykrycia anomalii promieniotwórczej grupa geologiczna przeprowadzała jej rozpoznanie wykonując wiercenia lub sztuczne odsłonięcia (rowy, szurfy, sztolnie), a następnie podejmowała eksploatację strefy zmineralizowanej. Do 1953 roku przebadano tym sposobem wszystkie główne struktury geologiczne Sudetów.

 
Świder trójgryzowy do wiercenia otworów wiertniczych.

        Działalność przedsiębiorstwa bynajmniej nie ograniczała się do obszaru Sudetów. W latach 1952-1955 prace poszukiwawcze przeprowadzono także w Górach Świętokrzyskich. Ich efektem było wykrycie mineralizacji uranowej m.in. w kopalni pirytu „Staszic” w Rudkach i na hałdach nieczynnej kopalni rud miedzi w Miedzianej Górze. W latach 1952-1953 przebadano dostępne wyrobiska w kopalniach Zagłębia Górnośląskiego wykrywając znaczną ilość punktów z przejawami mineralizacji uranowej m.in. w kopalniach Jankowice, Marcel, Komuna Paryska, Bolesław Bierut, Siersza, Piast i Rydułtowy. W kilku kopalniach uwagę geologów zwrócił radioaktywny szlam osadzający się w urządzeniach odwadniających. Rzecz ciekawa, że zawierał on przeważnie rad przy prawie całkowitym braku uranu.
W obrębie Karpat badania prowadzono w latach 1952-1953. Wykonane tu przeglądowe prace poszukiwawcze nie dały jednak pozytywnych rezultatów. Stwierdzono jedynie występowanie kilku punktów o podwyższonej zawartości uranu (m. in. w Bezmiechowej).

        Działalność poszukiwawczo-rozpoznawcza prowadzona przez Zakłady Przemysłowe „R-1” w latach 1948-1955 przybrała imponujące rozmiary. W samym tylko rejonie Kowar wydrążono w tym czasie 43 sztolnie, 36 szybów i około 300 kilometrów podziemnych wyrobisk górniczych. W Kletnie zgłębiono 3 szyby, wydrążono 28 sztolni i około 20 kilometrów podziemnych wyrobisk, a w Miedziance 2 szyby i około 40 kilometrów wyrobisk. W sumie na obszarze Polski wykryto w tym czasie 17 złóż i kilkaset miejsc występowania anomalii promieniotwórczych. Większość z nich została przebadana metodami górniczymi i wyeksploatowana.

 

GÓRNICTWO RUD URANU W LATACH 1957-1972

        W 1953 roku zakończył się burzliwy rozwój Zakładów Przemysłowych „R-1”. W 1954 roku w związku z odkryciem dużych złóż uranu na terenie Związku Radzieckiego (m. in. na Kołymie) Rosjanie zaczęli wycofywać z terenu Polski swoich specjalistów. Na przełomie 1956 i 1957 roku zadania związane z prowadzeniem poszukiwań i eksploatacją rud uranu przejęli Polacy.

Hałdy kopalni „Podgórze” w Podgórzu koło Kowar.
W 1957 roku materiał z tej hałdy
stał się surowcem do produkcji kruszywa.

        Władze polskie ograniczyły zakres działalności Zakładów Przemysłowych „R-1”. Prawie całkowicie zrezygnowano z prac poszukiwawczych koncentrując się na eksploatacji znanych złóż „Podgórze” i „Radoniów” w Sudetach, „Staszic” w Górach Świętokrzyskich oraz rozpoznaniu wykrytych wcześniej anomalii radiometrycznych w Okrzeszynie, Wambierzycach i Kopańcu. Wkrótce jednak znane zasoby rud zaczęły się wyczerpywać a ich roczny przyrost z nowo odkrywanych złóż był zbyt niski, aby zahamować spadek wydobycia. Następstwem ograniczenia działalności Zakładów Przemysłowych „R-1” była zmiana ich dotychczasowej struktury. W wyniku reorganizacji przedsiębiorstwa centralne warsztaty mechaniczne uległy usamodzielnieniu przekształcając się w Fabrykę Automatów Tokarskich. Zmniejszono również liczbę laboratoriów. Jednocześnie, aby uzasadnić dalsze istnienie przedsiębiorstwa zwiększono zakres wykonywanych w nim prac usługowych dla innych jednostek gospodarki państwowej. Zorganizowano m.in. produkcję kruszywa do budowy dróg i linii kolejowych. W latach 1957-1963 ze starych hałd pouranowych wyprodukowano tym sposobem wiele tysięcy ton tłucznia i grysów.

Hałda kopalni „Wolność” w Kowarach.
Betonowa podpora słupa podwieszanej kolejki
do transportu kruszywa.

            Wprowadzono również usługi wiertnicze i badania karotarzowe w otworach wiertniczych. Przy okazji świadczenia tych usług wykryto przejawy mineralizacji uranowej w głęboko zalegających strukturach geologicznych na niżu polskim m.in. w Pasłęku, Starym Żabnie, Ełku, Rajsku i Ptaszkowie. Ze względu na grubą pokrywę osadów czwartorzędowych zrezygnowano tam jednak z przeprowadzania podziemnych prac rozpoznawczych i sporządzono jedynie dokumentację złóż w oparciu o badania rdzeni z otworów wiertniczych.
            W 1959 roku zespół geologów pod kierownictwem Władysława Adamskiego opracował całość materiałów geologicznych z lat 1948-1958. Wnioski przedłożono Państwowej Radzie do Spraw Pokojowego Wykorzystania Energii Jądrowej. W 1961 roku podjęła ona decyzję o uruchomieniu w kraju próbnej produkcji koncentratu uranowego. Opracowany przez Instytut Badań Jądrowych proces technologiczny został sprawdzony w skali pilotażowej w Kowarach. Na podstawie uzyskanych wyników sporządzono projekt doświadczalnego zakładu przerobu rud na koncentrat chemiczny. Surowiec do produkcji miały stanowić ubogie rudy pozyskiwane głównie ze złóż w Radoniowie i Rudkach, które z powodu zbyt małej zawartości uranu nie były wcześniej eksploatowane oraz niskoprocentowy materiał odzyskiwany ze starych zwałów kopalnianych.

Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach.
Budynki działu flotacji zakładu wzbogacania rud i staw osadnikowy.

        Budowę Zakładu Wzbogacania Rud zrealizowano w latach 1963-1966. Dążąc do zminimalizowania kosztów przy realizacji tej inwestycji wykorzystano teren i niektóre obiekty likwidowanej właśnie kopalni „Wolność” w Kowarach. Podstawowym zadaniem Zakładu była produkcja koncentratu o wysokiej zawartości uranu. W procesie technologicznym stosowano mielenie rudy, trawienie roztworem kwasu siarkowego, sorpcję uranu na wymieniaczach jonowych, emulgację azotanową i wytrącanie. Warto przy tym zaznaczyć, że uruchomiony zakład jako jedyny w kraju stosował na skalę przemysłową hydrometalurgiczne metody otrzymywania czystych metali z rud. Produkt kowarski w całości zabezpieczał niewielkie zapotrzebowanie krajowych ośrodków badawczych. Nadwyżki sprzedawano do Związku Radzieckiego. Równocześnie z produkcją koncentratu, w laboratoriach zakładu podjęto badania technologiczne nad przerobem rud pierwiastków promieniotwórczych, oraz opracowywano technologię produkcji pierwiastków ziem rzadkich (m. in. ceru, lantanu, neodymu i itru).

Pozostałości nieprzerobionej rudy
pierwiastków ziem rzadkich.
Stan z 2 lipca 1998 roku.

        W latach sześćdziesiątych z programów rządowych wykreślono zagadnienia związane z rozwojem energetyki jądrowej. W Zakładach Przemysłowych „R-1” drastycznie ograniczono zatrudnienie (w 1962 roku pracowało tu już tylko 880 osób). Przedsiębiorstwo musiało całkowicie zarzucić prace poszukiwawcze, swoją działalność ograniczając do przerabiania zgromadzonych zapasów rudy. Na przełomie lat 1964-65 ostatni Rosjanie opuścili Kowary. W 1972 roku w Zakładach Wzbogacania zaprzestano produkcji koncentratów uranowych. Nadal jednak kontynuowano tu prace badawcze nad hydrometalurgicznymi metodami przerobu rud pierwiastków ziem rzadkich. W dniu 1 stycznia 1973 roku zarządzeniem Pełnomocnika Rządu do Spraw Pokojowego Wykorzystania Energii Jądrowej Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach zostały zlikwidowane.

 

Zasoby i wydobycie rud uranu w Polsce w latach 1956-1964

Rok

Polska

Hałdy

Podsadzki

 

Podgórze

Radoniów

Rudki

Okrzeszyn

Grzmiąca

Wambierzyce

Kopaniec

Wydobycie

Zasoby

Wydobycie

Zasoby

 

Zasoby

Zasoby

Wysobycie

Zasoby

Wysobycie

Zasoby

Wysobycie

Zasoby

Zasoby

Zasoby

Wydobycie

1956

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1957

66700 kg
(w tym  z odbudowy 61500 kg)

 

 

 

 

28210 t

57175 kg

7925 t

15850 kg

 

19843 t
+80285 t

40700 kg
+56200 kg

 

(tylko bilansowe)

422273 t

647360 kg

 

 

 

 

 

1958

65020 kg
(w tym z odbudowy 52930 kg)

 

 

 

 

12580 t

24813 kg

41325 t

86870 kg

 

19105 t
+80285 t

39232 kg
+56200 kg

 

742379 t
+180929 t

1034010 kg
+85080 kg

 

1797686 t

1042150 kg

921000 t

217500 kg

 

 

1959

48880 kg
(w tym z odbudowy 45880 kg)

 

 

 

 

Kopalnia zlikwidowana

24421 t

52008 kg

 

18485 t
+80285 t

32800 kg
+56200 kg

 

338636 t
+295458 t
+94206 t
+105906 t

488462 kg
+315850 kg
+54595 kg
+79013 kg

227 t

184 kg

1797686 t

1042150 kg

921000 t

217500 kg

 

 

1960

25418 t

51707 kg

 

 

 

 

 

50621 t

110806 kg

24333 t

50422 k

17341 t
+80285 t


30837 kg
+56200 kg

522 t

890 kg

338409 t
+295458 t
+94206 t
+105906 t

487978 kg
+315850 kg
+54595 kg
+79013 kg

zakończenie eksploatacji

1797686 t

1042150 kg

921000 t

217500 kg

 

 

1961

23579 t

46862 kg

 

 

 

 

 

26020 t
+89810 t

52400 kg
+52260 kg g

23329 t

46440 kg

16800 t
+80285 t

29900 kg
+56200 kg

250 t

422 kg

677061 t

858600 kg

 

1257600 t

723230 kg

921000 t

217500 kg

 

 

1962

44863 t

57219 kg

 

 

 

 

 

22880 t
+89810 t

44251 kg
+52260 kg

11213 t
+33450 t

23129 kg
+33741 kg

1600 t

29000 kg

200 t

349 kg

677061 t

858600 kg

 

1257600 t
+161000 t

723230 kg
+78900 kg

921000 t

217500 kg

 

 

1963

58962 t

59974 kg

 

 

 

 

 

90000 t

90100 kg

58474 t

59259 kg

16000 t
80000 t

29000 kg
56000 kg

250 t

375 kg

677061 t

858600 kg

 

1026760 t
+161000 t

603870 kg
+78900 kg

921000 t

217500 kg

 

 

1964

301 t

451 kg

 

 

 

 

 

31552 t

30883 kg

0

15750 t
80000 t

28625 kg
56000 kg

301 t

451 kg

677061 t

858600 kg

 

1026760 t
+161000 t

603870 kg
+78900 kg

921000 t

217500 kg

 

 

 

 
Tablice ostrzegawcze.
Zakład wzbogacania rud w Kowarach.

        W dniu 15 września 1972 roku na bazie części majątku likwidowanych Zakładów Przemysłowych „R-1” Politechnika Wrocławska utworzyła Zakład Doświadczalny „Hydromech”. Do jego zadań należało m.in. prowadzenie prac badawczo-doświadczalnych z zakresu górnictwa i hydrometalurgii. W ramach Zakładu w budynkach byłych Zakładów Przemysłowych „R-1” uruchomiono doświadczalną wytwórnię związków ziem rzadkich na bazie rud wietnamskich, a na terenie byłej kopalni „Radoniów”, oddział powierzchniowy przerobu kopalin. Prace badawcze z zakresu techniki górniczej prowadzono w podziemnym laboratorium górniczym urządzonym w sztolni nr 9 nieczynnej kopalni „Podgórze”.

Tablica inwentaryzacyjna jednego z budynków.
Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach.

        W latach 80-tych minionego stulecia rozważano możliwość wznowienia eksploatacji rud na potrzeby budowanej w tym czasie w Połańcu elektrowni atomowej. Brano tu pod uwagę jedno ze złóż niecki wałbrzyskiej (Wambierzyce, Grzmiąca) lub Legnickie Zagłębie Miedziowe, gdzie rudy uranu występują w spągu i stropie złoża miedzi. Niestety skończyło się tylko na projektach. Na razie więc likwidacja Zakładów „R-1” kończy historię polskiego górnictwa rud uranu.

Tablica informacyjna jednego z magazynów.
Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach.

 

Zestawienie wydobycia rud uranu w Polsce

(w/g danych Zakładów Przemysłowych R-1 w Kowarach)

Lp.

Nazwa złoża lub strefy zmineralizowanej

Data odkrycia

Średnia zaw. uranu w rudzie w g/tonę

Wyeksploatowane zasoby w przeliczeniu na czysty uran w kilogramach

KARKONOSZE

1

„Wolność” w Kowarach

1912/1948

1000-2000

118110,0

2

„Miedzianka” w Miedziance-Ciechanowicach

1947

2000

22151,0

3

„Rübezahl” w Kowarach

1949

2000

841,0

4

„Podgórze” w Kowarach

1950

2000

280000,0

5

„Victoria” Ogorzelcu

1950

2000

282,7

6

Mniszków

1950

2000

4531,0

7

„Majewo” w Maciejowej

1951

2000

955,0

8

„Bobrów” w Janowicach Wielkich

1949

2000-2040

91,0

9

„Budniki” w Kowarach

1952

1000

0,3

10

„Wołowa Góra” w Kowarach

1954

2010

5,02

11

Sztolnia „24” w Kowarach

1954

1300-2000

Nie wyeksploatowane

12

„Jagniątków” w Sobieszowie

1954

600-12000

Nie wyeksploatowane

GÓRY KACZAWSKIE

13

„Wleń” w Nielestnie

1949

1800-3000

170

311,4
Nie wyeksploatowane:
ok. 50000

14

Wojcieszów

1951

2300

1,15

15

„Stare Rochowice” w Wierzchosławicach

1952

100-1500

Nie wyeksploatowane

16

„Rzeszówek” w Świerzawie

1952

2000

91,0

GÓRY IZERSKIE

17

„Radoniów” w Radoniowie

1952

1000-2000

342004,31
Nie wyeksploatowane:
90232,0

18

„Wojcieszyce” w Siedlęcinie

1950

1000-2000

15879,0

19

„Kromnów” w Starej Kamienicy

1951

1700-2200

53,25

20

„Kopaniec I” w Starej Kamienicy

1951

800-2000

Nie wyeksploatowane

21

„Kopaniec II” w Kopańcu

1962

1200

340,0
Nie wyeksploatowane:
5712,0

22

Mała Kamienica

1962

1500

200,0

23

Mała Kamienica -Kolonia

 

3000

15,0

GÓRY SOWIE

24

Dziećmorowice

1949

4100-8300

6211,5

25

Kozice

1950

1000-3000

187,0

26

Jedlina Zdrój

1950

200-1450

Nie wyeksploatowane

27

Jawornik

1951

1150-1520

2,0

28

Kolce

1951

2450

Nie wyeksploatowane

NIECKA WAŁBRZYSKA

29

Okrzeszyn

1948

1000

184,0
Nie wyeksploatowane:
370440,0

30

„Krakus” na kopalni „Thorez” w Wałbrzychu

1948
1949

570
830

5368,8
17874,5

 31

„Rusinowa” w Wałbrzychu

 1952

 20-1200

 Nie wyeksploatowane

32

Kamienna Góra

1952

500-1000

Nie wyeksploatowane

33

Hałda szybu „Herman” w Wałbrzychu

1948/1949

2700

Nie wyeksploatowane

34

Wyrobiska „Staszic” i „Eugeniusz”
na kopalni „Mieszko” w Wałbrzychu

1952

2300
400

128,0
16504,94

35

Upadowa „Amalia”
na kopalni „Mieszko” w Wałbrzychu

1957

 

900,2

36

„Nowe Miasto” w Wałbrzychu

1952

1050

570-780

36,0
Nie wyeksploatowane

37

Kolce

1955

100-3000

Nie wyeksploatowane

38

Upadowa „Kazimierz” w Sokolcu

1957

1240

6862,0

39

„Grzmiąca” w Głuszycy Dolnej

1955

540

Nie wyeksploatowane
670000,0

40

„Wambierzyce” w Pstrążnej

1952

236

Nie wyeksploatowane
217500,0

ZIEMIA KŁODZKA

41

„Kopaliny” w Kletnie

1948

2600-9900

20712,6

42

„Janowa Góra” w Siennej

1948

200-400

Niewielka ilość

43

„Andrzejowa Góra” w Potoczku

1950

2200

40,6

44

Bobrowniki

1957

1790

660,0

GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE

45

Miedziana Góra

1952

do 2000

Nie wyeksploatowane

46

Kopalnia „Zofia” w Miedziance

1951

do 400

Nie wyeksploatowane

47

„Staszic” w Rudkach

1952

do 40000

Ok. 7185,0

48

Wzdół Kamieniec

1958

do 600

Nie wyeksploatowane

KARPATY

49

Bezmiechowa

 

do 620

Nie wyeksploatowane

ZAGŁĘBIE GÓRNOŚLĄSKIE

50

Kopalnia „Bierut” w Jaworznie

 

do 2660

Brak danych

51

Kopalnia „Siersza” w Sierszy

 

do 2140

Brak danych

52

Kopalnia „Rydułtowy” w Rydułtowach

 

1030

Brak danych

53

Kopalnia „Ignacy” w Jejkowicach

 

600

Brak danych

54

Kopalnia „Makoszowy” w Makoszowach

 

1280

Brak danych

55

Kopalnia „Jankowice” w Jankowicach

 

do 690

Brak danych

 NIŻ POLSKI 

56

Pasłęk

 

do 8400

Nie wyeksploatowane

57

Stare Żabno

 

do 5600

Nie wyeksploatowane

58

Rajsk

 

 

Nie wyeksploatowane

59

Ptaszkowo

 

 

Nie wyeksploatowane

60

Ełk

 

 

Nie wyeksploatowane

 

KRÓTKA CHARAKTERYSTYKA NAJWAŻNIEJSZYCH POLSKICH ZŁÓŻ URANU

        Kowary

        Kopalnia „Wolność” w Kowarach jest pierwszą na ziemiach polskich kopalnią, w której podjęto eksploatację rud uranu. Do 1945 roku leżała w granicach Rzeszy, ale Niemcy prowadzili tu głównie wydobycie rud żelaza (magnetyu). Współwystępującymi z magnetytem rudami uranu zainteresowali się dopiero w latach dwudziestych ubiegłego wieku traktując je jednak tylko jako produkt uboczny. Po przekazaniu w 1945 roku ziem zachodnich Polsce, nasze władze kontynuowały w Kowarach eksploatację rud żelaza. W 1948 roku na mocy umowy Polsko- Radzieckiej kopalnię „Wolność” przejęli Rosjanie i wznowili w niej eksploatację rud uranu. Prowadzili ją do połowy lat pięćdziesiątych a następnie po wybraniu wszystkich znanych stref uranonośnych ponownie przekazali kopalnię władzom polskim. Później rudy uranu wybierano tu już tylko ubocznie przy eksploatacji magnetytu. W 1962 roku z powodu wyczerpania zasobów rud żelaza kopalnia „Wolność” została zlikwidowana.

Kopalnia „Wolność” w Kowarach.
Budynek nadszybia szybu Wolność
”.

        Złoże „Wolność” zalega wśród gnejsów i łupków łyszczykowych stanowiących południowo-wschodnią części metamorficznej osłony intruzji granitu Karkonoszy. Ma ono kształt hakowato wygiętej soczewki o długości około 1500 m i szerokości do 200 m. W skład serii rudonośnej wchodzą hornfelsy, łupki, skarny, marmury i ciała magnetytowe. Złoże poprzecinane jest licznymi uskokami oraz żyłami aplitowo-pegmatytowymi pochodzącymi z pobliskiej intruzji.
W złożu wydzielono trzy zespoły rudne:
- ruda magnetytowa, która oprócz dominującego magnetytu i maghemitu zawiera mniejsze ilości ilmenitu i pirytu oraz rzadki pirotyn i arsenopiryt
- ruda siarczkowa pirotynowo-pirytowa z chalkopirytem, markasytem, oraz rzadkim sfalerytem i galeną.
- ruda polimetaliczna z chloantytem, safflorytem, rammelsbergitem i podrzędnie nikielinem, arsenem rodzimym, bizmutem rodzimym, srebrem rodzimym i minerałami uranu.
Rudy siarczkowe i polimetaliczne występowały w formie żył i gniazd w rudach magnetytowych oraz otaczających je skałach serii rudonośnej. Mineralizacja uranowa stanowiła składnik bogatego okruszcowania polimetalicznego. W strefach okruszcowanych wyróżniono trzy charakterystyczne zespoły mineralne ze smółką uranową:
1. smółka uranowa - arsenopiryt - chalkopiryt - coffinit.
2. smółka uranowa - schapbachit - chalkopiryt - nikielin.
3. smółka uranowa - clausthalit - coffinit lub smółka uranowa - tiemannit - chalkopiryt - cynober.
Szczególnie duże koncentracje minerałów uranu obserwowano w strefach tektonicznie zmiętych, spękanych lub w pobliżu wyraźnych uskoków, zwłaszcza na kontaktach skał o różnych cechach fizycznych (np. gnejsy-łupki). Smółka uranowa tworzyła tam nieregularne skupienia w żyłach kalcytowych, kalcytowo-barytowych lub w spoiwie brekcji. Zwykle towarzyszył jej hematyt barwiący masę kalcytową na czerwono, a w miejscach gdzie mineralizacja uranowa kontaktowała z magnetytem martyt. W złożu zaobserwowano cztery formy występowania smółki uranowej:
- nerkowate naskorupienia miąższości do 2 cm o wyraźnej budowie koncentrycznej tkwiące  w spoiwie brekcji.
- rzadko spotykane skupienia warstwowe o miąższości do 1 cm tkwiące  w żyłach węglanowych i ułożone równolegle do towarzyszącego im kalcytu i serpentynitu;
- dendryty w żyłach kalcytowych.
- nieregularne nagromadzenia, w których postać kolomorficzna jest trudna do zaobserwowania.
Strefy ze smółką uranową napotykano głównie na polu „Wulkan” na którym występowały do głębokości 675 m. Rzadziej natomiast pojawiały się one na polach: „Marta” i „Wschodnim” (dawnym „Wolność”).

 

        Podgórze

        Złoże rud uranu w Podgórzu wykryto w 1950 roku. Jego eksploatację podjęto w 1951 roku w kopalni „Podgórze” („Rejon I” Zakładów Przemysłowych „R-1”). Strefę zmineralizowaną udostępniono sztolniami nr 16, 17 i 19. Wkrótce jednak zasoby rud uranowych zaczęły się wyczerpywać. Roboty górnicze na poziomie 520 m potwierdziły pełne wyklinowanie się strefy zmineralizowanej, w związku z czym w 1958 roku kopalnię zlikwidowano. Na hałdach kopalni „Podgórze” pozostała jednak tak znaczna ilość rud uranu, że jeszcze przez wiele lat były one traktowane jako potencjalne źródło do odzyskania tego metalu.

Sztolnia nr 19 w kopalni „Podgórze” w Podgórzu koło Kowar.
Chodnik udostępniający jedną ze stref rudonośnych na poziomie „0”.

        Złoże „Podgórze” zalega w obrębie strefy tektonicznej przecinającej serię granitognejsów z wkładkami łupków biotytowych. Strefa utlenienia sięgała tam do poziomu „0” kopalni (głębokość około 40 m). Minerały uranu reprezentowane tu były głównie przez uranofan i autunit tworzące żyły i niewielkie gniazda. Poniżej ciągnęła się strefa niepełnego utlenienia, w której przeważały czernie uranowe i różne odmiany nasturanu. Strefa mineralizacji pierwotnej występowała na głębokości poniżej 280 m. Głównym minerałem uranowym była tu smółka uranowa, która tworzyła 1,5-2 cm miąższości soczewki w żyłach kalcytowych.

 

        Miedzianka

        „Rejon II” Zakładów Przemysłowych „R-1” obejmował tereny dawnego górnictwa kruszcowego (3,5 km długości na 1,5 km szerokości) położony pomiędzy miejscowościami Miedzianka i Ciechanowice - na północno-zachodnich stokach pasma Rudaw Janowickich. Poszukiwania rud uranu prowadzono tu w latach 1948-1952. W tym czasie odwodniono i udostępniono wiele starych wyrobisk, a także wydrążono wiele nowych. Prace te koncentrowały się głównie na polu zachodnim, gdzie wykryto 14 nieznanych wcześniej żył uranonośnych. W mniejszym zakresie poszukiwaniami objęto pola: wschodnie, południowe, centralne i północne gdzie zlokalizowano tylko 7 nowych żył.

Miedzianka - widok z 1954 roku. Po prawej stronie widać drewnianą wieżę szybu nr. 1
a po lewej starą hałdę szybiku kopalni „Frohe Erwartung”.

            W złożu miedziankowskim rudy uranu tworzyły odosobnione soczewki w szczelinach tektonicznych wypełnionych glinką i okruchami skał otaczających. Granica strefy utleniania przebiegała tu prawdopodobnie na głębokości 112-114 m (poziom rzeki Bóbr). W strefie tej mineralizacja reprezentowana była przez gummit, autunit, torbernit, uranofan, smółkę uranową oraz bliżej nieokreślone szare, brązowe lub zielone miki i ochry uranowe. Poniżej ilość wtórnych minerałów uranu gwałtownie malała, a na głębokości 178 m zanikały one całkowicie. Ze wzrostem głębokości zwiększał się natomiast udział smółki uranowej.

        Niewielkie złoże rud żelaza i uranu eksploatowano również w pobliskim Mniszkowie.

 

        Nielestno

        Złoże rud uranu „Wleń” odkryto w 1949 roku. Jego zasoby oceniono na około 50 ton w przeliczeniu na czysty uran, ale ze względu na trudne warunki geologiczne tylko w niewielkim stopniu zostało ono wyeksploatowane.

        Złoże zalega na kontakcie fylitów, zieleńców oraz łupków łyszczykowych i grafitowych z intruzją bazaltu. Mineralizacja uranowa koncentrowała się w drobnych szczelinach i zluźnieniach międzywarstwowych w łupkach. Głównymi minerałami rudnymi były tu torbernit i autunit którym towarzyszyły niewielkie ilości minerałów kruszcowych (piryt, galena).

 

        Radoniów

        Złoże rud uranu kopalni „Radoniów” („Rejon II” Zakładów Przermysłowych „R-1”) na Pogórzu Izerskim odkryto w 1952 roku. Należało ono do najbogatszych w Polsce. Do roku 1963 zasoby rud o wartości przemysłowej zostały tu jednak w całości wybrane i kopalnię zlikwidowano.

Fotografia lotnicza terenu kopalni „Radoniów”.

        Złoże to związane było z dwoma równoległymi uskokami przecinającymi kompleks metamorficzny utworzony z gnejsów, granitognejsów i łupków kwarcowo-serycytowych. W jego obrębie w bezpośrednim sąsiedztwie uskoku zalegały trzy pionowe strefy wyklinowujące się na głębokości odpowiednio: 30 m (strefa wschodnia), 555 m (strefa środkowa) i 300 m (strefa zachodnia). Najbogatsze koncentracje rud uranowych występowały w strefie utleniania sięgającej do głębokości 270 m. Mineralizacja uranowa tworzyła tam gniazda w bezpośredniej bliskości uskoku. Główną treść gniazd rudnych stanowiły: autunit, metauranocircyt i torbernit. W strefie pierwotnej na głębokości poniżej 275 m mineralizacja uranowa reprezentowana była głównie przez smółkę uranową tworzącą cienkie żyłki we z fluorycie. Na poziomie 525 m zaczynała ubożeć i na poziomie 670 m całkowicie zanikała.

 

        Kletno

        Rudy uranu wykryto tu w 1947 roku w czasie inwentaryzacji zalegających na zboczach Czarnej Góry hałd starych kopalni srebra. W 1948 roku Rosjanie uruchomili tu kopalnię „Kopaliny” (Rejon III Zakładów Przemysłowych „R-1”). Rabunkową eksploatację rud uranu prowadzili w niej do 1953 roku. Później przekazali kopalnię Polakom. Władze polskie podjęły w niej eksploatację fluorytu stanowiącego tu główną kopalinę. W trakcie oczyszczania poradzieckich wyrobisk okazało się, że wypełniające je podsadzki zawierają do 80% tego surowca, ale niestety przeważnie był on już nie do odzyskania. W 1957 roku kopalnię zamknięto, gdyż zasoby fluorytu w nie wyeksploatowanych jeszcze partiach złoża okazały się również niewielkie.

 
Kopalnia „Kopaliny” w Kletnie.
Wnętrze sztolni nr 12.
  Kopalnia „Kopaliny” w Kletnie.
Gniazdo rudy uranu.

        W złożu „Kopaliny” minerały uranu tworzyły gniazda w obrębie dużych ciał fluorytowo-kwarcowych zalegających w strefie nasunięcia serii gnejsowo-łupkowej na wapienie krystaliczne. W złożu wyróżniono trzy zespoły z minerałami uranu. W najpospoliciej spotykanym zespole smółka uranowa przerośnięta z chalkopirytem i clausthalitem tworzyła nieregularne skupienia o miąższości do 40 cm we fluorycie. W zespole drugim smółka uranowa współwystępująca z gummitem oraz z pojawiającymi się w niewielkich ilościach uranofanem i sharpitem, tworzyła żyłki o miąższości do 2 cm we fluorycie. W zespole trzecim wtórne minerały uranu (uranofan, sharpit, fourmarieryt, gummit i metatorbernit) współwystępujące z selenkami Ag, Cu i Pb wypełniały spękania we fluorycie i kwarcu.

        Niewielkie przejawy mineralizacji uranowej rozpoznano również w pobliskim złożu rud żelaza „Janowa Góra” w Siennej.

 

        Głuszyca Dolna

        Złoże rud uranu „Grzmiąca” w Głuszycy Dolnej odkryto w 1954 roku. W 1956 roku uruchomiono tu kopalnię uranu nr 11, (filia Zakładów Przemysłowych „R-1”), ale działała tylko przez rok, po czym została zatopiona.

Hałda kopalni „Grzmiąca” w Głuszycy Górnej.

        Złoże „Grzmiąca” występuje w północno-wschodniej części niecki śródsudeckiej. W zalegającej tu serii piaskowców i zlepieńców górnego karbonu i dolnego permu stwierdzono występowanie sześciu poziomów rudonośnych o miąższości od kilku cm do kilku m. W strefach zmineralizowanych napotkano piryt, chalkopiryt, galenę, sfaleryt, markasyt, bornit i chalkozyn, którym towarzyszą minerały uranu reprezentowane przez smółkę uranową i autunit. Za przydatne do eksploatacji uznawano tylko te partie skały gdzie promieniowanie przekraczało wartość 1000 mikrorentgenów. Rudy uboższe i skały płonne odrzucano na hałdy lub stosowano w charakterze podsadzki w wyeksploatowanych wyrobiskach.

 

        Okrzeszyn

        Złoże rud uranu w Okrzeszynie odkryto w 1948 roku. Było ono rozpoznawane wierceniami i wyrobiskami górniczymi przez Rosjan, a następnie przez polskich geologów, ale z powodu zbyt niskiej zawartości uranu w rudach nie podjęto jego eksploatacji.

Plan powierzchni kopalni w Okrzeszynie.

        Złoże zalega w południowo-zachodniej części niecki śrudsudeckiej. Poziomy rudonośne występują tu w czterech pokładach węgla, trzech wkładkach łupków i warstwie zlepieńca czerwonego spągowca. W strefach zmineralizowanych napotkano smółkę uranową, piryt, chalkopiryt, markasyt.

 

        Rudki

        W kopalni „Staszic” w Rudkach koło Nowej Słupi („Rejon V” Zakładów Przemysłowych „R-1”) mineralizację uranową wykryto po raz pierwszy w 1952 roku. W połowie lat 60-tych XX wieku w związku z ubożeniem złoża kopalnia wybudowała z własnych środków zakład produkcji koncentratów. Była to już w tym czasie jedyna działająca kopalnia w uranu Polsce. Niestety w 1968 roku Zakłady Przemysłowe „R-1” ostatecznie zrezygnowały z odbioru tutejszych rud i w roku następnym kopalnię zamknięto.

Kopalnia „Staszic” w Rudkach.
Szyb wentylacyjny w odkrywce na polu północnym.

        Złoże pirytu i rud żelaza „Staszic” w Rudkach zalega w strefie tektonicznej uskoku łysogórskiego. Największe koncentracje minerałów uranowych stwierdzono w centrum północnej części złoża pirytu (markasytu). W południowej części złoża rudy te prawie nie występują. W strefie uranonośnej gniazda rudne miały do 20 m długości i do 0,4 m miąższości. Współwystępująca z melnikowitem blenda smolista tworzyła tam spoiwo brekcji złożonej z okruchów masywnego markasytu. W niewielkich ilościach spotykano tu również czernie i miki uranowe oraz siarczki (chalkopiryt, antymonit i galenę). Zawartość uranu wahała się w granicach 1500-40000 g/t (średnio 4000 g). Wokół tych gniazd rozciągały się strefy o podwyższonej koncentracji uranu w skale (300-1500 g). Znacznie mniejsze koncentracje uranu w granicach 70-1500 g/t wykryto w iłach ze skupieniami markasytu zalegających na kontakcie złoża markasytowego i hematytowego.

        Poza złożem „Staszic” mineralizację uranową wykryto również na sąsiednich obszarach pirytonośnych. Szczególnie interesujące pod tym względem okazało się złoże „Ściegienny” leżące w odległości około 500 m na północny-wschód od kopalni. Jego eksploatację rozpoczęto w 1957 roku po przeprowadzeniu modernizacji całej kopalni a zakończono w 1968 roku niedługo po tym jak Zakłady „R-1” przestały odbierać koncentraty uranonośne z kopalni w Rudkach.

 

Zasoby rud uranu w Polsce w latach 1955-1963

(stan na 31 grudnia każdego roku).

Rok 31.12.1955 31.12.1956 31.12.1957 31.12.1958 31.12.1959 31.12.1960 31.12.1961 31.12.1962 31.12.1963 31.12.1964 31.12.1965
Polska

 

Pozostało:
? t rudy
o zaw. 836200 kg U

W tym w zwałach:
? t rudy
o zaw. 1063600 kg U

Wydobycie:
? t rudy
o zaw. 40000 kg U

Pozostało
579364 t rudy
o zaw. 830376 kg U

W tym w zwałach:
20828 t rudy
o zaw. 13091 kg U

Wydobycie:
? t rudy
o zaw. 66700 kg U

Pozostało:
4898255 t rudy
o zaw. 3715687 U

W tym w zwałach:
23099 t rudy
o zaw. 14236 kg U

Wydobycie:
? t rudy
o zaw. 65020 kg U

Pozostało:
4081786 t rudy
o zaw. 2444444 kg U

W tym w zwałach:
21218 t rudy
o zaw. 12902 kg U

Wydobycie:
? t rudy
o zaw. 45880 kg U

Pozostało:
4121527 t rudy
o zaw. 2509653 kg U

W tym w zwałach:
19104 t rudy
o zaw. 11244 kg U

Wydobycie:
25418 t rudy
o zaw. 51707 kg U

Pozostało:
3503617 t rudy
o zaw. 2113419 kg U

W tym w zwałach:
18530 t rudy
o zaw. 10849 kg U

Wydobycie:
23579 t rudy
o zaw. 46862 kg U

Pozostało:
3452302 t rudy
o zaw. 2064691 kg U

W tym w zwałach:
21055 t rudy
o zaw. 12600 kg U

Wydobycie:
44863 t rudy
o zaw. 57219 kg U

Pozostało:
3022977 t rudy
o zaw. 1957766 kg U

W tym w zwałach:
25716 t rudy
o zaw. 14996 kg U

Wydobycie:
58962 t rudy
o zaw. 59974 kg U

Pozostało:
3061619 t rudy
o zaw. 2017886 kg U

W tym w zwałach:
25716 t rudy
o zaw. 14996 kg U

Wydobycie:
301 t rudy
o zaw. 451 kg U

Pozostało:
2105711 t rudy
o zaw. 1986552 kg U

W tym w zwałach:
25716 t rudy
o zaw. 14996 kg U

Zakończenie
eksploatacji
Podgórze Wydobycie:
brak danych

Pozostało:
? + 8340 t rudy
o zaw. 76900 kg U

Wydobycie:
brak danych

Pozostało:
28210 t rudy
o zaw. 57175 kg U

Wydobycie:
brak danych

Pozostało:
12580 t rudy
o zaw. 24813 kg U

Kopalnia
zlikwidowana

             
Radoniów Wydobycie:
brak danych
 

Pozostało:
? + 9355 t rudy
o zaw. 11314 kg U

Wydobycie:
brak danych
 

Pozostało:
7925 t rudy
o zaw. 15850 kg U

Wydobycie:
brak danych
 

Pozostało:
41325 t rudy
o zaw. 86870 kg U

Wydobycie:
brak danych
 

Pozostało:
24421 t rudy
o zaw. 52008 kg U

Wydobycie:
brak danych
 

Pozostało:
50621 t rudy
o zaw. 110806 kg U

Wydobycie:
24333 t rudy
o zaw. 50422 kg U

Pozostało:
115830 t rudy
o zaw. 104660 kg U

Wydobycie:
23329 t rudy
o zaw. 46440 kg U

Pozostało:
112690 t rudy
o zaw. 96511 kg U

Wydobycie:
44663 t rudy
o zaw. 56870 kg U

Pozostało:
90000 t rudy
o zaw. 90100 kg U

Wydobycie:
58474 t rudy
o zaw. 59259 kg U

Pozostało:
31552 t rudy
o zaw. 30883 kg U

Kopalnia
zlikwidowana

 

 
Rudki  

Wydobycie:
brak danych
 

Pozostało:
100128 t rudy
o zaw. 96900 kg U

Wydobycie:
brak danych
 

Pozostało:
99390 t rudy
o zaw. 95432 kg U

Wydobycie:
brak danych
 

Pozostało:
98770 t rudy
o zaw. 89000 kg U

Wydobycie:
brak danych
 

Pozostało:
97626 t rudy
o zaw. 87037 kg U

Wydobycie:
522 t rudy
o zaw. 890 kg U

Pozostało:
97085 t rudy
o zaw. 86100 kg U

Wydobycie:
250 t rudy
o zaw. 422 kg U

Pozostało:
96285 t rudy
o zaw. 85200 kg U

Wydobycie:
200 t rudy
o zaw. 349 kg U

Pozostało:
96000 t rudy
o zaw. 85000 kg U

Wydobycie:
250 t rudy
o zaw. 375 kg U

Pozostało:
95750 t rudy
o zaw. 84625 kg U

Wydobycie:
301 t rudy
o zaw. 451 kg U

Pozostało:
95449 t rudy
o zaw. 84173 kg U

Zakończenie
eksploatacji
Okrzeszyn ? t rudy
o zaw. 749000 kg U

422273 t rudy
o zaw. 647360 kg U

923308 t rudy
o zaw. 1119090 kg U

834206 t rudy
o zaw. 917620 kg U

Wydobycie:
227 t rudy
o zaw. 184 kg U

Pozostało:
833979 t rudy
o zaw. 917436 kg U

Kopalnia
zlikwidowana
 

Pozostało:
677061 t rudy
o zaw. 858600 kg U

 

 

     
Grzmiąca     1797686 t rudy
o zaw. 1042150 kg U

1797686 t rudy
o zaw. 1042150 kg U

1797686 t rudy
o zaw. 1042150 kg U

1257600 t rudy
o zaw. 723230 kg U

1187760 t rudy
o zaw. 669800 kg U

Zakończenie badań

 

   
Wambierzyce     921000 t rudy
o zaw. 217500 kg U
Złoże nie było
eksploatowane
             
Kopaniec                 Wydobycie:
238 t rudy
o zaw. 340 kg U

Pozostało:
4760 t rudy
o zaw. 5712 kg U

Kopalnia
zlikwidowana
 
Drogosław                 118080 t rudy
o zaw. 122800 kg U
Złoże nie było
eksploatowane
 

 

WARUNKI ŻYCIA I PRACY GÓRNIKÓW

        Jak już wcześniej wspomniano Centralna Dyrekcja wszystkich polskich kopalń uranu znajdowała się na terenie kopalni rud żelaza „Wolność” w Kowarach. Gdy w 1948 roku kopalnię tę przejęli Rosjanie w całym rejonie zastosowano nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. W miasteczku utworzono specjalne placówki UB i NKWD. W pobliżu stacjonował Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Na ulicach i przy drogach wjazdowych ustawiono posterunki wojskowe. Na wjazd lub wyjazd z miasta potrzebne były specjalne przepustki. Gości należało zameldować natychmiast po ich przybyciu a każdego przyjezdnego dokładnie kontrolowano. W urzędzie miejskim  nikt - przynajmniej teoretycznie - o żadnej kopalni uranu nic nie wiedział.
Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach, miały własny posterunek Urzędu Bezpieczeństwa współpracujący z placówką KGB, własny komitet PZPR (aby nazwiska i liczba członków partii nie trafiły poza teren zakładów), nawet własną przychodnię przyzakładową i szpital (aby nikt nie poznał przyczyn chorób i zgonów tutejszych górników). Tuż po wojnie wszystkie kierownicze stanowiska do sztygara włącznie zajmowali Rosjanie, jednak dyrektorem Zakładów był zawsze Polak. Produkcja objęta była ścisłą tajemnicą. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń na wartowni w miejsce kart pracy wkładano zawiadomienie, aby w ciągu 24 godzin opuścić miasto. Szczegółowo kontrolowano robotników przy końcu każdej zmiany.

„... Produkcja objęta była ścisłą tajemnicą, przepustki upoważniały tylko do wejścia na swoje stanowisko pracy, przy każdych drzwiach stał żołnierz. Wielu nie wiedziało nawet co wydobywają, bo lepiej za dużo nie wiedzieć. Było i tak że niektórzy specjalnie na rozmowy naciągali. Nieraz koledze mówiłem: uważaj Kazik, masz niewyparzony jęzor, nie pytluj bo to się źle skończy. Kiedyś przyszli po niego i od tamtej pory nikt go już więcej nie widział ...”
Ze wspomnień górników.

Kopalnia „Kopaliny” w Kletnie.
Resztki betonowej bramy kontrolnej w
sztolni nr 7.

        W tym miejscu należy obalić jeden z mitów. Otóż większość z górników pracujących w kopalniach uranu podejmowała tę pracę z własnej nieprzymuszonej woli. Byli to ochotnicy zjeżdżający tu licznie z Górnego Śląska i z Zagłębia Częstochowskiego, a także młodzież ze Służby Polsce. Przyciągała ich wizja dużych zarobków - kilkanaście razy wyższych niż w innych kopalniach czy fabrykach. W połowie lat 50-tych płaca na poziomie 10, a nawet 20 tysięcy złotych nie były tu niczym szczególnym. Wcześniej, gdy kopalniami zarządzali Rosjanie zarobki były jeszcze wyższe. Ludzie nie mieli, co robić z tymi pieniędzmi. Wszystko było na talony, a większość górników mieszkała bez rodzin. Jedynymi przymusowymi robotnikami kopalni uranu byli młodzi chłopcy z Wojskowych Batalionów Roboczych kierowani do pracy w kopalniach uranu w ramach zastępczej służby wojskowej. Bataliony takie działały na terenie Kowar od 1949 roku.
Nie prawdą jest także, że górnicy nie wiedzieli, co wydobywają. Tego faktu nie dało się po prostu ukryć. Przy zatrudnianiu górników nie informowano jednak o zagrożeniach wynikających z charakteru pracy. Lekarze zalecali tylko, aby jeść dużo nabiału i pić mleko. O promieniowaniu nikt nawet nie wspomniał. Ci, którzy dobrze się odżywiali rzeczywiście żyli dłużej. Zwykle jednak już po trzech, najwyżej pięciu latach zaczynali chorować, poczym szybko umierali. Akty zgonu stwierdzały wtedy pylicę, pylico-gruźlicę i inne choroby zawodowe górników. Słów promieniowanie, choroba popromienna czy białaczka lekarze nie chcieli nawet słyszeć.

        „... Pewnego dnia gdy biliśmy nowy chodnik, pojawił się dozymetrysta. Coś pomierzył i szybko się wycofał. Później przyszedł inny i bez przerwy powtarzał: kopcie chłopaki, kopcie, nie ma niebezpieczeństwa. Myśmy myśleli że mu chodzi o niebezpieczeństwo zawału, a dozymetrysta dostawał premię za wydobytą rudę ...”
Ze wspomnień górników.

Otoczone murem i drutem kolczastym osiedle górników uranowych
w Stroniu Śląskim.

        W początkowym okresie działalności (lata 1948-1956) w polskich kopalniach uranu panowały tragiczne warunki pracy. Kierujący nimi Rosjanie zachowywali się jak drapieżni kapitaliści. Koszty eksploatacji ograniczali do minimum - nie dbali o zabezpieczenia ani zdrowie i życie ludzi, nie prowadzili nawet kontroli skażenia - liczył się tylko uran. Pracowano na trzy zmiany, również w niedziele i święta, a nawet w Boże Narodzenie.
Największe zagrożenie dla górników stanowił promieniotwórczy radon, który nieustannie przenikał ze skał do wyrobisk kopalnianych. Gaz ten gromadził się szczególnie w ślepych odgałęzieniach wyrobisk. Źródłem radonu były również wody kopalniane, zwłaszcza te wypływające z pod zawałów w starych nie eksploatowanych już wyrobiskach.
Inne poważne zagrożenie stanowiły promieniotwórcze pyły. Największe zapylenie powstawało przy urabianiu i mechanicznym ładowaniu rudy.
Szczególnie trudne warunki pracy panowały w kopalni „Kopaliny” w Kletnie. Technika eksploatacji stała tu na bardzo niskim poziomie. Dążąc do zminimalizowania kosztów wydobycia oszczędzano tu praktycznie na wszystkim. Początkowo chodniki były tak wąskie, że jeden człowiek ledwie mógł się przecisnąć. Po pewnym czasie chodniki poszerzono, ale obudowy zabezpieczające stawiano tylko w tych miejscach, gdzie wydobywano rudę. Dlatego często zdarzały się tu zawały, w których nierzadko ginęli ludzie. Chętnych do pracy jednak nie brakowało.

Kopalnia „Kopaliny” w Kletnie.
 Drewniany zsyp dla urobku w ślepym szybiku w sztolni nr 9.

        Rudę wydobywano w sposób rabunkowy. W ścianie borowano 9-12 otworów strzałowych grubych na 43 mm. Zapylenie było przy tym tak duże, że widoczność spadała prawie do zera. Brakowało wentylacji i ludzie dusili się. Po odstrzale teoretycznie należało odczekać kilka godzin, aż pył opadnie. Normy jednak goniły, a ludzie chcieli dorobić - wchodzili więc od razu na przodek i wybierali urobek. Gdy natrafiano na gniazdo rudy, jej bryły odłupywano młotami pneumatycznymi. Resztki sypano łopatami na blachę, a miał rudny zgarniano gołymi rękami i sypano do puszek. Urobek wynoszono w blaszanych około 50 kilogramowych pojemnikach. Po pewnym czasie wprowadzono unowocześnienie - jedni wydobywali rudę, a inni wynosili ją na powierzchnię. Przez osiem godzin jeden górnik mógł wynieść kilka, czasem kilkanaście pojemników. Nie stosowano żadnych specjalistycznych ubrań ochronnych, masek przeciwpyłowych, rękawic ochronnych, ani żadnego odkażania. Gdy górnicy wychodzili z kopalni całe ich ubranie pokrywał uranowy pył, a często było to samo ubranie, w którym wracali do domu.

Sztolnia nr 19 kopalni „Podgórze” w Podgórzu koło Kowar.
Łopata do ładowania urobku i puszka do przenoszenia rudy uranu.

        „... W ścianie borowało się 9-12 otworów grubych na trzy palce i robiono odstrzał. Wydobywano na żywioł, aby do przodu. Nikt nie wiedział, że po odstrzale trzeba odczekać kilka godzin aż pył opadnie. Normy goniły, ludzie chcieli dorobić. Przepisy przepisami - mówili - wchodzili i rudę wybierali. Kurz był przy tym taki, że jak dwóch ludzi pracowało obok siebie na wyciągnięcie ręki, to nic, tylko dwa światełka mrugały. Nie było żadnej wentylacji i człowiek się dusił. Gdy wychodziliśmy z kopalni, widać było tylko zęby i oczy, cała reszta w uranowym pyle. Gdy natrafiliśmy na gniazdo rudy, młotkiem pneumatycznym odłupywaliśmy kawałki, później resztki sypaliśmy łopatą na blachę, miał rudny zgarnialiśmy gołymi rękami do puszek. Żadnych ubrań ochronnych nie było, żadnych masek, rękawic, odkażania, niczego. Pracowaliśmy w tym samym ubraniu, w którym potem wracało się do domu. Urobek wynoszosiliśmy w blaszanych puszkach po około 50 kilogramów w każdej. Później wprowadzono unowocześnienie: jedni rudę wydobywali, inni wynosili na powierzchnię. Przez osiem godzin wynosiłem kilka, czasem kilkanaście puszek.”
Ze wspomnień górników.

        W 1952 roku zaczęto używać maszyn do borowania na wodę. Na sucho robiło się jednak znacznie szybciej, więc gdy nikt nie widział, górnicy odłączali wodę od świdra. Cały promieniotwórczy pył dostawał się wtedy wprost do gardła i płuc. Dopiero po latach wprowadzono przeciwpyłowe maski radzieckie, w których filtrem była zwykła wata, a później w 1957 roku maski francuskie SUPERTUCAN, które jeszcze łatwiej się zatykały pyłem, dlatego rzadko, kto ich używał.

        „... Dopiero po latach wprowadzono przeciwpyłowe maski radzieckie, w których filtrem była zwykła wata, a później w 1957 roku maski francuskie SUPERTUCAN, które jeszcze łatwiej się zatykały pyłem i groziły uduszeniem. Ludzie ich nie używali bo kto by chciał sobie jeszcze robotę utrudniać ...”
Ze wspomnień górników.

        W Kowarach eksploatacja była bardziej zmechanizowana. Tu nie dbano o jakość rudy. Gdy radiometr wykazywał w skale odpowiednią zawartość uranu - podstawiano pojemniki lub sypano rudę wprost do wagoników. Urobek o mniejszej zawartości uranu i skały płonne transportowano taśmociągami wprost na hałdy. Jednak i tutaj zapylenie przekraczało wszelkie dopuszczalne normy.

Radiometr typu UR-4M z sondą do pomiaru promieniowania w otworach strzałowych.
Rok produkcji 1955.
Moduł pomiarowy radiometru z oryginalną tabliczką znamionową Zakładów R-1 w Kowarach.
Ustawienie sondy przy pomiarze promieniowania β.
Ustawienie sondy przy pomiarze wysokoenergetycznego promieniowania β.
Ustawienie sondy przy pomiarze promieniowania γ.

        „... W dużych kopalniach to była mechanizacja. Już nie dbano o jakość rudy, wybierano wszystko jak leci. Gdy radiometr wykazywał obecność uranu w skale - podstawiano pojemniki lub sypano urobek wprost do wagoników, a skałę płonną i rudy ubogie wywożono taśmociągami na hałdy ...”
Ze wspomnień górników.

        Pierwszą, tymczasową instrukcję bezpieczeństwa przy pracy z materiałami radioaktywnymi Ministerstwo Zdrowia wydało dopiero w 1957 roku, gdy Rosjanie przekazali kopalnie uranu władzom polskim. Określono w niej dopuszczalne natężenie promieniowania, czas pracy, zabezpieczenia. W tym samym roku w kopalniach uranu wprowadzono systematyczne pomiary dozymetryczne. Kontrolę przeprowadzano we wszystkich wyrobiskach kilka razy w miesiącu. Próbki powietrza były pobierane do metalowych komór jonizacyjnych o pojemności 1 litra a następnie w ciągu trzech godzin musiały zostać zbadane za pomocą elekrtometru typu SG-1M.

 
Fotografia elektrometru typu SG-1M ze źródłem zasilania i komorą jonizacyjną o pojemności 1 litra
oraz jedna z oryginalnych komór jonizacyjnych stosowanych na kopalni „Podgórze”.

        Skażenie powietrza i wody kopalnianej oraz zapylenie kilkunastokrotnie przekraczało wtedy wszelkie dopuszczalne normy (na elektrometrze często brakowało skali). Aby zmniejszyć szkodliwość pracy podjęto zatem decyzję o modernizacji kopalń. W sposób wręcz modelowy problem ten rozwiązano w kopalni „Radoniów”. W pierwszym rzędzie usprawniono tu wentylację wprowadzając system intensywnego przewietrzania ssąco-tłoczącego. System ten umożliwił doprowadzenie świeżego powietrza i odprowadzenie zużytego w każdym z eksploatowanych przodków. Przenikanie radonu z nieeksploatowanych części kopalni ograniczono zamykając wszystkie stare wyrobiska tamami. W celu zmniejszenia zapylenia wprowadzono zraszanie urobku wodą. Bezwzględnie zabroniono również wiercenia otworów strzałowych na sucho.

Wiertła do wiercenia otworów strzałowych na mokro z lat pięćdziesiątych XX wieku.
Kopalnia „Podgórze”.

        „... W 1952 roku wprowadzono maszyny do borowania na wodę. Ludzie ich nie chcieli i gdy nikt nie widział, odłączali wodę od świdra. Na sucho robiło się dwa razy szybciej ...”
Ze wspomnień górników.

 
Tablice ostrzegawcze przed promieniowaniem.
Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach.

        Modernizacja kopalń niewątpliwie przyczyniła się do poprawy warunków pracy, lecz nie miała wpływu na stan zdrowia górników przez lata narażonych na promieniowanie. Śmiertelność wśród nich nadal, więc była bardzo duża. Pierwsze badania lekarskie załogi przeprowadzono dopiero w 1958 roku. Powstał nawet przyzakładowy szpitalik. Na poważnie stanem zdrowia górników zainteresowano się jednak dopiero w 1963 roku. Wprowadzono wtedy badania okresowe i kasety dozymetryczne (osobiste rejestratory wchłoniętego promieniowania). Niestety dla większości górników były to działania mocno spóźnione.

Tablice BHP
Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach.

        W sumie w latach 1948-1972 przez Zakłady Przemysłowe „R-1” przewinęło się około 26 tysięcy ludzi. Z tych, którzy pracowali bezpośrednio przy wydobyciu rudy prawie wszyscy już nie żyją.

 

WPŁYW GÓRNICTWA URANOWEGO NA ŚRODOWISKO

        Górnictwo uranu bardzo negatywnie oddziaływało również na środowisko. Wprawdzie większość wyrobisk została zlikwidowana, a większość hałd rozwieziona lub zrekultywowana, ale w niektórych miejscowościach skutki tego oddziaływania odczuwane są do dnia dzisiejszego. Szczególnie tragiczna sytuacja panuje w tym względzie w Grzmiącej. Mimo krótkotrwałej eksploatacji na powierzchni pozostała znacznych rozmiarów hałda z dużą zawartością uranu. W 1960 roku Rosjanie wystąpili z propozycją zakupu tych hałd, ale rząd polski nie wyraził na to zgody. Hałdy pozostały do dnia dzisiejszego. Obecnie promieniotwórcze tło wynosi tam 140-170 mikrorentgenów, a w niektórych miejscach sięga nawet 300 mikrorentgenów. Ubogiej gminy nie stać jest na ich likwidację. U podnóża hałd znajdują się cztery stawy, do których spływają wymywane deszczem radioaktywne szlamy. Latem kąpią się w nich dzieci z okolicznych wiosek, a starsi łowią tam ryby…

Kopalni „Grzmiąca” w Głuszycy Górnej.
Dawny zbiornik wody przemysłowej a obecnie staw rybny i kąpielisko.

        W rejonach gdzie zabezpieczenie pozostałości po górnictwie uranowym zostało wykonane bardzo starannie również może dochodzić do nieprzewidzianych sytuacji. Na przykład w czasie katastrofalnej powodzi w 1997 roku wzburzone wody potoków rozmyły stare słabo zabezpieczone hałdy w Podgórzu i Kletnie roznosząc znajdujące się w nich bryłki promieniotwórczych rud na przestrzeni wielu kilometrów. Poważnie uszkodzona została wtedy również skarpa stawu osadnikowego Zakładów „R-1” w Kowarach, w którym znajduje się tysiące metrów sześciennych promieniotwórczych odpadów.

Kopalnia „Podgórze” w Podgórzu koło Kowar.
Zerwany most i rozmyte przez powódź uranonośne hałdy pokopalniane.

 

INHALATORIUM RADONOWE

        W jednym przypadku udało się jednak wykorzystać pozostałości po górnictwie uranowym dla dobra społeczeństwa. Mowa tu o inhalatorium radonowym.
Na początku lat siedemdziesiątych powstała koncepcja wykorzystania starych wyrobisk jednej z kowarskich kopalni rud uranu do podziemnego leczenia inhalacjami radonowymi. Warunki mikroklimatyczne Kowar, są bardzo korzystne dla lecznictwa uzdrowiskowego. Włączenie do lecznictwa, jako jedynej w kraju i jednej z pięciu na świecie sztolni radonowej miało jeszcze bardziej podnieść walory uzdrowiska. Na podziemne inhalatorium wykorzystano starą sztolnię nr 19a nieczynnej kopalni „Podgórze”. Odpowiednie prace adaptacyjne przeprowadzono tu w latach 1972-1974. Sztolnia długości około 850 m zakończona była pętlą objazdową, która okalała dwa ślepe szyby udostępniające niższe poziomy kopalni. Rejon ten poprzez pochylnię łączył się bezpośrednio z systemem wyrobisk jednego z wyższych poziomów dawnej eksploatacji rud uranu. Przeprowadzone badania wykazały, że w obrębie pętli objazdowej istnieją najkorzystniejsze warunki dla lokalizacji zespołu inhalatoryjnego. Średnie stężenie radonu w powietrzu wynosiło tam 10-12 mikrocurie.

Wejście do inhalatorium radonowego w Podgórzu.

        Zespół inhalatoryjny składał się z dwóch komór zabiegowych, pomieszczenia dla personelu, sanitariatów, komory technicznej oraz chodnika łączącego komorę inhalacyjną z komorą techniczną i pochylnią prowadzącą do wyjścia zapasowego, przez które tłoczone było świeże powietrze. Radon wydzielał się w sztolni z otaczających skał oraz wód podziemnych. Poprzez drogi wentylacyjne trafiał do komory technicznej, gdzie po zmieszaniu ze świeżym powietrzem był podgrzewany i nawilżany. Po tych zabiegach radoczynne powietrze o określonym stężeniu radonu i odpowiednich parametrach cieplnych przetłaczano się do komór inhalacyjnych. Zainstalowane w sztolni urządzenia wentylacyjne i wzbogacające pozwalały również na wykorzystanie radonu rozpuszczonego w wodzie, która zalała dolne poziomy kopalni. Uzyskane dzięki temu stężenie radonu rzędu 15-20 mikrocurie umożliwiało skrócenie o połowę czasu przebywania pacjentów w inhalatorium. Do pomieszczeń zabiegowych pacjenci dowożeni byli kolejką elektryczną.

Komora wentylatorów.

        Pierwszych 120 kuracjuszy inhalatorium przyjęło w 1974 roku. Wyniki leczenia były rewelacyjne. Leczenie pacjentów w inhalatorium radonowym wymagało jednak serii pobytów w komorze inhalacyjnej. Dalsze doświadczalne zabiegi przeprowadzone w latach 1974-1975 wykazały skuteczność działania terapii radonowej. Nie stwierdzono przypadków działania ubocznego. Od 1976 roku prowadzono już systematyczne leczenie w okresach 24 dniowych po 60 osób jednorazowo. Większość kuracjuszy stanowili goście dewizowi. Niestety świetność inhalatorium nie trwała długo. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych XX wieku z powodu kryzysu polityczno-gospodarczego zabrakło funduszy na utrzymanie sztolni, co wkrótce doprowadziło do katastrofy. Zarwał się nie konserwowany szyb łączący sztolnię z niższymi poziomami dawnej kopalni, z których czerpano radon. Inhalatorium musiało zawiesić swoją działalność. Z czasem uległo ono całkowitej dewastacji i w takim stanie pozostaje do dnia dzisiejszego.

Tablica informacyjna zawieszona przed wejściem do jednej z dwóch
komór inhalacyjnych.

 

Resztki wyposażenia we wnętrzu komory inhalacyjnej nr 1.

        Tradycje lecznicze Kowar nie poszły jednak w niepamięć. Pod koniec lat 90-tych XX wieku firma komercyjna „Kowarskie Sztolnie” otworzyła nowe inhalatorium w sztolni nr 9. W latach 50-tych XX wieku była to sztolnia poszukiwawcza drążona w celu rozpoznania rokującej nadzieje złożowe strefy tektonicznej na granicy gnejsów i amfibolitów. Poszukiwania te zakończyły się jednak niepowodzeniem w związku, z czym sztolnię przekształcono w obiekt ćwiczebny dla uczniów szkoły górniczej w Kowarach. Po likwidacji Zakładów „R-1” służyła ona studentom wydziału Górnictwa Politechniki Wrocławskiej do przeprowadzania prób z górniczymi środkami strzałowymi. Od lat 90-tych XX wieku pozostawała opuszczona. Koncentracje radonu w sztolni nr 9 są bez porównania mniejsze niż w dawnym inhalatorium (w/g pomiaru z 1991 roku wynosiły one około 1 bq/dm3 przy około 530 bq/dm3 w dawnym inhalatorium) a w związku z tym jego lecznicze działanie wątpliwe. No cóż, zawsze jeszcze można odwołać się do autosugestii.
W części udostępnionych tą sztolnią podziemnych wyrobisk zorganizowano także podziemną trasę turystyczną.

Jeden z wylotów sztolni ćwiczebnej nr 9.
Obecnie znajduje się tam podziemna trasa turystyczna.

        Przez wiele dziesięcioleci temat górnictwa rud uranu w Polsce objęty był ścisłą tajemnicą. Dopiero od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku tajemnice te zaczęły stopniowo docierać do szerszej opinii publicznej. Przyczyniła się do tego niewątpliwie wystawa zorganizowana w Muzeum Techniki w Warszawie pod znamiennym tytułem Uran ponad wszystko. Jej otwarcie nastąpiło w dniu 29 września 2009 roku. Była to pierwsza w Polsce ekspozycja tak kompleksowo omawiająca temat polskiego górnictwa rud uranu. Na otwarciu byli obecni zarówno byli pracownicy Zakładów Przemysłowych „R-1” jak i przedstawiciele ówczesnych władz odpowiedzialni za nasz przemysł jądrowy. Wszyscy z uznaniem stwierdzili że wystawa bardzo obiektywnie oddaje prawdę o tej najtajniejszej gałęzi polskiego przemysłu.

        Obecnie górnictwo uranu w Polsce nie istnieje. Czy jego odrodzenie jest możliwe? Myślę, że tak. Nasze złoża należą wprawdzie do ubogich ale niektóre (Wambierzyce, Grzmiąca, Okrzeszyn) mają szczególną zaletę. Są to złoża pokładowe o w miarę jednolitym charakterze, co umożliwia ich w miarę regularną eksploatację przez dziesiątki lat. Niestety z braku własnego przemysłu jądrowego w najbliższym czasie nie planuje się w Polsce uruchomienia żadnej kopalni uranu. W ostatnich latach podjęto natomiast badania mineralogiczne dawnych złóż. Ze względu na bardzo ograniczony dostęp do wyrobisk górniczych prowadzi się je głównie na zwałach dawnych kopalni. Jak można się było spodziewać badania te przynoszą zaskakujące wyniki. Okazuje się że w pogoni za uranem praktycznie nie prowadzono żadnych dokładniejszych analiz składu mineralnego wydobywanych rud. Liczyła się tylko ich jakość (procentowa zawartość uranu). Najnowsze badania potwierdzają że przynajmniej w przypadku mniejszych złóż i wystąpień mineralizacji uranowej skład mineralny rud określano wręcz na oko. Obecne wysiłki geologów dążą do skorygowania tego stanu rzeczy czyli do ustalenia możliwie jak najpełniejszych asocjacji mineralnych poszczególnych złóż. Dzięki temu udało się wykryć m. in. obecność uranospinitu w kopalni Podgórze (patrz artykuł Uranospinit...) a wstępne badania materiału pozyskanego z dawnych hałd Miedzianki Śląskiej i Wojcieszyc zapowiadają się jeszcze bardziej obiecująco.

 

LITERATURA

ADAMSKI W. : Genetyczno-strukturalne typy złóż uranu w Polsce. W: Pierwsza polsko-jugosłowiańska narada w zakresie geologii i metodyki poszukiwań złóż uranowych. Karpacz, 17-24.X.1960. Kowary : Zakłady Pprzemysłowe R-1, 1960, S. 1-9.

ADAMSKI W. : Miasto górników i tkaczy. W: Kowary - szkice z dziejów miasta. T. 1. Prace Karkonoskiego Towarzystwa Naukowego 1988, T. 39, S. 29-52.

ADAMSKI W., KACZMAREK J. : Ocena uranonośności Sudetów. Kowary : Zakłady Przemysłowe R-1, 1959, T. 1.

ADAMSKI W., KACZMAREK J. : Ocena uranonośności Sudetów. Kowary : Zakłady Przemysłowe R-1, 1960, T. 2, Cz. 1.

ADAMSKI W., KACZMAREK J. : Ocena uranonośności Sudetów. Kowary : Zakłady Przemysłowe R-1, 1960, T. 2, Cz. 2.

ADAMSKI W. : Obecny stan badań i główne kierunki dalszych poszukiwań złóż uranowych w Polsce. W: Pierwsza polsko-jugosłowiańska narada w zakresie geologii i metodyki poszukiwań złóż uranowych. Karpacz, 17-24.X.1960. Kowary : Zakłady Przemysłowe R-1, 1960, S. 86-93.

ADAMSKI W. : Podziemne wyrobiska górnicze rejonu Kowar oraz ich wpływ na stosunki wodne i powstawanie szkód górniczych. Wrocław : Instytut Górnictwa Politechniki Wrocławskiej, 1986.

ADAMSKI W. : Szkice z historii Zakładów Przemysłowych R-1. Cz. II. Archiwum Muzeum Minerałów, 1988.

ADAMSKI W. : Zakłady Przemysłowe R-1. W: Kowary - szkice z dziejów miasta. T. 2. Prace Karkonoskiego Towarzystwa Naukowego, 1989, T. 39, S. 63-76.

BANAŚ M. : Przejawy mineralizacji w metamorfiku Śnieżnika Kłodzkiego. Prace Geologiczne Komitetu Nauk PAN Oddział w Krakowie, 1965, Nr 27.

BANAŚ M. : Wstępne dane o minerałach uranu strefy Kopańca. Sprawozdania z Posiedzeń Komisji Naukowych PAN Oddział w Krakowie, 1970, T. 16, S. 241-243.

BAREJA E. : Przejawy mineralizacji uranowej w górnokarbońskich utworach niecki śródsudeckiej. Kwartalnik Geologiczny, 1973, T. 17, Nr 4, S. 911-912.

BAREJA E. : Wstępne wyniki badań mineralizacji U-Th-TR-Nb w ełckim masywie syenitowym. Sprawozdania z posiedzeń naukowych Instytutu Geologicznego. Kwartalnik Geologiczny, 1979, T. 23, Nr 4, S. 898-899.

BAREJA E., MORAWSKI W., SAŁDAN M. : Mineralizacja uranowa w utworach cechsztyńskich na monoklinie przedsudeckiej. Sprawozdania z posiedzeń naukowych Instytutu Geologicznego. Kwartalnik Geologiczny, 1973, T. 17, Nr 4, S. 910-911.

BIAŁACZEWSKI A. : Złoża rudy żelaznej na Dolnym Śląsku. Hutnik, 1946, R. 1, Nr 6, S. 436-441.

BORUCKI J. i in. : Ocena perspektyw poszukiwawczych złóż rud uranu w Polsce. Prace Państwowego Instytutu Geologicznego, 1967.

BORUSZEK-KANTORSKA H. : Ochrona Zdrowia. W: Kowary - szkice z dziejów miasta. T. 2. Prace Karkonoskiego Towarzystwa Naukowego, 1989, T. 39, S. 147-166.

BORZĘCKI R. : Górnictwo uranu w Polce. Otoczak, 2004, Nr 31, S. 28-43.

BORZĘCKI R. : Uran ponad wszystko. Scenariusz wystawy. Archiwum Muzeum Minerałów, 2001

BORZĘCKI R., MAREK A. : Pozostałości górnictwa rud uranu w Masywie Śnieżnika. Hereditas Minariorum, 2016, T. 3, S. 109-133.

CHRUŚCIELEWSKI W., OLSZEWSKI J., KAMIŃSKI Z. : Badania zagrożenia radiacyjnego środowiska naturalnego w rejonach byłych kopalń rud uranu. Łódź : Instytut Medycyny, 1996.

CĘŻKOWSKI W. : Surowce mineralne doliny Kleśnicy oraz ich eksploatacja. [W] Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie. Badania i udostępnianie. Wrocław : Wydawnictwo Ossolineum, 1989, S. 137-146.

CIĘŻKOWSKI W. i in. : Zmiany w litosferze wywołane eksploatacją surowców mineralnych. W : Masyw Śnieżnika. Zmiany w środowisku przyrodniczym. Warszawa : Wydawnictwo Polskiej Agencji Ekologicznej, 1996, S. 86-119.

CIĘŻKOWSKI W., MARSZAŁEK H., SOŁECKI A. : Radon w wodach podziemnych i w powietrzu glebowym obszaru granitu karkonoskiego. W: Sesja naukowa Geologiczne problemy Karkonoszy. Karpacz 11-13 października 1991. Wrocław : Uniwersytet Wrocławski, 1993, S. 119-124.

DOMINAS W. : Ocena zagrożenia radiologicznego w rejonie wyeksploatowanych kopalń rud uranowych w Sudetach Zachodnich w miejscowościach: Kowary, Radoniów, Okrzeszyn-Uniemyśl, Kopaniec, Miedzianka, Mniszków i Stare Rachowice oraz inwentaryzacja obiektów górnictwa uranowego w gminach Kamienna Góra i Lubawka. Warszawa : Wojskowy Instytut Chemii i Radiometrii, 1991.

DON J., OPLETAL M. : Budowa i ewolucja geologiczna Masywu Śnieżnika. W : Masyw Śnieżnika. Zmiany w środowisku przyrodniczym. Warszawa : Wydawnictwo Polskiej Agencji Ekologicznej, 1996, S. 14-26.

DZIEKOŃSKI T. : Wydobywanie i metalurgia kruszców na Dolnym Śląsku od XIII do połowy XX wieku. Wrocław : Ossolineum, 1972.

FEDAK J., LINDNER M. : Metalogeneza Sudetów. Prace Państwowego Instytutu Geologicznego, 1966.

FIEDLER H. : Die Mineralien Schlesiens mit Berücksichtigung der angrenzenden Länder. Breslau : F. E. C. Leuckart, 1863.

GAWOR F. : Zakład Doświadczalny Politechniki Wrocławskiej „HYDRO-MECH” i Zakład Górniczy Politechniki. W: Kowary - szkice z dziejów miasta. T. 2. Prace Karkonoskiego Towarzystwa Naukowego, 1988, T. 39, S. 101-104.

Geologia złóż surowców mineralnych Polski. Surowce metaliczne. Red. R. Krajewski. Biuletyn Państwowego Instytutu Geologicznego, 1960.

GŁOWACKI Z. : Hydrotermalne złoża uranowe w Polsce. W: Pierwsza polsko-jugosłowiańska narada w zakresie geologii i metodyki poszukiwań złóż uranowych. Karpacz, 17-24.X.1960. Kowary : Zakłady Przemysłowe R-1, 1960, S. 10-12.

GŁOWACKI Z., SADKIEWICZ H. : Rudy uranowe Dolnego Śląska. W: Sesja naukowa Z geologii Ziem Zachodnich. dwudziestolecie polskich badań 1945-1965. Wrocław : PWN, 1966, T. 2, S. 415-430.

GUZIEL A. : Leczenie w sztolni. Przegląd Techniczny, 1986, Nr 12, S. 18.

IRVING D. : Kryptonim „Virushaus”. Przekł. L. Adamski. Warszawa : Książka i Wiedza, 1971.

JASKÓLSKI S. : Polimetaliczna mineralizacja tlenkowo-siarczkowa w granitognejsach Gór Izerskich (Dolny Śląsk) i jej pochodzenie. Prace Geologiczne Komitetu Nauk PAN w Krakowie, 1967, Nr 43.

JASKÓLSKI S. : Polimetaliczna mineralizacja w granitognejsach Radoniowa. Przegląd Geologiczny, 1967, Nr 5, S. 238-239.

JASKÓLSKI S., POBORSKI C., GOERLICH E. : Złoże pirytu i rud żelaznych kopalni „Staszic” w Górach Świętokrzyskich. Biuletyn Państwowego Instytutu Geologicznego, 1953.

KACZMAREK A., MASŁOWSKI W. : Mineralizacja uranowa na tle ogólnej mineralizacji Sudetów. W: Pierwsza polsko-jugosłowiańska narada w zakresie geologii i metodyki poszukiwań złóż uranowych. Karpacz, 17-24.X.1960. Kowary : Zakłady Przemysłowe R-1, 1960, S. 68-85.

KITA-BADAK M., BADAK J., SAŁDAN M. : Uwagi o łupkach uranonośnych serii menilitowej w Karpatach środkowych. Sprawozdania z posiedzeń naukowych Instytutu Geologicznego. Kwartalnik Geologiczny 1964, T. 8, Nr 3, S. 451-452.

KLEMENTOWSKI R. : W cieniu sudeckiego uranu. Wrocław : Oddział Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, 2010.

KLEMENZ P. : Die Ortsnamen der Grafschaft Glatz. Breslau : Ostdeutsche Verlagsanstalt, 1932.

KRAJEWSKI R. : Złoża w okolicy Janowej Góry. W: Geologia złóż surowców mineralnych Polski. Surowce metaliczne. Red. R. Krajewski. Biuletyn Państwowego Instytutu Geologicznego, 1960, S. 38-44.

KUBICKI S. : Przebieg badań podłoża krystalicznego w rejonie Ełku. Sprawozdania z posiedzeń naukowych Instytutu Geologicznego. Kwartalnik Geologiczny, 1979, T. 23, Nr 4, S. 895-896.

LEISNER E. : Einige neue Mineral-Vorkommnisse aus Schlesien. Neues Jahrbuch für Mineralogie, Geologie und Paläontologie, 1865, S. 457-458.

LIS J., SYLWESTRZAK H. : Minerały Dolnego Śląska. Warszawa : Wydawnictwa Geologiczne, 1986.

MAREK A., MAREK T. : Możliwości rozwoju sztolni pouranowych w Kletnie na potrzeby turystyki i edukacji. W: II Konferencja Muzeów Górniczych i Skansenów Podziemnych w Polsce. Wieliczka : Muzeum Żup Krakowskich, 2012.

MISTEWICZ E. : Uran ponad wszystko. Reporter 1989, Nr 6, S. 10-12.

MOCHNACKA K. : Geologia polimetalicznego złoża w Kowarach (Dolny Śląsk). Prace Geologiczne Komitetu Nauk PAN Oddział w Krakowie, 1967, Nr 40.

MOCHNACKA K. : Mineralizacja skał metamorficznych części Pogórza Izerskiego. Prace Geologiczne Komitetu Nauk PAN Oddział w Krakowie, 1975, Nr 89.

MOCHNACKA K. : Minerały polimetalicznego złoża w Kowarach (Dolny Śląsk). Prace Mineralogiczne Komitetu Nauk PAN Oddział w Krakowie, 1966, Nr 4.

MORAWSKI W. : Uranonośność osadów górnego kambru na obszarze nadbałtyckim. Sprawozdania z posiedzeń naukowych Instytutu Geologicznego. Kwartalnik Geologiczny, 1973, T. 17, Nr 4, S. 912-913.

MURAS K. Dozymetria na kopalniach uranowych w Polsce. Kowary : Zakłady Przemysłowe R-1, 1962.

MURAS K. : Górnictwo uranowe w Polsce w latach 1948-1963. Problemy zagrożeń dla ludzi i środowiska naturalnego. Bezpieczeństwo Jądrowe i Ochrona Sanitarna, 1995, Nr 23, S. 41-52.

PRZENIOSŁO S., SYLWESTRZAK H. : Mineralizacja fluorytowa na wschodnich zboczach Śnieżnika Kłodzkiego. Kwartalnik Geologiczny, 1971, T. 15, Z. 2, S. 251-260.

RADOMSKI M. : Tajemnica kowarskiej kopalni. Na żywo, 1995, Nr 46, S. 8-9.

Rudy uranu. Bilans zasobów kopalin użytecznych w Polsce. Warszawa : Wydawnictwa Geologiczne, 1956-1967.

SIUDA R., DOMAŃSKA-SIUDA J, BORZĘCKI R. : Saléeite, Mg(UO2)2(PO4)2, from the Wojcieszyce Uranium Deposit (Lower Silesia, Poland). Annales Societatis Geologorum Poloniae, 2016, T. 86, S. 211-218.

SIUDA R., KRUSZEWSKI Ł., BORZĘCKI R. : Uranospinit z kopalni Podgórze w Kowarach (Karkonosze, Polska). Mineralogia - Special Papers, 2008, T. 32, S. 143.

SIUDA R., KRUSZEWSKI Ł., BORZĘCKI R. : Uranospinit z kopalni Podgórze w Kowarach (Karkonosze, Polska). Archiwum Muzeum Minerałów, 2008.

Stare kopalnie ciągle groźne. Expres Wieczorny, 1993, Nr 52, S. 5.

STYSZ M., MĄCZKA M. : Dzieje górnictwa w Marcinkowie. Inwentaryzacja pozostałości robót górniczych dawnych kopalń rud polimetalicznych. W: Dzieje górnictwa - element europejskiego dziedzictwa kultury, 2009, T. 2, S. 297-311.

SZTUK H., ADAMSKI W, GAWOR F. : Inwentaryzacja uszkodzeń środowiska na skutek prowadzenia poszukiwań i eksploatacji złóż uranowych. Wrocław : Instytut Górnictwa Politechniki Wrocławskiej, 1994.

SZECÓWKA M. : Mineralizacja uranowa w Rudkach koło Słupi Nowej (Góry Świętokrzyskie). Prace Geologiczne Komitetu Nauk PAN Oddział w Krakowie, 1987, Nr 133.

TRAUBE H. : Die minerale Schlesiens. Breslau : J. U. Kern's, 1888.

URBANIAK E. : Cicha śmierć. Nowa Wieś, 1995, Nr 12, S. 8.

WATYCHA L. : Sprawozdanie z badań geologicznych wykonanych w 1949 roku w okolicy Janowej Góry powiat Bystrzyca, Dolny Śląsk. Biuletyn Państwowego Instytutu Geologicznego, 1949, Nr 54, S. 92-102.

WĄRZYBOK J., SKRZYNIARZ J. : Plan bezpiecznego prowadzenia robót kopalni „Kopaliny” w Stroniu Śl. na rok 1956. Kopaliny : Przemysł Arsenowy w Złotym Stoku, Kopalnia Kopaliny w Stroniu Śląskim, 1955.

WEBSKY M. : Über die geognostischen Verhältnisse der Erzlagerstätten von Kupferberg und Rudelstadt in Schlesien. Zeitschrift Deutschen geologischen Gesellschaft, 1853, T. 5, S. 373-438 + mapa + mapa.

WEBSKY M. : Über Uranophan. Zeitschrift Deutschen geologischen Gesellschaft, 1859, T. 11, S. 384-393.

ZAGOŻDŻON K., ZAGOŻDŻON P. : Dawne i współczesne procesy geologiczne w sztolni nr 3 w Marcinkowie. W: Dzieje górnictwa - element europejskiego dziedzictwa kultury, 2009, T. 2, S. 357-367.

Zakłady Przemysłowe R-1 w Kowarach 1948-1973. Kowary : Ad Rem, 2016.

ZDULSKI M. : Źródła do dziejów górnictwa uranowego w Polsce. Warszawa : DiG, 2000.

ZONIK Z. : Projekt „U”. Warszawa : MON, 1976.

ZUBEK A. : Sanatorium w zboczu góry. Problemy, 1975, Nr 6, S. 3.

 

Jeżeli chcesz szybko przejść do nadrzędnej strony kliknij poniższy interaktywny przycisk.

 

UWAGA!!! Jeżeli wykryjecie jakieś niezauważone przeze mnie błędy proszę o informację. Za wszelkie konstruktywne uwagi z góry serdecznie dziękuję.

JESTEŚ    GOŚCIEM

W SUMIE OD ZAŁOŻENIA WITRYNY W 2005 ROKU ODWIEDZONO JĄ
JUŻ   RAZ