Maciej Skalski

MAŁE CO NIECO O STEFANKACH I BORZĘCKICH

(wyciąg)

 

TEKST

Jacenty Stefanek (ok.1786–1832) przez całe życie mieszkał w Kudłowie. Ożeniony był  z wiele starszą od siebie Ewą, z domu Krulówną (ok.1778-1848). Kudłów leżał w parafii gołąbskiej. Gdzie dokładnie leżała ta wieś nie wiemy, współcześnie ta nazwa nie występuje. Jacenty i jego żona urodzili się jeszcze jako poddani króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.
W gospodarstwo w Borowej wżenił się syn Jacentego, Marcin Stefanek (ok.1809-1880). Jego pierwszą żoną i matką kolejnych pokoleń Stefanków została Julianna Kopciówna z Bałtowa.
Po śmierci Julianny,  Marcin ożenił się ponownie. Druga żona, Joanna Klepkówna była z Borowej. Tak Marcin z rodziną trafił do Borowej i Stefankowie mieszkają tam do dzisiaj.
Syn Marcina, Józef Stefanek (1833-ok.1904), wprawdzie ożenił się z panną z Gołębia - Marianną Michalszczanką, ale pozostał na gospodarstwie rodzinnym w Borowej.
Jan Stefanek (1856-ok.1911) był synem Józefa. Został ożeniony z Zofią, z domu Borzęcką, panienką z pobliskiego Kośmina nad Wieprzem.

Z Borzęckimi wiąże się sporo ciekawych wydarzeń historycznych. Najstarszy zidentyfikowany przodek Zofii żył na przełomie XVIII i XIX wieku. Nazywał się Piotr Borzęcki.

„...był mężczyzną przystojnym choć ze śladami ospy, nosił się po polsku...”

Przez wiele lat pracował jako marszałek dworu księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, generała ziem podolskich i jego żony Izabeli w Puławach. Piotr Borzęcki był dobrym gospodarzem majątku Czartoryskich.

„...dzierżył władzę nad dworem, liberią, paziami i dworzanami, surowo przestrzegał porządku i karności...”

W 1786 roku książę generał postanowił zrobić objazd ziem podolskich,  aby uzyskać odpowiednią liczbę kresek na sejm. Wezwał do siebie marszałka dworu i ustalił z nim marszrutę oraz noclegi. Borzęcki zorganizował podróż wzorowo.

„...Księstwo pojechali poszóstą karetą, za którą sunął lekki koczyk z garderobą, garderobianą, kamerdynerem i golibrodą. Adiutanci księcia: Berken, Orłowski i Niemcewicz jechali konno. Trzej sekretarze, marszałek dworu, kapelan i doktor Goltz podróżowali w karetach lub koczach. W czternastu krytych brykach, każda w siedem koni, pomalowanych pięknie, z cyframi księcia Czartoryskiego po bokach, wieziono spiżarnie i kuchnie, piwnicę i paszteciarnię, kawiarnię i wyroby cukiernicze oraz kredens. Na kozłach siedzieli furmani w żupanach, ferezjach i wysokich czapkach...”

Piotr Borzęcki dbał o autorytet swojego chlebodawcy.

„...Wszędzie gdzie wspaniały orszak przejeżdżał, budził wielką sensację. Szczególnie Murzynek Osman i nie znane w Polsce, sprowadzone aż z Carogrodu, dwugarbne wielbłądy, których było czternaście i które z powagą dźwigały namioty i kufry...”

Borzęcki był niewątpliwie człowiekiem majętnym, co potwierdzałaby zresztą  jego funkcja. Łaska pańska jednak na pstrym koniu jeździ. Po powstaniu listopadowym w 1831 roku wojska rosyjskie w ramach represji splądrowały pałac Czartoryskich w Puławach, a właściciele musieli się ewakuować. Piotr Borzęcki pomagał sędziwej księżnej Izabeli Czartoryskiej wywozić i ukrywać wyposażenie pałacu m.in. do Zamojskich do Podzamcza koło Maciejowic i do księżnej Jabłonowskiej do Kocka.
Nie wiemy na pewno, czy Piotr Borzęcki był ojcem Jakuba Borzęckiego z Grabowców Górnych koło Kocka, ale historia Piotra jest na tyle barwna, że warto ją tu przytoczyć.

Syn Jakuba, Michał Borzęcki stracił rodziców jeszcze jako chłopiec. Razem z bratem Jackiem, prawdopodobnie za namową rodziny zmarłej matki, Maryanny ze Szlendaków przenieśli się do Kośmina. Tam obydwaj chłopcy pracowali na służbie u bogatych gospodarzy. Ponieważ Michał sprawdził się jako dobry i odpowiedzialny pracownik na służbie, rodzina postanowiła zrobić z niego gospodarza. Kiedy zmarł młodo mąż Katarzyny Szlendakowej, Michał Borzęcki został wyswatany na jej drugiego męża. Młody mąż miał czym zarządzać, gospodarstwo w Kośminie było jak na tamte okolice całkiem duże, bo sześćdziesięciomorgowe (około 34ha). I tak w 1865 roku urodziła się Zosia Borzęcka, późniejsza żona Jana Stefanka.

 

ŹRÓDŁA

Skalski Maciej, Małe co nieco o Stefankach i Borzęckich. Biuletyn rodzinny. Nr 8 z 26.11.2006. Warszawa. (2006). Wyciąg. Archiwum Rodzinne Macieja Skalskiego. Brak sygnatury.

 

 

Jeżeli chcesz szybko przejść do nadrzędnej strony kliknij poniższy interaktywny przycisk.

 

UWAGA!!! Jeżeli wykryjecie jakieś niezauważone przeze mnie błędy proszę o informację. Za wszelkie konstruktywne uwagi z góry serdecznie dziękuję.

JESTEŚ    GOŚCIEM

W SUMIE OD ZAŁOŻENIA WITRYNY W 2005 ROKU ODWIEDZONO JĄ
JUŻ   RAZY