MASYW GRANITOIDOWY KARKONOSZY

i metamorfik wschodnich Karkonoszy

 

            Masyw granitowy Karkonoszy częścią większej jednostki geologicznej zwanej blokiem karkonosko-izerskim. W skład tego bloku poza Karkonoszami wchodzą Rudawy Janowickie, Góry i Pogórze Izerskie oraz utwory budujące Kotlinę Jeleniogórską.
Intruzja granitu Karkonoszy miała miejsce w górnym karbonie w czasie orogenezy waryscyjskiej. Wtargnięcie gorącej magmy granitowej spowodowało iż część utworów osłony uległa daleko idącym zmianom. Doznały ich szczególnie te skały które znajdowały się najbliżej intrudującego granitu. Głównej intruzji granitowej towarzyszyły liczne apofizy i żyły granitowe sięgające nawet kilkuset metrów w głąb skał osłony. Licznie występowały również żyły pegmatytowe i kwarcowe. Z żyłami pegmatytowymi związana była uboga mineralizacja wolframu i pierwiastków ziem rzadkich.
Rudawy Janowickie stanowią wschodnią część metamorficznej okrywy granitu Karkonoszy. Ich budowa jest bardzo skomplikowana.  Wzdłuż głównego grzbietu ciągną się proterozoiczne gnejsy (gnejsy z Kowar). Miejscami towarzyszy im staropaleozoiczny (sylurski?) kompleks łupków łyszczykowych z wkładkami łupków grafitowych i marmurów dolomitycznych nad którym leżą amfibolity biotytowe będące przeobrażonymi skałami wulkanicznymi i ich tufami. Spotyka się tu również zieleńce, łupki chlorytowe, amfibolity laminowane i okruszcowane pirytem łupki chlorytowo-serycytowe będące zmienionymi skałami wulkanicznymi i ich tufami młodszego wieku. W okresie górnokarbońskim lub permskim w utwory te wdarły się kwaśne skały wulkaniczne (ryolity kwarcowe). Ponadto na wzgórzu Popiel występuje żyła ultrazasadowej skały magmowej zwanej perydotytem hornblendowym. Jej wiek jest nieznany.
W utworach metamorficznych położonych w
okół granitowej intruzji masywu Karkonoszy znajdowało się wiele złóż i drobnych przejawów mineralizacji kruszcowej. Charakteryzowały się one znacznym zróżnicowaniem rodzajów rud. Okolicznością w znacznym stopniu ułatwiającą poszukiwanie złóż i ich eksploatację była urozmaicona rzeźba terenu i brak lub niewielka miąższość nadkładu. Dlatego tez w różnych okresach czasu i z różnym powodzeniem wydobywano tu rudy złota, srebra, miedzi, arsenu, cyny, kobaltu, żelaza czy uranu a także różnego rodzaju surowce jak baryt, fluoryt czy piryt.
Stare wyrobiska, zarzucone sztolnie, zwały porośnięte niekiedy wysokim lasem a także świeże ślady robót są dowodem nieprzerwanego rozwoju górnictwa i prac poszukiwawczych na tym obszarze.

Lokalizaje: Czarnów, Jagniątków, Jelenia Góra, Karpacz, Kowary, Michałowice, Miedzianka Śląska, Rędziny, Szklarska Poręba, Wieściszowice.

 

.

CZARNÓW

            Na wschodnim stoku południowego krańca Gór Łomickich, w połowie drogi między Kowarami a Kamienną Górą, znajduje się miejscowość Czarnów. Dawniej okresowo prowadzono tam dość intensywne prace górnicze. Były one związane z eksploatacją złoża rud arsenu.
Ciąg najstarszych wyrobicie biegł wysoko wzdłuż zbocza góry Skalnik, gdzie znajdowały się wychodnie żył kruszcowych. Należy przypuszczać, że początki tamtejszych robót górniczych sięgały połowy XVIII wieku. Nie nabrały one jednak większego znaczenia i w 1769 roku zostały zawieszone. W 1799 roku nowe gwarectwo uzyskało koncesję na założenie w Czarnowie kopalni
Rothezeche ale już 1803 roku została ona unieruchomiona. Niedługo potem wobec przedłużającego się przestoju w pracach górniczych miasto straciło prawa wolności górniczej. W 1820 roku ponownie uruchomiono kopalnię jednak wkrótce musiała ona przerwać swoją działalność ze względu na nadprodukcję arszeniku na Śląsku.
W 1825 roku wydano kolejną koncesję na prowadzenie w Czarnowie prac górniczych ale nawet nie zostały one rozpoczęte.
Sytuacja uległa zmianie w 1838 roku gdy w starych wyrobiskach
kopalni
Rothezeche rozpoczęło działalność nowe gwarectwo nazwie Evelinensglück. Otrzymało ono koncesję na eksploatację rud arsenu i miedzi. Przy okazji powiększono pole kopalni o dalsze 12 działek. Według planu z 1839 roku kopalnia  Evelinensglück posiadała dwie sztolnie i szyb. Pochodząca zapewne jeszcze z XVIII wieku sztolnia górna o długości około 140 metrów była bardzo kręta. Zapewne służyła ona okolicznym górnikom tylko jako dogodna droga zejścia do kopalni. Dziedziczna sztolnia dolna o długości około 240 metrów była prowadzona w amfibolitach i łupkach mikowych poczym wchodziła w złoże. Odwadniała złoże do głębokości 60-100 metrów stanowiąc jednocześnie dogodną drogę transportu rudy na powierzchnię i dalej do położonej niżej huty arszeniku. Służył do tego celu specjalny pomost ułożony w sztolni ponad zwierciadłem spływającej nią wody. Szyb o głębokości około 40 metrów pełnił funkcje wentylacyjną i służył do transportu drewna na obudowę wyrobisk. Oprócz tego w obrębie kopalni znajdowało się szereg rowów i krótkich sztolni poszukiwawczych.

W 1841 roku gwarectwo przeprowadziło prace poszukiwawcze na zachodnim stoku góry Brusznik. W 1867 roku łączną powierzchnię górniczą kopalni Evelinensglück oraz związanej z nią kopalni „Arnold” powiększono do około 2.189.000 metrów kwadratowych. W 1874 roku kopalnia uzyskała nową koncesję rozszerzającą jej uprawnienia na eksploatację rud ołowiu i pirytów. Ponieważ złoże było względnie suche, już w 1888 roku rozpoczęto wybierkę rud poniżej poziomu dziedzicznej sztolni dolnej. Na razie jednak prowadzono ją na niewielką głębokość. W 1892 roku kopalnię unieruchomiono z powodu braku rud.
W 1908 roku gwarectwo
Evelinensglück wznowiło swoją działalność. W 1910 roku ukończono drążenie drugiego wylotu dziedzicznej sztolni dolnej. Łącznie osiągnęła ona wówczas 330 metrów długości. Umożliwiło to uruchomienie w sztolni kolejki elektrycznej (prąd doprowadzono do kopalni z uruchomionej na początku XX wieku hydroelektrowni w Leśnej) przy jednoczesnym zachowaniu jej funkcji odwadniających. Działania te usprawniły transport urobku i zejście robotami górniczymi na niższe poziomy. W 1912 roku było tylko trzy były położone poniżej poziomu dziedzicznej sztolni dolnej a w 1919 roku już siedem. Wyrobiskami górniczymi osiągnięto wtedy głębokość około 230 metrów (około 130 metrów poniżej sztolni).
W 1921 roku gwarectwo
Evelinensglück uzyskało koncesję na założenie kopalni rud antymonu Hoffnung, a w 1925 roku kopalni rud złota Erneste Zeit. Starania o ich uzyskanie oparte jednak były na niedokładnym rozpoznaniu złóż i do rozpoczęcia prac górniczych nie doszło. W 1925 roku przerwano prace górnicze w kopalni Evelinensglück. W 1926 roku Urząd Górniczy wydał dla gwarectwa jeszcze jedną koncesja na kopalnię złota Goldwiese” ale nadeszła ona w chwili gdy już cała tutejsza działalność górnicza była zakończona.

W latach 1952-1955 przeprowadzono na złożu szereg prac poszukiwawczych. Przebudowano wtedy dolną sztolnię i udostępniono część starych wyrobisk ale tylko na niewielkim odcinku. Wydrążono też około 600 metrów nowych chodników, poczym wszczęto eksploatację rud. Robotami górniczymi sięgnięto głębokości około 250 metrów od powierzchni. Po stwierdzeniu małych zasobów rudy arsenowej, kopalnię zlikwidowano.

Rudy arsenu zawierały około 44,02% As, 19,17% S, 34,83% Fe i 0,92% Si. Ponadto w tonie rudy zawarte było do 1g Mo, 40 gramów Ni, 6 gramów Co, 40 gramów Mn, 30 gramów Cu, 85 gramów Pb, 2-4 gramów Au i 60-80 gramów Ag. W NW części żyły napotkano odcinek w którym rudy zawierały około 0,31% Sn i do 0,49% Bi.
Rudy antymonu zawierały około 52,19% Sb, ślady As, 0,10% Sn, 20,84% S oraz ślady Cu i Zn.

            Złoże zalegało we wschodniej części metamorficznej osłony intruzji granitu Karkonoszy. Biegło równolegle do jej krawędzi, od której oddzielał je pas gnejsów.  Zalegała na kontakcie kompleksu łupków chlorytowo-serycytowych, łupków kwarcowo-chlorytowych i amfibolitów z zsylifikowanymi wapieniami dolomitycznymi. Kompleks ten od E był przykryty zlepieńcami a na N kontaktował tektonicznie z fyllitami i łupkami zieleńcowymi metamorfiku kaczawskiego.
Łupki krystaliczne są produktem przemian pierwotnych utworów pelityczno-ilastych i piaszczystych pod wpływem metamorfizmu regionalnego.
Amfibolity tworzą wkładki w łupkach. Powstały przypuszczalnie z przeobrażenia law zasadowych i ich tufów.
Wapienie tworzyły soczewki wśród łupków. Najczęściej były one przekrystalizowane i w różnym stopniu zdolomityzowane i oskarnowane, a w peryferyjnych partiach wręcz całkowicie zmienione w skarny diopsydowo-granatowe z serpentynem i chlorytem. Oskarnowanie to było wynikiem kontaktowego oddziaływania intruzji granitu Karkonoszy.
Granit na kontakcie z serią łupkowa z wkładkami amfibolitów został silnie skruszony i pocięty licznymi żyłkami kwarcowo-kalcytowymi. Łupki i amfibolity zostały tam natomiast przekształcone w hornfelsy.
Złoże składało się. prawdopodobnie z kilku żył kruszcowych, z których jedna była dawniej eksploatowana. Miała ona bieg SW-NE i stromy upad na SE. Była to żyła o charakterze pokładowym. Zalegała w obrębie skarnów. Miała około 550 metrów długości oraz 0,4~4 metrów szerokości (średnio 0,5 metra) Miejscami jednak całkowicie zanikała a w górnych partiach rozdzielała się na dwie lub trzy części. Okruszcowane fragmenty żyły miały od kilku do 120 metrów długości. Wyklinowywała się przy tym na głębokość około 200 metrów. Kontakt żyły ze skałą otaczającą miał charakter tektoniczny. W południowo-wschodniej części była ona obcięta uskokiem o kierunku NW-SE.

W złożu obserwowano urozmaiconą tektonikę. Przebiegające przez nie liczne uskoki, spowodowały pocięcie żyły i poprzesuwanie jej fragmentów. Wywoływało to wrażenie że istniało tam 5 odrębnych żył. Każdy z fragmentów miał wykształcenie soczewkowe. Główna masa żylna składała się a kwarcu, i arsenopirytu oraz drobno-ziarnistego chlorytu. Podrzędnie występował również rodochrozyt. Miejscami arsenopiryt tworzył lite skupienia krystaliczne. Częściej jednak występował w postaci wpryśnięć lub drobnych żyłek w kwarcu. Niekiedy w masie kwarcowej tkwiły również pojedyncze, silnie prążkowane kryształy arsenopirytu. Miały one do jednego centymetra długości. W większych skupieniach obserwowano przerosty arsenopirytu z kwarcem, pirotynem i pirytem.
Piryt występował w postaci zwięzłych mas i sześciennych kryształów. W południowej części żyły, w głębszych partiach złoża, zastopował on arsenopiryt tworząc żyłę o grubości do 3 metrów ale ze względu na szkodliwą domieszkę As nigdy nie była ona eksploatowana. Z pirytem współwystępował chalkozyn.
Pirotyn w górnych partiach złoża występował w ilościach śladowych. Wraz ze wzrostem głębokości jego ilość wzrastała. W głębszych partiach w SW części żyły tworzył wypierał arsenopityt tworząc drobne soczewki wyklinowujące się w kierunku upadu. Strefa pirotynowa miała tam miąższość do 3 metrów. Nie była ona eksploatowana. W miejscach wzbogaconych w pirotyn, zawierał on wrostki arsenopirytu, chalkopirytu, sfalerytu i galeny.
Chalkopiryt wdzierał się miedzy skorodowane ziarna pirotynu. Tworzył tam kanciaste relikty i skupienia. Zawierał gniazdka sfalerytu. Na powierzchni był pokryty drobno-krystalicznym kowelinem.
Sfaleryt tworzył czarne, gruboziarniste skupienia. Zawierały one wpryśnięcia kasyterytu które miały postać igiełkowych kryształów.
Galena występowała w postaci cienkich żyłek. Przecinały one chalkopiryt. Zawierała wrostki arsenopirytu, bizmutu rodzimego, pirytu, sfalerytu i antymonitu. Spotykano również grubokrystaliczne masy galeny tworzące przerosty z arsenopirytem. Zawierała ona śladowe ilości bizmutu rodzimego i antymonitu.
Bizmut rodzimy tworzył w galenie okrągławe wpryśnięcia o wielkości 0,002-0,07 mm.
Rzadko spotykano również słupkowe kryształy löllingitu wrośnięte w kwarc. Czyściej tworzył on niewielkie, masywne skupienia.
W strefie cementacji napotkano bornit, tetraedryt i markasyt. ten ostatni występował w postaci gruzłowych mas i małych kryształków.
W szczelinach skupień kruszców spotykano chryzokolę i tyrolit
oraz malachit, erytryn i skorodyt. Chryzokola tworzyła żyłki, zaś współwystępujący z nią tyrolit promieniste, łuseczkowe powłoki, barwy zielonej.
W wyniku doprowadzenia substancji mineralnych z otaczających skał żyła kruszcowa została poprzecinana żyłkami ankerytu
i kalcytu.
W szczelinie wypełnionej kwarcem, roztartym łupkiem i krzemianami wapnia, zalegała soczewka antymonitu. Miała ona wymiary 2,5x0,1 metra. Antymonit tworzył w niej radialne skupienia o średnicy około 20-30 centymetrów. Miały one barwę ołowianoszarą a na świeżej powierzchni były srebrzyste i błyszczące. Skupienia te utworzone zostały z drobnych, igiełkowych. kryształów, wykazujących dobrze widoczne pionowe prążkowanie. Antymonit współwystępował z arsenopirytem. Tkwiły w nim małe, okrągławe, rzadziej ząbkowane wrostki białego, błyszczącego antymonu rodzimego. Między igłami antymonitu wydzieliły się okrągławe, promieniste skupienia czerwono-brunatnego berthierytu.

Mineralizacja przebiegała w czterech stadiach:
W stadium pierwszym, jako pierwszy wykrystalizował arsenopiryt, Po nim wydzielił się. piryt a na samym końcu kwarc.
W stadium drugim, jako pierwszy wydzielił się pirotyn. Po nim wykrystalizował chalkopiryt, a na samym końcu kwarc.
W stadium trzecim, jako pierwsza wydzieliła się galena. Po niej wydzielił się antymonit a na samym końcu ślady minerałów cyny.
W stadium czwartym wydzielił się tylko bizmut rodzimy.

Okruszcowaniu uległy również skały otaczające żyłę, zwłaszcza marmury dolomityczne i skały diopsydowe. Występowały tam  żyłki magnetytu, pirotynu i arsenopirytu, którym towarzyszyły piryt, chalkopiryt, sfaleryt, bornit, chalkozyn, hematyt, covellin, miedź rodzima, molibdenit i malachit jako rozproszone ziarna różnej wielkości. Drobnoziarniste marmury dolomityczne wykazywały cechy przeobrażenia kontaktowego. Obserwowany w nich wezuwian tworzył słupkowe kryształy. Pikrolit i chryzotyl występowały w postaci równoległych, włóknistych smug o szerokości do 1,5 centymetra. Były błyszczące biały one barwę żółto-białą do jasnozielono-białych. Zalegały w obrębie pasm oliwkowo-zielonego do ciemno-zielonego serpentynu. W szczelinach marmurów napotkano sepiolit i pałygorskit, oraz płaskie kryształy kalcytu.

            Prace górnicze prowadzone na zachodnim zboczu góry Dziczej Góry (851 metrów n,p,m.) miały ścisły związek z robotami w pobliskim Czarnowie. W 1838 roku na tutejszym złożu rud arsenu założono kopalnię o nazwie Arnold. W 1864 roku kopalnia znacznie rozszerzyła swoje pole górnicze w związku z czym jej właściciele właściciele podjęli starania o uzyskanie prawa do rozszerzenia koncesji na rudy ołowiu i pirytów. Ponieważ jednak rudy te występowały w złożu w zbyt małych ilościach, w 1874 roku przyszła odpowiedź odmowna. W 1908 roku w kopalni Arnold wznowiono działalność górniczą. Prowadzono ją z różnym szczęściem do 1925 roku kiedy to ostatecznie została wstrzymana.

            Złoże miało charakter pokładowy. Głównym składnikiem rudy był arsenopiryt. Współwystępował z nim nakryt który tworzył  jasnofioletowo-czerwone, drobno-łuseczkowe masy. Spotykano tu również pirofyllit.
W szczelinach otaczających złoże łupków łyszczykowych występował hematyt. Tworzył on tabliczkowe kryształy o średnicy do 0,5 centymetra. Miały one najczęściej matowe powierzchnie, powleczone limonitem.

Arsenopiryt

FeAsS

 

Czarnów, Polska kop. „Evelinens Glück”

1998.06.28/1312/0.00

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Chalkopiryt

CuFeS2

Arsenopiryt

Czarnów, Polska kop. „Evelinens Glück”

2005.07.22/2659/0.00

 

.

JAGNIĄTKÓW

            W 1954 roku Zakłady Przemysłowe R-1 z Kowar przeprowadziły na wschodnim zboczu Tkackiej Góry (650,2 metrów n.p.m.), (ul. Saneczkowa) prace poszukiwawczo-rozpoznawcze mające na celu wyjaśnienie charakteru wykrytej anomalii radiometrycznej. Strefę mineralizacji uranowej udostępniono sztolnią nr 1. Sztolnia miała około 260 metrów długości. Na jej 165 i 205 metrze w lewym ociosie znajdowały się krótkie przodki a na 220 metrze w obu ociosach wejścia do około 25 metrowej długości poprzecznych wyrobisk poszukiwawczych. W 1955 roku miejsce uznano za nie perspektywiczne i wylot sztolni zestrzelono.

Morion Wzór chemiczny Hematyt Jagniątków, Polska wymiary: mm
waga: g
2010.10.01/000/0.00

 

    

Morion Wzór chemiczny Hematyt Jagniątków, Polska wymiary: mm
waga: g
2010.10.01/000/0.00

 

Morion Wzór chemiczny Hematyt Jagniątków, Polska wymiary: mm
waga: g
2010.10.01/000/0.00

 

.

JELENIA GÓRA

 

Ortoklaz K[AlSi3O8]   Jelenia Góra, Polska kłm. „Czarne” 2004.04.14/2465a/1.25

 

Ortoklaz K[AlSi3O8]   Jelenia Góra, Polska kłm. „Czarne” 2004.04.05/2465b/1.25

 

    

Kamień słoneczny (odm. aventurynu)   Jelenia Góra, Polska (Łomnica) wymiary: mm
waga: g
2012.08.11/000/5.00

 

 

.

KARPACZ

            Początek górnictwa kruszcowego w okolicy Karpaczaginie w mrokach dziejów. W 1711 roku ponownie podjęto prace górnicze na górze Karpatka (726,8 metrów n.p.m.),  oraz w dwóch punktach w pobliżu zabudowań, położonej w dolinie Dzikiego Potoku, wsi Płuczki. W 1720 roku zostały one wstrzymane. Po pracach tych do dnia dzisiejszego nad rzeka Łomnicą u podnóża stromego zbocza Karpatki, zachowała się krótka sztolnia, a na jej łagodnie opadającym zachodnim zboczu, ślady licznych lei po zapadniętych szybikach.

            W 1750 roku utworzono w Karpaczu nowe gwarectwo o nazwie Segen Gottes”. Rozpoczęło ono poszukiwania bardziej na północny wschód od poprzednich, na prawym brzegu rzeki Łomnicy, na wysokości góry Księżna Góra (628 metrów n.p.m.). Wydrążono tam około 36 metrowej głębokości szyba następnie w stoku wzniesienia poprowadzono w jego kierunku głęboką sztolnię odwadniającą. Po około 300 metrach osiągnięto nią szyb, lecz na głębokości zaledwie około 20 metrów. Ponieważ sztolnia nie mogła odwadniać jego dolnej części, gwarectwo musiało założyć w nim kunst odwadniający. Z wydobytej w kopalni galeny otrzymano ołów zawierający 0,1-0,2% srebra. Roboty te prowadzono do 1768 roku.

            W 1772 roku, w bliżej nieokreślonym miejscu, położonym bardziej na zachód, prace górnicze zaczęło nowe gwarectwo. Drążona w głąb góry sztolnia osiągnęła 90 metrów długości. Roboty górnicze prowadzono tu do 1781 roku. Po ich zakończeniu 10 ton wzbogaconego na miejscu koncentratu galeny, przewieziono do przetopu w hutach Miedzianki. Nie wiadomo jednak czy był on wynikiem całej 9 letniej produkcji górniczej tej kopalni, czy też tylko jej pozostałą częścią.

            Jak więc widać górnictwo w Karpaczu nie osiągnęło większego znaczenia produkcyjnego. Prace związane ze wzbogacaniem rud prowadzono na miejscu, najprawdopodobniej gdzieś w pobliżu ujścia Dzikiego Potoku ,do Łomnicy, natomiast uzyskane koncentraty przerabiano w Miedziance.

            Prace górnicze prowadzono również w Sowiej Dolinie głęboko wcinającej się między Czarny Grzbiet i Kowarski Grzbiet. Dolina ta zwana dawniej Sowim Jarem, wyżłobiona została w miękkich łupkach łyszczykowych, przez wody potoku Łomnica oraz jego dwóch źródliskowych dopływów: potoczków Niedźwiada i Płuknica. Wzmiankowana w starych Księgach Walońskich była w średniowieczu terenem intensywnych poszukiwań a następnie prowadzonych na niewielką skalę prac górniczych. Poszukiwano tu złota i kamieni szlachetnych. Wydobywano rudy miedzi i srebronośną galenę oraz granaty, z których niegdyś ta dolina słynęła. Jeszcze niedawno stał w korycie potoku Łomnica piec do odciągania srebra z ołowiu, a w jego łożysku widoczne były rozmyte przez wodę resztki szlaki.
U ujścia Sowiej Doliny znajdował się wylot starej sztolni poszukiwawczej, udostępniającej niewielka strefę rudonośną.

            Strefa zmineralizowana  zalegała w spękanych łupkach łyszczykowych. Szczeliny spękań łupków wypełniały żyły kwarcowe i przerośniętego z kwarcem masywnego pirotynu. W kwarcu tkwiły również rozproszone ziarna pirytu oraz smukłe, 1 milimetrowej grubości, czarne lub czerwono-brunatne słupki andaluzytu z wrostkami biotytu i magnetytu. W kawernach żył na kwarcu narastały bezbarwne, przezroczyste kryształki albitu, współwystępującego z przezroczystymi kryształkami adularu. Towarzyszyły im osiągające 10 milimetrów długości krawędzi białe, sześcienne kryształki fluorytu. Na albicie i adularze narastały z kolei 1 milimetrowej średnicy czarne, piramidalne kryształki anatazu współwystępujące z błyszczącymi beczułkowatymi kryształkami przejrzystego, brunatnego brookitu oraz małe sześcienne i dwunastościenne kryształki pirytu, współwystępujące z czarnym sfąlerytem. Mineralizacji kruszcowej towarzyszyły żyły i skupienia kalcytowo-fluorytowe. Poza tym w łupkach tkwiły osiągające wielkość pięści gniazda chalkopirytu współwystępującego z kalcytem i chlorytem. Napotkano w nich również arsenopiryt, tremolit i osiągające 8-12 milimetrów średnicy, ośmiościenne kryształy magnetytu.

Źródła: Borzęcki R. 1980-2011. Górnictwo kruszcowe w Polsce. Archiwum Muzeum Minerałów.

            W 1863 roku Fiedler opisał uraninit z pegmatytu Krucze Skały w Wilczej Porębie. Występował on tam w postaci czarnych sześciennych kryształów o wielkości do 0,5 cm wrośniętych w ortoklaz. Kryształy te były najczęściej otoczone obwódką cytrynowo-żółtego uranopilitu i żółtoczerwonego gummitu, a niektóre z nich uległy całkowitemu przeobrażeniu w ochry uranowe.

 

Kwarc

β-SiO2

Ametyst

Karpacz, Polska

1998.10.25/1432/2.00

 

         

Szafir (odm. korundu)   Karpacz, Polska
Krucze Skały
wymiary: 90x72x39 mm
waga: 219,0 g
2011.06.09/617/D
Dar Pana Romana Rybskiego z Kowar

 

    

Szafir (odm. korundu)   Karpacz, Polska
Krucze Skały
wymiary: 98x56x34 mm
waga: 215,5 g
2011.06.09/618/D
Dar Pana Romana Rybskiego z Kowar

 

.

KOWARY

            Kopalnię założono w 1799 roku w wyrobiskach dawnej kopalni rud żelaza, po tym jak w wyniku prowadzonych tu w drugiej połowie XVIII wieku poszukiwań nowych złóż kruszców natrafiono na dobrze zapowiadającą się żyłę kruszcową. Kierując się upadem żyły rozpoczęto głębienie szybu pochyłego. Szybem tym na głębokości około 10 metrów przebito się przez strop starej sztolni. Po oczyszczeniu osiągnęła ona około 60 metrów długości, Głębiąc szyb dalej doprowadzono go do położonej około 30 metrów niżej drugiej sztolni. Sztolnia ta miała około 120 metrów długości. Ponieważ zdecydowano się na dalsze głębienie szybu nie mogła ona już odwadniać niżej położonych wyrobisk. Dlatego w podszybiu zainstalowano dwie pompy wynoszące wodę do jej poziomu. Dalszy rozwój robot nie spełnił jednak pokładanych nadziei, bowiem ze wzrostem głębokości żyła stawała się coraz uboższa i często zanikała. Doprowadziło to do wstrzymania robót górniczych w kopalni.
W 1825 roku wykonano szczegółową dokumentację prowadzonych tu wcześniej prac. Być może podjęto też wtedy krótkotrwałą eksploatację żyły gdyż budziła ona w tym okresie jeszcze duże zainteresowanie.
Rudy wydobyte w kopalni
„Redens Glück przerabiano w hucie w Miedziance. Dane o jej produkcji są jednak bardzo fragmentaryczne. Wielkość wydobycia rud i uzyskanych z nich metali oraz półproduktów przedstawiono poniżej.

            Przedmiotem eksploatacji była okruszcowana żyła kwarcowo-barytowa, o grubości około 30 centymetrów. Tkwiły w niej zbite masy brunatnego sfalerytu, z którymi współwystępował hematyt (błyszcz żelaza), galena, piryt, pirotyn oraz fioletowo-niebieski i jasnozielony fluoryt. Powierzchnie skupień rudnych pokrywały naloty uranopilitu oraz złote i zielono-żółte powłoki greenockitu. Ten ostatni tworzył również naloty na kwarcu. Spotykano tu także jasnobrunatne, przezroczyste kryształy sfalerytu wrośnięte w baryt.

            Kowary leżały przy starej drodze handlowej, łączącej poprzez Przełęcz Kowarską, Kotlinę Jeleniogórską z południowo-wschodnią częścią państwa. Miasto zawdzięczało swoją nazwę, górnictwu rud żelaza i związanemu z tymi pracami, rzemoisłu kowalskiemu. Kowarskie kopalnie rud żelaza należały do najstarszych na Dolnym Śląsku. Za początek eksploatacji tamtejszych złóż uważano do niedawna rok 1148. Taką bowiem datę nosił dokument, w którym wzmiankowano o istnieniu w Kowarach kopalni, hut i kuźnic. Okazało się jednak, że dokument ten był XIV wiecznym falsyfikatem. Z 1266 roku pochodził dokument, zakazujący wywozu tutejszych rud poza granice księstwa. Jednak i on nie daje pewności że w Kowarach istniały wtedy jakieś kopalnie ponieważ częstą w tym czasie praktyka było gwarantowanie sobie przez władców należnych im praw na szelki wypadek gdyby na przykład w jakimś miejscu takie rudy zostały w przyszłości znalezione. Wykrycie złoża kowarskiego na podstawie śladów powierzchniowych zapewne nie sprawiło dawnym górnikom żadnych trudności. Wystarczyło kierować się czerwonym zabarwieniem gleby i śladami limonitu na wychodniach (na przykład w wąwozie Uroczysko).
 Pierwsza pewna informacja, wymieniająca Kowary jako osadę górniczo-hutniczą pochodziła dopiero z 1355 roku. Prowadzone wtedy prace górnicze skupiały się prawdopodobnie w jarze
Uroczysko” nad potokiem Piszczyk (do dzisiaj zachowały się ślady eksploatacji odkrywkowej i komorowej na wychodniach złoża).

Szeroka opieka władców tych ziem nad kowarskim górnictwem rud żelaza sprzyjała jego rozwojowi. Oni to w 1513 roku nadali Kowarom prawa wolnego miasta górniczego. Jednocześnie jednak nakazali, aby wydobyte rudy były przerabiane na miejscu. Rudę wydobywano wtedy we wschodniej części złóż, na zboczach góry Rudnik, wyrobiskami górniczymi schodząc do głębokości około 80 metrów (poziom potoku Jedlica). Niżej eksploatacja nie sięgała ze względu na duży napływ wody, z którym nie umiano sobie wtedy poradzić. Po wydobyciu rudę przetapiano w prymitywnych piecach rozmieszczonych nad potokiem Jedlica (dawniej zwany Iglica). Stosowano w tym procesie węgiel drzewny wypalony przez smolaży w lasach karkonoskich. Uzyskaną surówkę żelazną transportowano do miejskich kuźnic, gdzie była przerabiana na gotowe wyroby lub sztaby, które dopiero wywożono w głąb kraju lub za granicę.
Okres największego rozwoju tutejszych kopalń przypada na drugą połowę XVI wieku. Wyrobiska górnicze prowadzone w tym okresie na zboczu góry
Rudnik zeszły do głębokości około 120 metrów. Z wydobytych wtedy rud uzyskiwano rocznie około 150 ton czystego żelaza. Zahamowanie  a potem całkowity upadek prac górniczych spowodowała wojna trzydziestoletnia (1618-1648) i wybuch epidemii.
Ponowną uwagę na złoże rud żelaza w kowarach zwrócono w 1782 roku. Pomimo pozytywnych ekspertyz nie zdecydowano się jednak na podjęcie jego eksploatacji. Analizy tutejszych rud przeprowadzone w 1801 roku wykazały że zawierają one do 50% Fe.
W 1811 roku jeszcze raz zbadano stare wyrobiska. Największą z tamtejszych kopalni była
Bergfreiheit. Miała ona trzy poziomy wydobywcze sięgające do głębokości około 70 metrów. Była odwadniana przez około 500 metrowej długości głęboką sztolnię, której okno znajdował się na brzegu potoku Jedlica.

Wznowienie działalności tej kopalni nastąpiło jednak dopiero w połowie XIX wieku. W 1854 roku podjęto przeróbkę pochodzących z niej pierwszych 6500 ton rudy. Niestety w 1859 roku wskutek przejściowych trudności, kopalnia  Bergfreiheit była znowu nieczynna. Od tego czasu roboty górnicze w tej kopalni były jeszcze wielokrotnie wznawiane i ponownie wstrzymywane. Eksploatację nadal prowadzono głównie na polu wschodnim ale z biegiem czasu przesuwała się ona coraz bardziej w kierunku północno-zachodnim a później zachodnim. W 1880 roku kopalnia stała się własnością spółki „Verenigte Königs und Laurahütte”. Spółka ta uzyskała pozwolenie od Głównego Urzędu Górniczego na zwiększenie obszaru kopalni do 18.740.000 m2. Jej powierzchnia została podzielona na trzy pola górnicze.
- pole wschodnie -
 Freiheit
- pole środkowe  -
Martha
- pole zachodnie - Vulkan.
Na każdym z tych pól zgłębiono główny szyb wydobywczy. Na polu "Freiheit" główny szyb wydobywczy nosił tę samą nazwę. Jego nadszybie znajdowało się na wysokości około 660 metrów n.p.m.. Był to szyb pochyły, sięgający początkowo do poziomu 276 metrów. Został on następnie pogłębiony do poziomu 330 metrów. Na polu
Martha główny szyb wydobywczy był szybem ślepym. Został on później oznaczony numerem III. Szyb ten łączył sztolnię Górną z poziomem 276 metrów. Następnie został pogłębiony do poziomu 475 metrów. Szyb Vulkan zgłębiono początkowo do poziomu 276 metrów a następnie został on pogłębiony do poziomu 475 metrów. We wszystkich tych szybach zainstalowano parowe pompy odwadniające. Ponadto wyrobiska były odwadniane poprzez dwie nowe sztolnie odwadniające „Vulkan” i „Martha”. Maszyny parowe zastosowano również do wentylacji kopalni. Wszystkie te prace poprawiły wydajność kopalni. Niestety, ogólna sytuacja panująca w latach 1876-1880 spowodowała, że kopalnia pracowała w tym okresie tylko dorywczo. Do 1882 roku rudę do huty „Laura” w Chorzowie transportowano wozami konnymi co utrudniało rozwój kopalni. Sytuacja ta uległa zmianie kiedy w 1882 roku oddano do użytku wybudowaną w Kowarach Górnych rampę kolejową. Dalsza poprawa transportu rudy na powierzchninastąpiła w 1905 roku gdy przez teren kopalni poprowadzono linię kolejową Kowary-Kamienna Góra. Przebiegała ona tuż obok szybu Freiheit.
W 1912 roku przy głębieniu szybu „Freiheit” nieco poniżej poziomu 118 metrów napotkano rudy rudy uranu (nasturan). Występowały one wraz z arsenem rodzimym i ziarnami pirargirytu w kilkucentymetrowej miąższości żyle kalcytowej.

Po pogłębieniu szybu  „Freiheit” scentralizowano transport podziemny łącząc ze sobą na poziomach 6 i 276 metrów pole Freiheit i Martha, a następnie w 1916 roku również pole Vulkan. Zreorganizowano również sposób wydobycia rud. Złoże rozcięte było kilkudziesięcioma poziomami eksploatacyjnymi. W przekroju pionowym były one oddalone od siebie o 30-35 metrów. W ich obrębie prowadzono poprzeczne do rozciągłości złoża wyrobiska udostępniające. Ze względu na duży upad i nieregularność zalegania stref rudonośnych były one drążone głównie w skałach płonnych. Z wyrobisk tych prowadzono eksploatację napotkanych stref rudonośnych. Były one wybierane warstwami o wysokości 2,5 metra, zabierkami o szerokości 2,5 metra. W obrębie zabierki eksploatację prowadzono od góry. Rudę urabiano młotkami udarowymi. Po wybraniu całej warstwy wyrobiska podsadzano skałą płonną.

W 1920 roku w trakcie prowadzenia robót międzypoziomowych na polu górniczym „Vulkan” ponownie natrafiono na mineralizację uranową. Występowałą ona około 12 metrów powyżej poziomu 118 m znaleziono strefę rud żelaza z przerostami blendy smolistej. Niestety jej wyizolowanie z masywnego magnetytu okazało się prawie niemożliwe i większość uranowego surowca trzeba było wyrzucić na hałdy. Do 1924 roku uzyskano tu w sumie tylko około 10 ton rudy uranowej o zawartości około 300 miligramów radu.
W 1924 roku kopalnia znów przeżywała poważne trudności. Aby poprawić jej rentowność z wydobywanego w kopalni marmuru rozpoczęto produkcję wapna palonego.
Poszukiwano również rud uranu gdyż odzyskiwany z nich rad przynosił kopalni spore dochody. W latach 1925-1926 ze starych zwałów przykopalnianych i nie wybranych wcześniej fragmentów stref zmineralizowanych pozyskano nieco ponad tonę rudy o zawartości 105 miligramów radu. Kolejną większą strefę mineralizacji uranowej napotkano w 1926 roku. Występowała ona w obrębie serii rudonośnej na polu „Vulkan” pomiędzy poziomami 118 i 188 m. W latach 1927–1929 wydobyto z niej 8 ton rudy o zawartości około 584 miligramów radu. Sam uran nadal nie posiadający żadnej wartości handlowej traktowano jako odpad.

Głównym celem kopalni była jednak nadal eksploatacja rud żelaza. W 1927 roku na polu  Freiheit zgłębiono drugi szyb wydobywczy. W szybie tym założono najniższy poziom - 575 metrów. Niestety już w 1929 roku w obliczu światowego kryzysu gospodarczego i związanej z tym nieopłacalności wydobycia kopalnię zamknięto. Uruchomiono ją ponownie dopiero w 1934 roku, gdy po zainstalowaniu w sortowni elektromagnesów opłacalne stało się wydobycie uboższych gatunków rud. Ciężar głównych robót górniczych przesunął się w tym czasie z pola Freiheit na pole  Vulkan” (rudy na polu „Martha” były uważane za jakościowo gorsze) Niezwłocznie przystąpiono do dalszych poszukiwań rud uranowych. W latach 1935–1942 pozyskano w sumie 76,297 tony tych, z których odzyskano 3,601 grama radu.
W 1938 roku na polu
 Vulkan założono poziomy 335 metrów i 365 metrów. Wydobywane tam rudy żelaza były wywożone na powierzchnię sztolnią  „Nad Jedlicą” i transportowana koleją do Jeleniej Góry. Rudę wydobywaną na polu  Freiheit wywożono na powierzchnię szybem pochyłym  Freiheit i transportowano koleją do oddalonej o około 18 kilometrów od Kowar Kamiennej Góry a stamtąd dalej do hut Górnego Śląska.

Rabunkowa eksploatacja rud żelaza prowadzona w latach 1940-1940 doprowadziła do znacznej dewastacji kopalni. Na początku kwietnia 1945 roku tuż przed wkroczeniem do miasta wojsk radzieckich władze hitlerowskie zatopiły kopalnię. Miano również zniszczyć wszystkie urządzenia naziemne ale dzięki akcji pracujących tu więźniów i polskich robotników przymusowych udało się zniweczyć te plany. Niestety czego nie udało się zniszczyć hitlerowcom zostało wyrabowane przez radzieckie władze okupacyjne i wywiezione w głąb Związku Radzieckiego. Jak wielki błąd wtedy popełniono okazało się gdy w ruinach Zakładach Chemicznych Koncernu Aurela w Oranienburgu koło Drezna Rosjanie znaleźli kilka pojemników z gotowym koncentratem uranowym. Niemieckie napisy na beczkach wskazywały, że pochodziły one m. in. z kopalni „Bergfreihelt” w Kowarach. Rosjanie niezwłocznie skierowali tu grupę swoich specjalistów jądrowych. Niestety zastali oni już tylko całkowicie ograbioną i zatopioną kopalnię. Zniszczeniu uległo również całe archiwum przykopalniane. Przesłuchania byłych górników oraz badanie fragmentarycznie zachowanych dokumentów również nie przyniosły pozytywnych rezultatów. W końcu stwierdzono, że w złożu kowarskim rudy uranu pojawiały się sporadycznie i zostały już w całości wyeksploatowane przez Niemców. Ta niepomyślna ocena sprawiła, że Rosjanie szybko wycofali się z projektu odbudowy kopalni. W dniu 23 lipca 1945 roku okupacyjne władze radzieckie przekazały oficjalnie kopalnię  administracji polskiej. Dla odbudowującego się ze zniszczeń wojennych kraju zalegające tu bogate złoża rudy żelaza miały nieocenione znaczenie. Uruchomienie kopalni stało się, zatem jednym z pierwszoplanowych zadań. Kopalnię uruchomiono w lipcu 1945 roku. Już w sierpniu 1945 roku wydobyto tu pierwsze 180 ton rudy magnetytowej a w następnych miesiącach wydobycie to stopniowo wzrastało. W1946 roku kopalnię odwodniono już do poziomu 475 metrów. Przy okazji eksploatacji rud żelaza znajdowano również niewielkie ilości rud uranu. To jednak wystarczyło aby kopalnią ponownie zainteresowali się Rosjanie. Na mocy specjalnej umowy polsko-radzieckiej z 1947 roku kopalnia Wolność” znów przeszła pod ich zarząd. W dniu 1 stycznia 1948 roku utworzono tu przedsiębiorstwo państwowe o nazwie „Kuźnieckijie Rudniki” (po polsku: „Kowarskie Kopalnie”). W 1951 roku zmieniło ono nazwę na Zakłady Przemysłowe „R-1”. Rosjanie nie prowadzili eksploatacji rud żelaza. Interesował ich tylko uran. Wszystkie dostępne wyrobiska zostały przebadane pod względem radioaktywności. Szczególnie perspektywiczne pod tym względem okazało się pole „Wulkan”. Eksploatowano wszystko jak leci. Rudę której promieniowanie przekraczało określona wysokość sypano do metalowych pojemników i wywożono na powierzchnię. Rudy nie zawierające uranu szły na hałdę lub w podsadzki. Ta rabunkowa eksploatacja nie trwała jednak długo. W związku z ubożeniem rud przy stale wzrastających kosztach wydobycia Rosjanie stracili zainteresowanie złożem i od 1954 roku zaczęli wycofywać się z Kowar. Kopalnia ponownie przeszła pod zarząd polaków. Głównym celem kopalni znów stała się eksploatacja rud żelaza ale złoże było bardzo zdewastowane. Na polu  Wolność (dawnym  Freiheit) wybierką objęte były tylko poziomy - 176 metrów, - 204 metry, i - 275 metrów. Górne poziomy tego pola zostały całkowicie wyeksploatowaniu i były w tym czasie już w znacznym stopniu niedostępne (zawały, podsadzki) a poziomy od - 275 metrów do - 575 metrów zatopione.

Na polu  Marta (dawnym  „Martha”) dostępne były tylko poziomy - 276 metrów i - 365 metrów ale ze względu na zagrożenie przeniknięciem wód z przepływającej nad tym polem rzeki Jedlicy po 1945 roku nie było ono eksploatowane. Na polu „Wulkan” (dawnym „Vulkan”) rudę wybierano na poziomach od - 395 metrów do - 575 metrów. Górne partie tego złoża były już wyeksploatowane a istniejące tam wyrobiska w znacznym stopniu niedostępne. Mimo to w latach 1954-1955 udało się przygotować  do eksploatacji kilka nowych poziomów na polu  Marta (- 395 metrów) i „Wulkan” (- 615 metrów i - 675 metrów). Przy okazji wybierano również napotkane gniazda rud uranu. Wentylację kopalni prowadzono poprzez pochyły szyb   „Wolność” i szyb wentylacyjny na polu  „Wulkan”. Niestety dostępne zasoby złoża szybko uległy wyczerpaniu i w 1962 roku podjęto decyzje o likwidacji kopalni. Szyby wydobywcze i wentylacyjne zasypano i zabetonowano, a wyloty sztolni zestrzelono (z wyjątkiem sztolni „Nad Jedlicą” która została tylko otamowana).
Szacuje się że w całym okresie górnictwa kowarskiego ze złoża uzyskano łącznie około 2500000 ton rud żelaza.
W latach 1948-1962 ze złoża kopalni
„Wolność” pozyskano rudę o zawartości 118110,0 kilogramów czystego uranu.
W późniejszym czasie zlikwidowano również większość zwałów pokopalnianych używając zgromadzonego na nich materiału jako tłucznia przy budowie
lokalnych dróg.

            Złoże rud żelaza zalegało w południowo-wschodniej części metamorficznej osłony intruzji granitu Karkonoszy. Oprócz granitu na obszarze złoża zalegały również gnejsy i granitognejsy.

Granit - był skałą grubo- i średnio-ziarnistą, nierówno-krystaliczną, o barwie jasno-różowej. Składał się głównie z białego i różowego skalenia (oligoklaz i mikroklinu), bezbarwnego kwarcu i biotytu. Minerały te były w skale ułożone bezładnie lub tworzyły zbitą masę. Z minerałów śladowych w granitach napotkano cyrkon i apatyt.
Oligoklaz był częściowo zserycytyzowany a na krańcach ziaren zastępowany przez albit. Wielokrotnie obserwowano w nim wrostki kwarcu. Również mikroklin powszechnie tworzył przerosty z albitem. Biotyt był częściowo schlorytyzowany, przy czym miejscami obserwowano zastępowanie chlorytu muskowitem. W blaszkach biotytu tkwiły drobne wrostki cyrkonu. Apatyt występował rzadziej.
W wyniku przecięcia skał formacji rudonośnej uskokiem po jego południowej stronie złoże kontaktowało bezpośrednio z intruzją granitu Karkonoszy a po stronie zachodniej było daleko odsunięte na NNW. Kontakt intruzji granitu Karkonoszy ze skałami osłony odznaczał się jednak bardzo krętym przebiegiem. Na wschód od złoża miał on kierunek N-S. Na polu zachodnim zmieniał się ostro na NW, ścinając tym samym złoże pod kątem prostym. Na tym odcinku zmineralizowana seria łupków krystalicznych wchodziła pod granit. Dalej na zachód od złoża łupki krystaliczne znów leżały płaszczowo na granicie. Znaczny rozwój procesów sylifikacji, oskarnowania, karbonatyzacji, albityzacji i chlorytyzacji w skałach otaczających świadczył o długim okresie formowania się intruzji.
W trakcie prac górniczych, wyrobiskami wielokrotnie dochodzono do kontaktu, skał metamorficznej osłony z intruzją granitową. Kilkakrotnie wchodzono również w jej obręb na znaczną głębokość.
W trakcie badań geologicznych przeprowadzonych na złożu w latach 1960-1962 większość z wyrobisk była już niedostępna (na polu
„Wolność” dostępne były tylko poziomy - 80 metrów, -118 metrów, -156 metrów, -188 metrów i -204 metry). Tylko w kilku wyrobiskach kopalnianych odsłaniały się najbardziej brzeżne części intruzji granitowej i to jedynie fragmentarycznie. W jednym z wyrobisk na poziomie 204 metry pola „Wulkan” granit w odległości około 2 metrów od kontaktu był skałą średnio-ziarnistą. Składał się głównie z przezroczystego kwarcu oraz białego lub jasno-różowego skalenia. W masie skalnej stosunkowo gęsto rozsiane były łuseczki biotytu.
W miarę przybliżania się do kontaktu ze skałami osłony granit stawał się bardziej drobno-ziamisty. Zmieniał też barwę na szaro-białą. W masie skalnej składającej się z drobnych ziaren kwarcu, skaleni i mik, tkwiły duże prakryształy kwarcu, mikroklinu i oligoklazu. Również i w tej odmianie biotyt przechodził w chloryt. Często występował także muskowit. Z minerałów śladowych spotykany był cyrkon i nieco rzadziej apatyt. Pomimo więc że skała ta miała formę porfirowatą (świadczącą o jej przetopieniu) podstawowa masa jej składników zachowała swoją pierwotną postać granitową.
Na bezpośrednim kontakcie granitu z łupkami krystalicznymi, w obrębie tego pierwszego obserwowano kilkucentymetrowej miąższości strefę, zawierającą ławice małych łusek biotytu. Minerał ten był tam głównym składnikiem granitu. Często zawierał drobne ziarna cyrkonu. Wykazywał przy tym mniejsze objawy chlorytyzacji niż biotyt ze strefy przetopienia. Ławice biotytowe powstały prawdopodobnie z fragmentów skał otaczających, które dostały się w obręb magmy granitowej w trakcie jej intruzji. Na płaszczyznach drobnych szczelinek w granicie tym pojawiały się dendryty psylomelanu.

Gnejsy stanowiące południowo-wschodnią osłonę intruzji granitu Karkonoszy dzieliły się na kilka odmian i otaczały złoże z dwóch stron. Ponieważ nie były one zmineralizowane,  w wyrobiskach kopalni „Wolność” odsłonięte zostały tylko te ich partie, które przylegały bezpośrednio do złoża. Spotykano tam głównie gnejsy oczkowe, tworzące często wzajemne przejścia z gnejsami warstewkowymi oraz występujące bardzo rzadko gnejsy łupkowe.
Gnejsy oczkowe - składały się głównie z czerwonego lub różowego skalenia i białego kwarcu. Dobrze wykształcone prakryształy tych minerałów tkwiły w biotytowo-muskowitowej masie skalnej. Na poziomie pola
„Wulkan” napotkano również gnejs o odcieniu różowo-brązowym. Zawierał on znaczne ilości kwarcu skupiającego się w soczewkowatych gniazdach, zalegających zgodnie z warstwowaniem skały. Jako odmianę gnejsu oczkowego wydzielono także błękitny gnejs kwarcowy. Jego głównym składnikiem był mętny, szaro-biały kwarc, zawdzięczający swoją barwę dużej zawartości wypełnionych płynami wrostków. W pobliżu stref uskokowych gnejsy oczkowe przechodziły w skałę mało zwięzłą, łatwo rozpadającą się na żwir kwarcowo-skaleniowy. W obrębie prakryształów mikroklinu obserwowano przeważnie delikatne przerosty tego minerału z albiłem. Jego wrostki w mikroklinie miały w niektórych miejscach znaczne wymiary. Często albit tworzył również siatkę cieniutkich żyłek w prakryształach tego minerału. Oligoklaz był na ogół bardzo znacznie schlorytyzowany. W niektórych miejscach proces serycytyzacji jego prakryształów miał łagodniejszy przebieg. Zawsze jednak był widoczny. Biotyt z reguły w całości przechodził w chloryt (głównie pennin) Miejscami w masie chlorytowej zachowały się jeszcze relikty tego minerału. Muskowit w formie łusek spotykano razem z ziarnami kwarcu.
Przy dużym zgnieceniu i rozwalcowaniu skalenie zachowały się w formie reliktów. Były one otoczone powłoczką roztartej masy albitowo-kwarcowej. Zawarte w niej skupienia kwarcu miały postać mozaikową, sprawiając wrażenie jak gdyby minerał ten powtórnie krystalizował wokół skaleni. Niekiedy miedzy ziarnami tych ostatnich tkwiły pojedyncze, wydłużone lub nieforemne ziarna kwarcu, o niezbyt dobrze widocznych zarysach kryształów. Był on zapewne wtórnego pochodzenia. O formie jego ziaren decydowały wolne przestrzenie pomiędzy ziarnami skaleni. Gnejsy oczkowe i warstewkowe poprzecinane były siatką żyłek kalcytowych. Przecinały one żyłki albitowe co świadczyło, że proces karbonatyzacji gnejsów zachodził po procesie albityzacji tych skał oraz skupienia kwarcu.
Gnejsy łupkowe - były końcowym produktem roztarcia (wyprasowania) gnejsów oczkowych. Rozwleczone wśród tych skał tworzyły w nich oddzielne strefy. Często mylono je przez to z typowymi łupkami mikowymi.

Granitognejsy nie odsłaniały się nigdzie w wyrobiskach kopalni. Były one skałami, które zachowały grubo-ziarnistą formę granitów. Skały te miały brekcjowy charakter. W granitognejsach biotyt tworzył wydłużone soczewki, co odróżniało je od granitów, gdzie minerał ten występował przeważnie w formie gniazd. Zawierały one często ostrokrawędziste okruchy skał otaczających co z kolei różniło je od gnejsów, w których ze względu na znaczne wyprasowanie tych skał zachowały się one bardzo rzadko. Były one zmienione kontaktowo w utwory zawierające granulaty co także odróżniało granitognejsy od granitu (w strefach kontaktowych skał otaczających z granitem, te pierwsze zostały zmienione w utwory zawierające kordieryt i andaluzyt).

            Złoże rud żelaza „Wolność” stanowił zespół skalny zwany formacją rudonośną. Był on wschodnią częścią dużego kompleksu łupków łyszczykowych, osłaniającego od południa intruzję granitu Karkonoszy. Formacja rudonośna miała kształt hakowato wygiętej soczewki, o długości około 2000 metrów. Na wschodzie i zachodzie towarzyszyły jej dwie znacznie mniejsze i uboższe soczewki które jednak nie wzbudziły większych zainteresowań górników. Wszystkie te soczewki leżały w odległości nie większej niż 100 metrów od kontaktu z intruzją granitu Karkonoszy a soczewka środkowana w miejscach wyprasowań tektonicznych nawet bezpośrednio stykała się z granitem. Na powierzchni serie złożową prześledzono na przestrzeni około 1500 metrów. Formacja rudonośna miała na powierzchni szerokość 90-200 metrów i nie przekraczającą 50 metrów na poziomie 575 metrów. W środkowej części zwężała się jednak do zaledwie kilkudziesięciu metrów. Na górnych poziomach pola zachodniego prześledzono ją na odcinku około 190 metrów, natomiast na dolnych już tylko na przestrzeni około 70 metrów. Na górnych poziomach pola „Marta” formacja rudonośna miała szerokość około 70 metrów. Na poziomie 335 metrów zwężała się do około 35 metrów. Głębiej natomiast znów ulegała rozszerzeniu.
Na polu
„Wolność” szerokość formacji rudonośnej zmniejszała się z głębokością od około 160 metrów przy powierzchni do około 100 metrów na najniższych poziomach. Ponadto na wszystkich poziomach była ona tam wyraźnie wypukła w kierunku południowym, przy czym na dolnych poziomach (poziom 355 metrów) zjawisko to stawało się bardziej widoczne.
Formacja rudonośna została rozpoznana wyrobiskami górniczymi w różnych kierunkach. Część z nich doszła do jej kontaktu ze skałami otaczającymi, a nawet była prowadzona w tych ostatnich na niewielką odległość. Dzięki temu ustalono że formacja rudonośna zalegała wśród gnejsów oczkowych i łupków mikowych, w przybliżeniu zgodnie z brzegiem intruzji granitu Karkonoszy od której zwykle oddzielał ją gnejs. Gnejsy oczkowe otaczały ją od południa i od wschodu, Tam wyklinowywała się wschodnia część formacji rudonośnej. Od zachodu przylegała do niej seria łupków łyszczykowych. Tam formacja rudonośna zapadała się stromo wnikając pod intruzję granitu Karkonoszy.
Formacja rudonośna kontaktowała z granitem tylko w dwóch miejscach:
- na polu
„Wolność”. Strefa kontaktowa była tam mało urozmaicona. Tworzyła ją kilkucentymetrowej miąższości partia skał zmienionych kontaktowo pod wpływem granitu. Kontakt ten obserwowano m.in. na poziomce 276 metrów.
- na polu
„Wulkan” w swojej skrajnej południowo-zachodniej części. Strefa kontaktowa miała tam bardzo urozmaiconą rzeźbę. Kontakt formacji rudonośnej z granitem był tam często kontaktem tektonicznym.
Formacja rudonośna pocięta była szeregiem uskoków poprzecznych i podłużnych. Największą dyslokację na tym obszarze stanowił uskok główny. Przecinał on formację rudonośna na polu
„Wulkan”. Wyrobiskami górniczymi prześledzono go do poziomu - 655 metrów. Stwierdzono, że wraz ze wzrostem głębokości jego charakter nie zmieniał się. Na południowym wschodzie wchodził w gnejsy oczkowe. Dalszy jego przebieg był nieznaczny, gdyż nie prowadzono tam wyrobisk górniczych. Na północnym zachodzie uskok główny ograniczał formację rudonośna i biegł dalej w granitach. Mimo iż był on tam śledzony wyrobiskami górniczymi to jednak nie dotarły one do miejsca jego ostatecznego wygaszenia. Na zachód od uskoku głównego zalegały nie należące do formacji rudonośnej łupki mikowe i gnejsy oczkowe.
Uskok główny spowodował obniżenie się wschodniej części formacji rudonośnej o kilkadziesiąt metrów. Miały tam również miejsce jej późniejsze, poziome przesunięcia w kierunku południowo-wschodnim na odległość 400-500 metrów. Od uskoku głównego odchodziły półkoliście liczne niewielkie uskoki szybko jednak gasły.
Inne drugorzędne uskoki poprzeczne i podłużne były prawdopodobnie zjawiskami młodszymi. Miały one niekiedy długość kilkudziesięciu metrów. W głąb śledzono je jednak co najmniej na 2-3 poziomach a więc na odcinku do około 90 metrów, po czym wyklinowywały się. Wśród uskoków drugorzędnych wyróżniono:
- uskoki w przybliżeniu równoległe do uskoku głównego (obserwowano je w zachodniej części pola
„Wulkan” oraz na granicy między polem „Marta” i „Wolność”),
- uskoki prostopadłe do uskoku głównego (uskok taki napotkano na polu
„Wolność”),
- uskoki o kierunku zbliżonym do W-E (obserwowano je na polu
„Marta”). Uskoki te tworzyły strefy zgniecenia o miąższości co najwyżej 1 metra. Często obserwowano je na granicy między dwoma różnymi rodzajami skał lub na kontakcie formacji rudonośnej z gnejsami oczkowymi. Wypełniała je zmielona tektonicznie luźna skała.
Jak więc widać zachodnia część formacji rudonośnej wykazywała dużo silniejsze złuskowacenie i poprzesuwanie serii skalnych niż jej część wschodnia.
Formacja rudonośna była najstarszym utworem skalnym na tym obszarze. O materiale wyjściowym z którego powstała niewiele wiadomo, gdyż zanim przybrała ona swoją ostateczną postać objęta była wieloma procesami skałotwórczymi, także w końcu nie zachowały się w niej żadne relikty skał pierwotnych. W swojej ostatecznej postaci stanowiła ona skomplikowany pakiet, w którym różne rodzaje skał wzajemnie się przewarstwiały lub przechodziły jedne w drugie.
W skład formacji rudonośnej wchodziły głównie marmury, hornfelsy, łupki, skarny i soczewki magnetytu. Przeważały wśród nich hornfelsy. Spotykano je na wszystkich polach kopalni. W spągowej części strefy rudonośnej zalegającej bliżej kontaktu z granitem zwykle przeważały amfibolity i łupki chlorytowe. W stropie występowały głownie wapienie krystaliczne, miejscami mocno zgranatyzowane i zepidotyzowane. Na pograniczu serii z otaczającymi gnejsami często pojawiały się łupki kwarcytowe. W strefach wyklinowania się soczewki całość serii była miejscami zastępowana przez łupki mikowe.

Hornfelsy - były skałami drobno-ziarnistymi, zbitymi, twardymi, w ociosach wyrobisk odznaczającymi się wyraźnym, subtelnym warstwowaniem, rozpadającym się na ławice o grubości od kilku do kilkudziesięciu centymetrów. Rzadziej spotykano hornfelsy grubo-warstwowane. O grubości smug decydowało wydłużenie ziaren tworzących je minerałów skałotwórczych i ich regularne rozłożenie. Czasami miały one także postać łupkową. Hornfelsy odznaczały się dość skomplikowanym składem mineralnym. Były one barwy szaro-żółto-zielonej, niekiedy plamistej. Spotykano także partie hornfelsów o intensywnym zabarwienia żółtym lub biało-szarym a nawet czarnym. Do najczęściej spotykanych minerałów zaliczono; skalenie, kwarc plagioklazy (głównie salit), amfibole (hornblenda, tremo lit), biotyt i flogopit. W mniejszych ilościach w hornfelsach występowały; tytanit, epidot (zoisyt, klinozoisyt), skapolit, kordieryt, granat, chloryt, kalcyt i piryt.
Wśród skaleni przeważał ortoklaz. W hornfelsach występował on w kilku generacjach. Skalenie I generacji były silnie zserycytyzowane. Tworzyły one wraz z kwarcem ząbkowaną mozaikę stanowiącą tło skalne. Skalenie II generacji były wykształcone w postaci dużych ziaren tkwiących w skale, niezależnie od jej ogólnego warstwowania. Otaczały one drobniejsze od nich minerały skałotwórcze. Również i one uległy serycytyzacji, rzadziej kaolinizacji, lecz intensywność tych procesów wyrażała się słabiej niż w przypadku skaleni I generacji, Skalenie te powstały w procesie feldyspaty-zacji. Proces ten był obserwowany w całym kompleksie hornfelsów.
Skalenie III generacji, pomimo że występowały niekiedy w hornfelsach, należały prawdopodobnie do elementów powstałych w procesie tworzenia się skarnów. Wraz z innymi minerałami skarnowymi tworzyły one w hornfelsach grubokrystaliczne żyły lub nagromadzenia. Do tej generacji należały prawdopodobnie również zalegające w pobliżu granitu białe żyły skaleniowe. Zostały one odsłonięte w ociosie jednego z wyrobisk.
Kwarc występował w zmiennych ilościach w całej serii hornfelsów. Na ogół jednak było go mało. Często tworzył on cienkie pasma. Kwarc nadawał skale twardość i odporność a także typowy dla hornfelsów wygląd. Wypełniał on wolne przestrzenie miedzy ziarnami w postaci mozaiki utworzonej z jego nieregularnych, zazębiających się ziaren. Czasami były one wydłużone. Układały się jednak wtedy zgodnie z warstwowaniem skały. Bardzo rzadko kwarc tworzył również żyłki w skupieniach kalcytu.
Plagioklazy tworzące zrosty typu albitowego występowały zaledwie w kilku miejscach. Tworzyły one małe ziarna szeroko objęte procesem epidotyzacji i częściowo serycytyzacji.
Pirokseny były w hornfelsach minerałami pospolitymi. Występowały w nich w dwóch generacjach.
Pirokseny I generacji były reprezentowane prawdopodobnie przez salit i augit diopsydowy z grupy diopsydu. Były one najbardziej typowymi składnikami hornfelsów. Tworzyły bezbarwne ziarna o różnej długości, przeciętnie około 0,13 milimetrów. Miały one postać krótkich, nieregularnych słupków, jednak składających się zgodnie z warstwowaniem skał.
Pirokseny II generacji reprezentowane były przez typowe diopsydy. Tworzyły one znacznie większe, podłużne kryształy. Miały one postać bezbarwnych, dobrze wykształconych, krótkich słupków. Koncentrowały się w wydłużonych skupieniach, żyłkach lub smugach, biegnących niezgodnie, w poprzek warstwowania skały. Świadczyło to, że pirokseny II generacji mimo iż występowały w hornfelsach, należały do minerałów skarnowych.
Pirokseny w znacznym stopniu uległy przeobrażeniu w amfibole, W procesie tym powstała homblenda. Był to wynik metamorfizmu wstecznego związanego być może, w niektórych przypadkach z procesem skarnotwórczym.
Amfibole pod względem częstotliwości występowania wysuwały się na pierwsze miejsce, wśród minerałów skałotwórczych budujących homfelsy. Homblenda tworzyła pręciki o przeciętnej długości około 0,24 milimetra. Rzadziej spotykano jej większe kryształy o długości około 0,65 milimetra. Obejmowały one, układające się w równoległe smugi fragmenty minerałów starszych. Miały przy tym formę sitową z oczkami wypełnionymi kwarcem.  Kryształy hornblendy były dobrze wykształcone, najlepiej na kontakcie hornfelsów z granitami. Układały się one w drobno-ziarniste smugi.
Tremolit tworzył w hornfelsach bezbarwne, cienkie i mocno wydłużone słupki. Miały one długość około 0,16 milimetra. W wielu miejscach amfibole przechodziły w biotyt. Proces ten przebiegał w warunkach wzbogacenia hornfelsów w potas, pod wpływem oddziaływania na nie intruzji granitu Karkonoszy.
Biotyt tworzył w hornfelsach blaszki. Zawierał on często drobne wrostki cyrkonu. Powstał głównie w procesie biotytyzacji amfiboli. Prawdopodobnie jego część utworzyła się także w trakcie innych procesów skałotwórczych. Był on często zastępowany przez chloryt, czemu towarzyszyło niekiedy wydzielanie się getytu.
Flogopit występował w hornfelsach rzadziej niż biotyt. Tworzył on prawie bezbarwne blaszki lub żyłki. Powstał on w wyniku rozkładu plagioklazu.
Chloryt był jeszcze rzadziej spotykanym minerałem mikowym, Miał on barwę jasnozieloną. Powstał prawdopodobnie w całości w procesie chlorytyzacji biotytu i być może granatu, zachodzącym w warunkach wtórnego metamorfizmu. Niekiedy wypełniał wąskie szczeliny biegnące poprzecznie do warstewkowania skały.
Epidoty występowały w hornfelsach rzadko. Były tam reprezentowane przez bezbarwny klinozoizyt.
Epidoty I generacji tworzyły drobne, nieregularne ziarna, często trudne do odróżnienia od ziaren piroksenów.
Epidoty II i III generacji gromadziły się niekiedy w żyłach minerałów skarnowych, przecinających hornfelsy niezgodnie z ich warstwowaniem, należały zatem do ich grupy.
Granaty były charakterystycznym składnikiem homfelsów. Pod względem ilościowym stanowiły w nich jednak składnik podrzędny, Należały one do grupy andradytu. Były silnie strzaskane. Szczeliny spękań nierzadko zostały wtórnie zabliźnione masą epidotową lub kalcytową. Ponadto brązowe ziarna granatów były prawie całkowicie rozłożone wskutek szeroko rozwiniętych procesów ich serycytyzacji lub karbonatyaacji. Ulegały one również przemianie w inne minerały (być może amfibole?). Dlatego też zachowały się w formie szczątkowej jako jasnoróżowe relikty.
Skapolity były minerałami rzadkimi. Tworzyły drobne, bezbarwne, dobrze wykształcone kryształki. Zawierały one liczne wrostki innych minerałów. Skapolity w znacznym stopniu objęte były procesem serycytyzacji. Miejscami serycyt całkowicie je wyparł, tworząc po nich pseudomorfozy.
Tytanit był dość pospolitym składnikiem hornfelsów. Występował jednak w tych skałach w nieznacznych ilościach, przez co miał podrzędne znaczenie. Tworzył on wydłużone, wrzecionowate lub bezkształtne ziarna. W niektórych miejscach były one jednak bardzo dobrze wykształcone. Miały maksymalnie około 0,48 milimetra długości i około 0,25 milimetra średnicy. Przeważnie jednak były to drobne ziarna. Należały one do tytanitu I generacji, podczas gdy ziarna duże należały do tytanitu II generacji. W małych ilościach występowały one prawie w każdym miejscu w skale. W niektórych jej partiach spotykano ich jednak nadzwyczaj dużo. Stanowiły tam nawet ponad 6% objętości skały.
Kordieryt występował bardzo rzadko.
Serycyt jako produkt rozkładu wielu minerałów był jednym z podstawowych składników hornfelsów.
Serpentyny tworzyły drobne, dobrze wykształcone,jasnozielone łuski. Gromadził się w pobliżu kontaktu hornfelsów z granitami, na brzegach żyłek kalcytowych.
Piryt utworzył się w homfelsach najpóźniej.
W homfelsach występował również minerał o cechach przypominających kasyteryt. Tworzył on jednak tak drobne ziarna, że nie możliwe było jego dokładne oznaczenie.
Ponadto w hornfelsach występował jeszcze kalcyt. Tworzył on w nich żyłki lub nieregularne, ograniczone zarysami sąsiednich minerałów skupienia. Niekiedy w homfelsach obserwowano zbrekcjonowanie. W szczelinach spękań spotykano żyłki minerałów kruszcowych. Wszystkie te minerały występowały w czterech, różniących się barwą odmianach hornfelsów jakie napotkano w złożu. Między tymi odmianami nie było ostrej granicy ze względu na ich stopniowe przejścia. Natomiast różnice w koncentracji głównych minerałów skałotwórczych i ich wzajemnym stosunku ilościowym, pozwoliły na wydzielenie wśród hornfelsów kilka typów. Podział homfelsów przedstawiał się zatem następująco:
1. Homfelsy jasnozielone. Były skałą o barwie kremowej z zielonawym odcieniem. W skale tej na jasnym tle wyraźnie odznaczały się kilkumilimetrowej grubości ciemniejsze smugi, przechodzące miejscami w nieregularne plamki. Istniały także jej odmiany, w których na szarym tle biegły białe smugi. Miały one postać kryptokrystalicz-ną, zbitą. Były poprzecinane licznymi żyłami kalcytowymi, biegnącymi niezgodnie z warstwowaniem skały. Homfelsy jasno-zielone dzieliły się na:
- hornfelsy diopsydowo (salitowo) - skaleniowe. Składały się one z kwarcu, skalenia, piroksenu z domieszką epidotu, plagioklazu i amfiboli. Tło skalne stanowiła nierówno-ziarnista mozaika kwarcowo-skaleniowa, w której tkwiły znacznie większe ziarna kwarcu. Piroksen tworzył w niej smugi a flogopit ziarna o jednakowej wielkości. Prawdopodobnie wymieniony zespół mineralny tworzył się w warunkach metamorfizmu regionalnego, w trakcie którego zarysowało się warstwowanie skały. Później jednak uległ on częściowej rekrystalizacji. W tym typie homfelsów występowały również duże kryształy skaleni i sporadycznie plagioklazy. Ten zespół mineralny świadczył z kolei o zachodzącym tam procesie feldyspatyzacji. W niektórych miejscach wydzieliły się nagromadzenia pręcikowatych kryształków kalcytu. Współwystępowały one z fragmentami ziaren piroksenów. Żyłki kalcytowe przecinały również pseudomorfozy kalcytu po piroksenach, na których kończyły się żyłki prehnitu. Wynikało z tego że tworzenie się prehnitu poprzedziło karbonatyzację piroksenów, zaś żyłki kalcytowe powstały w jeszcze późniejszym procesie.
- hornfelsy skaleniowo-tremolitowe. Składały się one z tremolitu, skaleni i produktów ich rozkładu; zoizytu, tytanitu, kwarcu i kalcytu. Ziarna tych minerałów były do siebie zbliżone wymiarami. Kwarcowo-skaleniowe tło skalne stanowiło w nich tylko nieznaczny składnik. Najwięcej miejsca zajmowały natomiast tremolity. Układały się one zgodnie z warstwowaniem skały. Niekiedy były jednak względem niego rozmieszczone poprzecznie. Epidoty i pirokseny zostały tam w dużym stopniu objęte procesem serycytyzacji. Ich ziarna były poprzegradzane kryształkami tytanitu i wydzieleniami hematytu. W skale tej spotykano także żyłki kalcytu. Tremolit, epidoty i amfibole powstały w tym typie hornfelsów niewątpliwie w okresie metamorfizmu regionalnego. Część tego pierwszego wytworzyła się jednak również w trakcie późniejszych procesów skałotwórczych. Karbonatyzacja kwarcu była tam słabo widoczna natomiast intensywnie uwydatnił się proces serycytyzacji epidotów i piroksenów, Towarzyszyło mu wydzielanie się tytanitu będące efektem powtórnego metamorfizmu skały.
2. Hornfelsy szare. Były skałą ciemniejszą od hornfelsów jasnozielonych. Odznaczały się w niej na jaśniejszym tle czarne lub prawie czarne smugi. Miejscami smugi te łączyły się na większej powierzchni w jedną całość. Wówczas skała przechodziła w hornfelsy czarne. Hornfelsy szare dzieliły się na:
- hornfelsy skaleniowo-diopsydowo (salitowo)- amfibolowe. Składały się one z amfiboli, kwarcu, salitu, skaleni, biotytu i chlorytu. Ziarna tych minerałów miały w przybliżeniu jednakową wielkość. Tło skalne stanowiła mozaika kwarcowo-skaleniowa. Kosztem skaleni zwiększała się jednak w niej ilość amfiboli i piroksenów. Pirokseny były strzaskane i pokruszone. Podobnie jak amfibole (hornblenda I generacji) i flogopit układały się one zgodnie z warstwowaniem skały. Świadczy to że powstały w procesie metamorfizmu regionalnego. Występowała tam również hornblenda II generacji. Amfibole w znacznym stopniu uległy biotytyzacji. Hornblenda II generacji miała kryształy sitowe, ułożone poprzecznie do warstwowania skały. Hornblenda tej generacji powstała zatem pod wpływem kontaktowej działalności intruz j i granitu Karkonoszy.
- hornfelsy diopsydowo (salitowo)- granatowe. Składały się one z granatu, piroksenu i produktów jego rozkładu, tytanitu oraz skaleni. Minerały te tworzyły ziarna o prawie równej wielkości. Tło skalne stanowiły ziarna piroksenu. Tkwiły wśród nich pojedyncze ziarna epidotu i granatu. Ziarna granatu były strzaskane i częściowo rozłożone. Produkt rozkładu tego minerału stanowił serycyt i być może amfibol. Miejscami w małych ilościach w tle skalnym pojawiała się mozaika kwarcowo-skaleniowa. Ponadto w tym typie hornfelsów spotykano kałcyt. Tworzył on białe, nieregularne skupienia.
- hornfelsy piroksenowe. Stanowiły one odmianę hornfelsów diopsydowo (salitowo)- granatowych, składającą się niemal wyłącznie z samych piroksenów.
3. Hornfelsy czarne. Były skałami czarnymi lub prawie czarnymi. W ich tle pojawiały się czasem jaśniejsze smugi. W niektórych miejscach skały te miały postać zbliżoną do łupkowej. Były one drobno-krystaliczne. W niektórych miejscach zawierały czasem większe blaszki miki lub kryształki amfiboli. Hornfelsy czarne reprezentowane były przez:
- hornfelsy skaleniowo-biotytowo-amfibolowe. Składały się one z amfibolu, kwarcu, biotytu i skalenia. W porównaniu z hornfelsami diopsydowo-amfibolowymi ten typ hornfelsów zawierał znacznie więcej biotytu, natomiast pirokseny występowały w nim rzadziej. Bio-tyt był częściowo produktem biotytyzacji amfiboli I generacji. Częściowo jednak powstał w wyniku późniejszego procesu rekrystalizacji kosztem pozostałych minerałów skałotwórczych. Nie obserwowano tam jednak przechodzenia w biotyt, amfiboli II generacji. Skalenie i kwarc również i w tym typie hornfelsów stanowiły tło skalne. Odmianą hornfelsu skaleniowo-biotytowo-am-fibolowego była skała o cechach bardzo zbliżonych do cech łupków. Występowała ona na kontakcie tego typu hornfelsów z soczewkami magnetytu. Składała się ona głównie z kwarcu i hornblendy I generacji. Minerały te tworzyły tło skalne. Biegły w nim zgodnie z warstwowaniem smugi złożone z ziaren i blaszek innych minerałów skałotwórczych. Były one często otoczone tytanitem. Minerał ten mógł wydzielić się z magnetytu na kontakcie jego soczewek z hornfelsami. Ponadto w skałach tych w znacznych ilościach występował skapolit. Jego dobrze wykształcone kryształy tkwiły w tle skalnym poprzecznie do warstwowania. Był on silnie zserycytyzowany.
Również pozostałe odmiany i typy hornfelsów tylko wyjątkowo miały charakterystyczną dla tych skał postać ziarnistą, nierówno krystaliczną oraz bezładną. Większość z nich charakteryzowała się natomiast formą łupkową. Były to zatem hornfelsy łupkowe. Ponadto miejscami występowały wśród nich wkładki typowych łupków mikowych.
Skała pośrednia między hornfelsem a łupkami była odmianą często spotykaną w kopalni. Miała ona postać zbliżoną do łupkowej. Na jasnozielonym tle skalnym obserwowano w niej ciemne smugi o wyraźnych granicach. Miały one grubość od ułamków milimetra do 3 milimetrów. Składały się z mik lub amfiboli. Była to skała biotytowo-diopsydowa (salitowa). Miała barwę czarną lecz była smugowana. Składała się z piroksenu, biotytu, skalenia, serycytu, kwarcu i produktów rozkładu tych minerałów. Składem mineralnym nie różniła się od hornfelsów. Zawierała jednak nagromadzenia niespotykanych w tych skałach turmalinów. W jednym miejscu zaobserwowano w niej także smugę złożoną z serpentynu. Cechą charakterystyczną dla tej skały było to, że minerały blaszkowe skupiały się w niej w oddzielnych smugach niż minerały ziarniste. Poszczególne warstewki miały skład:
- hedenbergitowo-diopsydowy ze skaleniami zastępowanymi przez muskowit,
- hedenbergitowo-homblendowy,
- plagioklazowy z bardzo silnie rozwiniętą serpentynizacją,
- flogopitowy.
Niekiedy skała ta miała postać zbliżoną do gnejsów.
Między hornfelsarai i łupkami istniały ciągłe przejścia. Skały te w wielu przypadkach zbliżone były do siebie składem mineralnym. Występujące w nich minerały skałotwórcze miały często identyczne cechy. Sposób ich wykształcenia i ułożenia w skale również często był podobny.

Łupki stanowiły skałę o cechach zbliżonych niekiedy do hornfelsów. Przeważnie miały barwę ciemną lub ciemnozieloną, miejscami z jasnozielonym odcieniem. Ich warstwowanie było wyraźnie zaznaczone. Formę łupkową nadawały skale minerały blaszkowe, układające się w równoległych warstwach. Miały one zresztą znaczny udział w składzie mineralnym łupków. Często skały te prawie w całości składały się z minerałów blaszkowych lub słupkowych. Wybitnie innymi cechami charakteryzowały się jedynie jasno-szare, twarde łupki kwarcytowe. Miały one postać równo-ziarnistą. Wśród minerałów wchodzących w skład łupków wyróżniono: kwarc, skalenie, biotyt, flogopit, granaty, pirokseny, amfibole, epidoty i turmaliny. W znacznych ilościach obecny w nich był również tytanit (sfen). Dość często w łupkach spotykano skupienia drobno-blaszkowego serycytu i serpentynu. Były one produktami rozkładu niektórych minerałów skałotwórczych. W łupkach wybitnie dobrze wykształcone były miki i amfibole. W strefie kontaktu łupków z soczewkami magnetytu pojawiał się aktynolit. Kalcyt w postaci nieregularnych skupień przepajał niekiedy całość kompleksów łupkowych. Jego żyłki często przecinały łupki. W zewnętrznej strefie jednej z nich występowały rozrzucone, wyraźnie zbliźniaczone kryształy gipsu. Z pręcikowatymi skupieniami kalcytu współwystępował również piryt. Wśród łupków wyróżniono:
- łupki skaleniowo-biotytowe składały się z biotytu, skalenia, kwarcu i plagioklazu,
- łupki amfibolowo-biotytowe zawierały biotyt, homblendę, diopsyd, granat i epidot,
- łupki amfibolitowe przeważały między łupkami. Można je było spotkać na wszystkich polach górniczych kopalni
„Wolność”. Najczęściej występowały jednak na polu środkowym. Zwykle były one silnie zmięte i schlorytyzowane, Amfibole reprezentowane w nich były przez odmiany cienko-włókniste. Miejscami w łupkach amfibolowych tkwiły większe skupienia chlorytu. Miejscami miał on postać cienkich łusek. Niekiedy spotykano w nich talk. W pobliżu kontaktu łupków amfibolitowych z soczewkami magnetytowymi pojawiały się w nich pasemka zawierające dużą ilość drobno-ziarnistego magnetytu. Miąższość soczewek łupków amfibolitowych rzadko była stała.
- łupki piroksenowo-flogopitowe składały się z flogopitu, diopsydu, epidotu, amfibolu, skaleni i kalcytu. Gniazda piroksenu były wydłużone i szczelinowate. W miejscach gdzie przeważał amfibol gniazda diopsydu częściowo lub w całości zastąpione zostały większymi kryształami hornblendy. Minerał ten często narastał na piroksenach. Prawdopodobnie zatem łupki piroksenowo-flogopitowe powstały w wyniku zastąpienia piroksenem istniejącej tam wcześniej skały porfirowej o pierwotnej postaci oczkowej. W późniejszym okresie niektóre jej składniki zostały zastąpione amfibolem. Ich reliktowa postać została jednak zachowana.
- łupki chlorytowe zawierały głównie chloryt poprzerastany flogopitem. Sporadycznie występowały w nich fragmenty minerału podobnego do apatytu.
- łupki biotytowe były skałą prawie monomineralną złożoną z zielonego biotytu. Blaszki biotytu były ułożone bezładnie. Ułożenie takie wskazywało na to, że przynajmniej część biotytu a może w swojej obecnej postaci cała jego masa, powstała w wyniku rekrystalizacji po zgranulowaniu łupków w procesie metamorfizmu regionalnego.  W blaszkach biotytu obecne były niekiedy wrostki cyrkonu. W skałach tych w nieznacznych ilościach występował serycyt i drobne kryształki apatytu.
- łupki mikowe występowały dość często. Miały barwę ciemno-szarą. Napotkano je między innymi na poziomie 240 metrów, w południowej części pola
„Wolność”.
- łupki kwarcytowe były typem skały stojącym na pograniczu łupków i gnejsu. W kopalni
„Wolność” pojawiały się dość rzadko. Miały postać równo-ziarnistą lecz nierówno-krystaliczną, o barwie jasnej. Składały się one głównie z kwarcu. W mniejszych ilościach występowały w nich skalenie, a w nieznacznych epidoty, plagioklazy i flogopit. Drobne ziarna kwarcu i skalenie I generacji tworzyły w łupkach kwarcytowych smugi. Tkwiły w nich również większe, dobrze wykształcone kryształy skaleni II generacji, często obejmujące inne minerały skałotwórcze. Powstały one w procesie feldspatyzacji łupków. Kryształy te częściowo uległy przejściu w serycyt. W niektórych partiach łupków kwarcytowych w większych ilościach nagromadziły się: biotyt, serycyt, chloryt i minerał będący prawdopodobnie serpentynem. Spotykane w nich jasnozielone blaszki chlorytu i blaszki muskowitu oraz nieliczne blaszki flogopitu, również powstały w procesie rozkładu niektórych minerałów skało twórczych. Zauważono tam także ziarna zoizytów. Występował tam również turmalin. Proces turmalinizacji łupków kwarcytowych zachodził jednak dopiero po ich wykształceniu się. W szczelinach ich spękań wydzieliły się żyły kalcytowe.
Przez środek formacji rudonośnej biegł wąski pas wapieni krystalicznych zwanych potocznie marmurami. Był on przeważnie z obu stron ograniczony kompleksem łupkowo-hornfelsowym. Wyjątkowo tylko w części pola
„Wolność” pas ten kontaktował z gnejsem a na polu „Wulkan” z granitem. Wapienie krystaliczne w niedużych ilościach pojawiały się także w skrajnych częściach formacji rudonośnej. Tworzyły tam wkładki w łupkach.
Marmury były skałą średnio- lub grubo-ziarnistą, wyraźnie uławiconą. Rzadko spotykano ich odmiany o barwie czysto białej. Seria takich marmurów zalegała na poziomie 118 metrów na polu
„Marta”. Przeważnie były to skały białe, z ciemnymi smugami, będącymi skrzemionkowaną odmianą marmurów. Przy większej ilości smug stawały się one szare a nawet czarne. Marmury były skałą zdolomityzowaną. Ich monomineralne odmiany, oprócz kalcytu zawierały nieznaczne ilości pirytu i magnetytu. W masie kalcytowej marmuru zawarty był również muskowit. Często gromadził się on w soczewkach tworząc zielono-żółty łupek muskowitowy. Muskowit zawarty był również w ziarnach kalcytu. W miarę zwiększania się jego ilości, skała ta przechodziła stopniowo w łupek brązowo-zielony. Oprócz muskowitu zawierał on niewielkie ilości epidotu i chlorytu. Przejście marmurów w łupki mikowe często obserwowano na górnych poziomach pola wschodniego.
Smugowe odmiany marmurów mimo że różniły się barwą były w rzeczywistości do siebie podobne. Składały się głównie z kalcytu. Towarzyszył mu przede wszystkim serpentyn. Układał się on w przybliżeniu zgodnie z warstwowaniem skały. Był to bezbarwny chryzotyl. Tworzył on promieniste otoczki wokół czarnych, nieprzezroczystych ziaren minerału, będącego prawdopodobnie magnetytem. Żyłki serpentynu przecinały skupienia innych minerałów skałotwórczych. W marmurach występowały także nieregularne, drobno-ziarniste skupienia serpentynu o barwie zielonej, przechodzącej w żółtawą. Serpentyn przynajmniej częściowo powstał w procesie serpentynizacji jakiegoś innego minerału skałotwórczego marmurów. Był on najmłodszym utworem w zespole mineralnym tych skał.
Niektóre marmury zawierały mało serpentynu. Były również i takie w których było go w ogóle brak. W marmurach tych obecne były natomiast inne minerały skałotwórcze jak diopsyd, flogopit, epidot i granaty. Rzadko jednak tworzyły one drobno-ziarniste skupienia mono-mineralne. Ich pojawienie się w obrębie marmurów świadczyło o stopniowym przekształcaniu się tych skał w skarny. Z procesem tym wiązał się również proces oddolomityzowania marmurów. Stawały się one coraz bardziej gruzłowate i plamiste. Plamy te tworzyły właśnie minerały skarnowe.
Pirokseny były często spotykaną w marmurach grupą minerałów. Tworzyły drobne ziarna, o nieregularnych zarysach. Zwykle były one trudne do oznaczenia. Ponadto w marmurach spotykano grubo-krystaliczne skupienia diopsydu. Składały się one z dużych, dobrze wykształconych kryształów tego minerału. Niekiedy były one poprzecinane żyłkami serpentyna. Postać tego minerału i niezgodne z warstwowaniem ułożenie jego skupień świadczyło że powstał on w trakcie kształtowania się intruzji granitu Karkonoszy, lecz przed procesem serpentynizacji.
Epidoty spotykano w marmurach na ogół rzadko. Wyraźnie wśród nich wyróżniał się klinozoizyt. Inne minerały tej grupy łatwo natomiast można było pomylić z piroksenami. Obecność w marmurach łusek flogopitu i drobnych ziaren granatu pozwalała przypuszczać, że minerały te powstały w wyniku przesiąknięcia przez skałę roztworów krzemionkowych i fluoronośnych.
W jednym miejscu w marmurach znaleziono duże nagromadzenie turmalinu. Powstanie tego minerału łączono z doprowadzeniem roztworów boronośnych, prawdopodobnie w procesie metamorfizmu regionalnego. Minerałem spotykanym wyłącznie w marmurach był humit. Jego niezbyt dobrze wykształcone kryształy należały prawdopodobnie do chondrodytu. Okruchy humitu tkwiły w masie składającej się głównie z postrzępionych blaszek serpentynu i talku.
Sporadycznie w obrębie ciemniejszych smug w marmurze spotykano kryształy dolomitu. Miały one rombowe zarysy.
Tak jak marmury również i hornfelsy miejscami stopniowo przechodziły w skarn. W przypadku hornfelsów pojawiały się w nich cienkie żyłki. Miały one barwę różowo-zieloną. Biegły zgodnie z warstwowaniem skały. Następnie ilość tych żyłek wzrastała. Pojawiały się ich palczaste rozwidlenia. Wnikały one w otaczającą skałę zgodnie lub niezgodnie do jej warstwowania. Stopniowo żyłki te tworzyły w obrębie hornfelsów, nieregularną, gęstą siatkę. W ostatnim etapie tego procesu skała w całości przemieniała się już we właściwy skarn. Skład mineralny skarnów i hornfelsów był podobny. Za skarny uważano skały grubo- lub średnio-krystaliczne o barwie zielono-różowej nie wykazujące warstwowania lub uławicenia. Rozpadały się one na gruz. Charakteryzowały się natomiast wyraźnymi objawami metasomatozy. Wszystkie inne skały o podobnym składzie mineralnym zaliczano do hornfelsów.

Ławice skarnów obserwowano na polu „Wolność” i „Wulkan”. Na polu „Marta”  nie były one spotykane. Brzegi ławic biegły niezgodnie z otaczającymi skałami. Często miały nieregularne zgrubienia i wypustki. Większość ławic skarnów przylegała do soczewek magnetytu lub zalegała w niedużej od nich odległości. Istniały jednak ławice skarnów którym nie towarzyszył magnetyt jak również skupienia magnetytu, przy których nie było skarnów. W trakcie badań geologicznych prowadzonych na złożu przeprowadzonych w latach 1960-1962 na 38 przodków eksploatacyjnych skarny towarzyszyły magnetytowi tylko w trzech.
Nigdzie w całej formacji rudonośnej skarny nie kontaktowały bezpośrednio z granitem. Jedynie na poziomie 158 metrów napotkano ich ławicę przyległą do apofizy granitowej. Na odcinku około 20 metrów od północnego brzegu formacji rudonośnej obserwowano tylko słabe objawy zastępowania pierwotnych minerałów skałotwórczych minerałami skarnowymi. Pierwsza dobrze wykształcona ławica skarnów na poziomie 80 metrów
pojawiała się dopiero w odległości około 21 metrów, na poziomie 118 metrów w odległości około 19 metrów a na poziomie 204 w odległości około 20 metrów. Ich położenie względem północnego brzegu formacji rudonośnej było więc podobne. Nie odpowiadało ono jednak rzeczywistej odległości skarnu od granitu, gdyż w niektórych miejscach, np. na poziomie 80 metrów, między intruz ją a formacją zalegał jeszcze różnej grubości pas gnejsów. Na poziomie 204 metry pola „Wolność”, idąc wyrobiskiem w kierunku szybu Wolność na jego ścianach można było obserwować ławicę skarnów tnącą w poprzek serie marmurów i łupków. Zjawiska takie obserwowano także na kilku poziomach kopalni, w tym samym jej rejonie. Mogło to wskazywać na istnienie tam utworów słupowych. Prawdopodobnie jednak chodziło tu o sporadyczny przypadek ostro zapadającej się poprzecznej żyły skarnowej. W trakcie późniejszych badań, soczewkę skarnową tnącą marmury, napotkano tylko na poziomie 276 metrów, pola „Wulkan”. Miała ona około 50 centymetrów grubości. Rozłożenie ławic skarnów wzdłuż formacji rudonośnej najlepiej zbadane zostało na poziomie 204 metry. Jej profil przedstawiał się następująco:
- 0 - kontakt formacji rudonośnej z granitem,
- 0-20 metrów - występowały tam jedynie niewielkie wkładki utworów stanowiących wczesne etapy tworzenia się skarnów,
- około 20 metrów - pojawiała się pierwsza, w pełni wykształcona ławica skarnów. Zalegała ona w około 6 metrowej miąższości serii skalnej zawierającej wkładki łupków oraz około 30 centymetrowej miąższości wkładkę marmuru.
- około 33 metry - kolejna ławica skarnów o miąższości około 1 metra.
- około 50 metrów - ławica skarnów zalegająca obok soczewki magnetytu.
- dalej obserwowano jedynie drobne wkładki skarnów. Ich ilość w miarę wzrostu odległości od kontaktu z granitem stopniowo malała.
- w południowej części formacji rudonośnej, która w trakcie badań prowadzonych w 1962 roku odsłonięta była tylko częściowo, napotkano ławicę skarnów o miąższości około 1 metra. Zalegała ona w odległości sześćdziesięciu kilku metrów od południowego brzegu formacji rudonośnej. Na poziomie 204 metrów ławice skarnów tworzyły jak gdyby warstwy i soczewy. W wyrobiskach, równoległych do przebiegu ławic skarnów obserwowano je na długich odcinkach, zaś w wyrobiskach poprzecznych widoczne były tylko ich krótkie przekroje. Skarny towarzyszyły tam wszystkim czterem występującym na tym poziomie soczewkom magnetytu. W niektórych miejscach były one dobrze wykształcone, zaś niekiedy zubożone.
Głównymi składnikami skarnów były granaty (andradyt), pirokseny (diopsyd), epidoty (epidot zwyczajny, klinozoizyt, pistacyt) i amfibole (hornblenda). W niektórych odmianach dominował wezuwian. W porównaniu z homfelsami tworzyły one większe ziarna oraz lepiej wykształcone. Były one bezładnie ułożone w masie skalnej. Ponadto w skarnach występowały: kalcyt, skalenie, talk, prehnit, chloryt, tytanit, piryt, pirotyn i chalkopiryt. Skały te miały barwę jasnozieloną a w pobliżu soczewek magnetytu ciemnozieloną do prawie czarnej. W szaro-zielonej masie skarnowej można było przeważnie wyróżnić nieregularne nagromadzenia zielonych amfiboli i epidotów, różowe skupiska granatów oraz białe plamy kalcytu.
Granaty reprezentowane były przez andradyt. Tworzyły w skarnach brunatne skupienia, o średnicy do kilku centymetrów. W stanie świeżym były one dość zwarte. Składały się z jasnokremowych kryształków, o średnicy dochodzącej do 2-3 milimetrów. Miały one postać pasową. Granaty te zastępowały zwykle, powstały wcześniej piroksen. Tworzyły również zrosty z wezuwianem, musiały więc wydzielić się równocześnie z tym minerałem(andradyt w zasadzie był jednak starszy), Tkwiły w masie kalcytowej lub skaleniowej. Często zawierały również wrostki kryształów kwarcu i magnetytu. Magnetyt powstał tam w procesie rozpadu pirotynu. Towarzyszył mu często piryt.
Granaty były zwykle popękane. Zachodził w nich również proces karbonatyzacji, aż do ich całkowitego zastąpienia kalcytem, a być może także syderytem o czym świadczyła lekko brunatna barwa jego skupień. Pospolicie występowały również pseudomorfozy epidotu po granatach. Procesowi ich epidotyzacji towarzyszyło wydzielanie się kalcytu. Wezuwian miał znaczenie podrzędne. Występował zawsze w przerostach z granatami. Samego wezuwianu nie spotykano. Był on bezbarwny i w dużym stopniu rozłożony. Wśród produktów rozkładu tego minerału dominował epidot. Oprócz tego obserwowano także przechodzenie wezuwianu w drobno-pręcikowy minerał będący prawdopodobnie amfibolem. Granat i wezuwian były jednymi z najstarszych minerałów skarnowych.
Pirokseny reprezentowane były przez diopsyd typu hedenbergitowego. W niektórych typach skarnów stanowiły one materiał dominujący. Były zwykle grubokrystaliczne. Ich bezbarwne, dobrze wykształcone kryształy osiągały 1,28 milimetra średnicy. Współwystępowały one z andradytem. Pirokseny były wtórnie zastępowane przez granaty i amfibole. Stanowiły zatem najwcześniej powstały składnik mineralny tworzących się skarnów.
Do później powstałych minerałów należał; epidot, zasadowa hornblenda, flogopit i prehnit.
Epidoty również były ważnymi minerałami skałotwórczymi skarnów. Występowały w dwóch generacjach:
Epidoty I generacji reprezentowane były przez epidot zwyczajny. Strefy zewnętrzne kryształów tego minerału składem chemicznym zbliżone były do pistacytu. Powstały w przybliżeniu równocześnie z granatami i wezuwianem, Epidoty II generacji reprezentował minerał o cechach pośrednich między epidotami zwyczajnymi i klinozoizytem. Tworzył drobne, jasnozielone lub bezbarwne kryształki. Wydzielały się one w żyłkach przecinających granaty i wezuwiany. Towarzyszył im kalcyt i niekiedy amfibole. Epidoty tej generacji były produktami rozkładu granatów i wezuwianu.
Hornblenda zastępowała hedenbergit. Tworzyła ona nagromadzenia kryształów, które miały kształt pęczków. W miejscach gdzie zachodził ten proces nie spotykano współwystępującego niekiedy z piroksenami magnetytu.
Flogopit w postaci listewkowatych kryształów wydzielał się między ziarnami amfiboli. Często towarzyszył także kalcytowi, którego drobne żyłki przecinały skarn.
Prehnit był ,charakterystycznym minerałem skarnów. Tworzył bezbarwne żyłki i nieregularne skupienia w obrębie granatów.
Talk występował w postaci bezbarwnych gniazd i żyłek. Forma występowania talku i prehnitu wskazywała, że oba te minerały były młodsze od wszystkich wyżej opisanych.
Skaleń występował w skarnach pospolicie. Był jednak trudny do rozpoznania ze względu na daleko posunięty w nim proces kaolinizacji, oraz słabo widoczny proces karbonatyzacji. Stanowił on wraz z kalcytem tło, w którym tkwiły okruchy granatów. Skaleń był starszy od kalcytu lecz młodszy od granatów.
Tytanit spotykano w skarnach w nieznacznych ilościach. Tworzył on dobrze wykształcone ziarna. Jego geneza była trudna do określenia. Być może powstał on z rozkładu granatu, piroksenu lub hornblendy, brak jednak na to wystarczających dowodów.
Chloryt zaobserwowano tylko w niektórych miejscach skarnów.
Kalcyt był przeważnie ostatnim składnikiem skarnów. Powstał w procesie karbonatyzacji prawie wszystkich wcześniejszych minerałów.
Serpentyn i serycyt występowały w skarnach w nieznacznych ilościach. Skarny powstały w skutek wymiany składników pomiędzy hornfelsami i marmurami, a granitami jak i prawdopodobnie pomiędzy przewarstwiającymi się niejednokrotnie między sobą seriami tych skał.
Kolejność procesów wydzielania się minerałów skarnowych przedstawiała się następująco:
1. W metamorficznym stadium wysoko-temperatu
rowym powstały kolejno:
- piroksen
- epidot I generacji.
2. W metamorficznym stadium średnio-temperaturowym powstały kolejno:
- chloryt
- prawdopodobnie epidot II generacji.
3. W metamorficznym stadium nisko-temperaturowym powstały kolejno:
- prehnit
- prawdopodobnie skaleń
- kalcyt
- prawdopodobnie serycyt.
Piryt, pirotyn i chalkopiryt w skarnach były prawie zawsze obecne. Występowały jednak na ogół w niewielkiej ilości. Tworzyły one wpryśnięcia i nieregularne żyłki. Większe nagromadzenia kruszców spotykano na kontakcie tych skał z soczewkami magnetytu. Tworzyły tam skupienia i żyły o grubości do kilku centymetrów. Ponadto w skałach tych, w sąsiedztwie soczewek magnetytowych obserwowano znaczne nagromadzenia kryształków magnetytu.
Minerały kruszcowe wydzieliły się prawdopodobnie w późnym okresie powstawania skarnów. Bardzo trudno było odróżnić kruszce związane z powstaniem skarnów od kruszców związanych z magnetytem. Na poziomie 655 metrów napotkano wnikające niekiedy w strzaskane skarny, żyłki kalcytowo-kwarcowe z minerałami uranu. W otoczeniu tych żyłek, minerały skałotwórcze skarnów były silniej zmienione niż w innych miejscach tych skał. Mineralizacja ta musiała zatem powstać już po ostatecznym ukształtowaniu się skarnów.

Rudy magnetytowe, z towarzyszącym im zespołem kruszców występowały na pograniczu łupków amfibolowych i wapieni krystalicznych.  Tworzyły tam soczewki lub zaburzone tektonicznie, bezkształtne ciała. Miały one miąższość 0-20 metrów i zapadały się stromo w dół. Przez długi okres eksploatacji złoża przypuszczano, że zalegały one tylko na wschód od głównego uskoku. W okresie intensyfikacji prac górniczych na polu zachodnim, również i tam napotkano płat łupków z wkładkami marmurów i rudami magnetytu. Zalegał on w odległości 45-60 metrów na zachód od uskoku głównego, w północnej jego części. Był prawdopodobnie ściętą przez tę dyslokację resztką formacji rudonośnej. Znaleziony tam magnetyt niczym nie różnił się od magnetytu występującego we wschodniej części kopalni. Tworzył on dwa skupienia.
Pierwsze skupienie zalegało na poziomie 485 metrów w odległości około 60 metrów od uskoku. Miało ono około 80 centymetrów miąższości. Drugie zalegało na poziomie 515 metrów, w odległości około 45 metrów od uskoku. Obydwa te utwory zalegały blisko kontaktu z granitem. Był to wyjątek ponieważ w ułożeniu innych ciał magnetytowych obserwowano stopniowe oddalanie się ich od granitu, w miarę wzrostu głębokości. Soczewki magnetytu koncentrowały się na ogół w brzeżnych częściach formacji rudonośnej.
Rudy magnetytowe występowały na kontakcie między marmurami i łupkami amfibolowymi. Te pierwsze na ogół zalegały w spągu soczewek magnetytu, a te drugie w ich stropie. Tylko na polu środkowym układ warstw był odwrotny. Zdarzało się, że soczewki magnetytu zalegały tylko w amfibolitach, jak na przykład w wyrobisku nr 1 na poziomie e, lub tylko w samych marmurach jak na przykład w wyrobisku nr 12 na poziomie 395 metrów. Zwykle układały się one zgodnie z przebieganiem otaczających je skał, jakby powtarzając ich układ. W zachodniej części pola
„Wolność” oraz na polu „Marta”, soczewki magnetytowe miały bieg E-W. We wschodniej części pola „Wolność” wraz z całą formacją rudonośną zaginały się ku północy. Na polu „Wulkan”, we wschodniej części uskoku głównego, na górnych poziomach strefa soczewek magnetytowych była szeroka. Tylko część z nich zalegała w jego pobliżu. Wraz ze wzrostem głębokości szerokość strefy magnetytowej stopniowo się zmniejszała. Być może wiązało się to, ze ścinaniem jej przez uskok albo wgłębnym wyklinowywaniem się złoża.
Soczewki magnetytu łuskowato zachodziły na siebie. Nie miały one prawidłowego wykształcenia. Często, zwłaszcza w pobliżu uskoku głównego, tworzyły nieprawidłowe zgrubienia. Niektóre z nich szybko wyklinowywały się, inne łączyły ze sobą, albo bywały rozdzielone na dwie części stromym uskokiem. Często soczewki magnetytowe były również ograniczone tektonicznie, i to zarówno uskokami stromymi jak i płaskimi. Z tego powodu, na początku eksploatacji, każde napotkane ciało magnetytowe uważano za osobny utwór. Początkowo wydzielono ich 12 jednak w miarę rozwoju prac górniczych, ustalono że w złożu zalegało tylko 10 soczewek magnetytu.
Soczewki magnetytowe miały różną długość, niekiedy osiągającą 200 metrów (na polu
„Wolność”). Ich szerokość również wahała się na niewielkich odległościach, w dużych granicach, od kilku centymetrów do 12 metrów (średnio 2-4 metry). Miały one stromy upad. Ilość soczewek malała z głębokością. Na najniższych poziomach napotkano tylko jeden taki utwór.
W rudach magnetytowych i ich najbliższym otoczeniu często pojawiały się minerały serpentynowe. W większych ilościach towarzyszyły one magnetytowi na poziomach: 118 metrów, 176 metrów i 276 metrów. Tworzyły tam żyły i soczewki o grubości do kilkunastu milimetrów. Minerały serpentynowe miały różne zabarwienie, od jasnozielonych do ciemnozielonych, miejscami z niebieskawym odcieniem. W jednym z miejsc ich koncentracji , napotkano minerały serpentynowe o barwie jasnozielonej, miejscami żółtozielonej. Były one masywne, o szklistym połysku. Na powierzchniach obserwowano w nich lustra tektoniczne. Serpentyn występował w trzech odmianach różniących się barwą:
- jako serpentyn jasnozielony,
- jako serpentyn ciemnozielony,
- jako serpentyn o barwie pośredniej.
Wszystkie te odmiany składały się głównie z ortochryzotylu. Niekiedy też zawierały domieszkę klinochryzotylu. Czyste skupienia serpentynu miały postać pierzastą. Były one ułożone na ogół bezładnie, miejscami promieniście. Tworzyły utwór podobny do mozaiki. Oprócz tego spotykano utwory podobne do siatki, powstałej z przecinających się cienkich żyłek serpentynu włóknistego, których oczka wypełniał serpentyn o postaci mozaikowej.
W niektórych miejscach, w skupieniach serpentynu pojawiały się skupienia i pojedyncze kryształy kalcytu. Na poziomie 176 metrów minerały serpentynowe napotkano w dwóch miejscach. W jednym z nich zalegał czarny, drobnoziarnisty łupek magnetytowy. Był on bezładnie przepojony minerałami serpentynowymi oraz poprzecinany ich, kilkunasto-milimetrowej grubości, żyłami. W pobliżu jednej z żył stwierdzono strefowe rozmieszczenie minerałów serpentynowych. Żyła składała się głównie z klinochryzotylu z niewielką domieszką ortochryzotylu.
Strefa I kontaktująca z żyłą serpentynową składała się z opalu i mikrokrystalicznego serpentynu (być może serpofitu), poprzecinanego żyłkami serpentynu włóknistego. Na kontakcie minerały serpentynowe układały się w pofałdowane wstęgi. Kalcyt tworzył w nich porozrywane soczewki. Zalegały one zgodnie z przebiegiem wstęg.
Strefa II składała się z serpentynu tworzącego pierzaste skupienia. Były one poprzerastane kalcytem. W strefie tej występował również magnetyt. Miał on postać szkieletową. Tworzył także nieregularne skupienia poprzerastane serpentynem lub cienkie żyłki. Sporadycznie pojawiały się tam pojedyncze blaszki talku. Przy przejściu do następnej strefy obserwowano stopniowy zanik serpentynu na korzyść, diopsydu.
Strefa III składała się z częściowo zserpentynizowanego diopsydu. Dość licznie występowały tam także skupienia kalcytu. W drugim miejscu zalegał spękany hornfels. Minerały serpentynowe wypełniały tam szczeliny spękań. Miały one barwę ciemnozieloną z niebieskim odcieniem. Przeważał wśród nich serpentyn. Tworzył on pseudomorfozy po bliżej nieokreślonych minerałach skałotwórczych. Był on reprezentowany przez mieszaninę klinochryzotylu i lizardytu. Jego skupienia, miały charakterystyczne, pierzaste wykształcenia. W strefach brzeżnych szczelin, serpentyn tkwił w substancji mineralnej będącej być może serpofitem. W mniejszych ilościach towarzyszyły mu talk i kalcyt. Kalcyt tworzył pseudomorfozy po serpentynie, musiał więc powstać z jego rozkładu. Blaszki talku napotkano na kontakcie żył serpentynowych z hornfelsem. W hornfelsach napotkano ponadto nieregularne smugi serpentynu drobnoziarnistego. Pojawiał się on w strefach magnetytowych lub obok nich. Był reprezentowany przez ortochryzotyl, klinochryzotyl i lizardyt.
Proces tworzenia się minerałów serpentynowych przebiegał w dwóch etapach:
- w etapie pierwszym, pod wpływem krążących szczelinami roztworów hydrotermalnych, nastąpiła serpentynizacja diopsydu,
- w etapie drugim, roztwory hydrotermalne ługowały ze ścian szczelin pierwotne minerały skałotwórcze, przybierając stopniowo charakter zawiesinowych roztworów krzemionkowo-magnezowo-żelazistych. W miarę nasycania się roztwory te traciły zdolność migracyjną i przeobrażały się w żele, które, wypełniły szczeliny skalne. Z żeli tych utworzył się opal i prawdopodobnie serpofit. Minerały te koncentrowały się przy brzegach szczelin, gdyż w ich środkowej części, znaczna część serpofitu uległa następnie przekrystalizowaniu w chryzotyl. W trakcie tego procesu miało miejsce zamykanie się i otwieranie szczelin. Spowodowało to powstanie deformacji i luster tektonicznych, widocznych w serpentynizację. Potwierdzają to formy występowania kalcytu, który w obrębie serpofitu tworzył nieregularne skupienia, zaś w strefach wstęgowych chryzotylu płaskie soczewki ułożone zgodnie z ich biegiem.
W kilku przypadkach obserwowano przemianę serpentynu w talk. Proces ten zachodził zapewne pod wpływem migrujących przez skałę roztworów zasobnych w krzemionkę.
Magnetyt często zajmował cały przodek wyrobiska. Ponadto był on także szczelinowy, czasami bardzo rozdrobniony lub pocięty uskokami. Sytuacja taka zmuszała do stosowania obudowy ścian wyrobisk. Z tych to powodów kontakt magnetytu ze skałami otaczającymi nie zawsze był widoczny. W miejscach gdzie się odsłaniał często obserwowano ostrą granicę pomiędzy soczewkami magnetytu i skałą otaczającą. Był to typ kontaktu tektonicznego charakteryzującego się obecnością skał roztartych, o miąższości do 1 metra i więcej oraz luster skalnych. W miejscach gdzie rudzie magnetytowej towarzyszyły skarny, ich kontakty nie były zbyt wyraźne. Miały też powikłane powierzchnie. Dla rud magnetytowych bardzo charakterystyczne było silne strzaskanie i objawiająca się rzadziej mylonityzacja. Strzaskanie rudy magnetytowej zaznaczało się na wszystkich polach kopalni
„Wolność”. Nie stwierdzono go w ogóle tylko na poziomach 118 metrów, 6, i i. W strefie rozkruszenia zalegał na przykład roztarty i jakby powtórnie scementowany magnetyt i piryt. Część jego okruchów wykazywała objawy martytyzacji. Znaczyło to, że mylonityzacja magnetytu nastąpiła już po jego martytyzacji ale przed przekrystalizowaniem. W szczelinach magnetytu zalegały często żyły kalcytu z tabliczkowymi kryształami hematytu. Przerosty kalcytowe nadawały magnetytowi wygląd brekcji. Ruda magnetytowa była na ogół barwy szarej, z charakterystycznym brązowym odcieniem. Miała postać krystaliczną, na ogół drobno- lub średnio-ziarnistą. Kryształy i ich skupienia układały się w niej przeważnie równolegle. Ze względu jednak na swoje złe wykształcenie były one trudne do odróżnienia, gdyż zlewały się, zwłaszcza w partiach drobno-ziarnistych, w jednolitą masę. Skupienia w miarę dobrze wykształconych kryształów magnetytu spotykano tam bardzo rzadko, przy czym pojawiały się one bardzo często obok partii, w których kryształy trudno było wyróżnić. Spotykane tam kryształy magnetytu miały do 1 milimetra średnicy. Ku stropowi formacji rudonośnej magnetyt stawał się coraz bardziej gruboziarnisty. Jego drobno-ziarniste odmiany były bardzo czyste, natomiast gruboziarniste zawierały dużą ilość kruszców. Piryt, pirotyn, galena i sfaleryt zapełniły w nim szczeliny spękań. Kryształki pirytu, rzadziej arsenopirytu, tkwiły również między ziarnami magnetytu.
Rudy magnetytowe różnych rodzajów spotykano na wszystkich polach górniczych kopalni
„Wolność”. Szczególnie jednak wyróżniały się wśród nich trzy typy:
- rudy wstęgowe,
- rudy masywne,
- rudy skarnowe.
Rudy wstęgowe stanowił magnetyt drobno- niekiedy mikro-krystaliczny, w niektórych miejscach smugowaty. Rudy te na ogół ostro kontaktowały ze skałami otaczającymi. W niektórych miejscach obserwowano jednak stopniowe przechodzenie magnetytu do marmuru lub łupku. Zjawisko takie widoczne było na poziomie 204 metry. W stropie wyrobiska odsłaniała się tam, kontaktująca z marmurem soczewka magnetytu o zmiennej grubości od kilku centymetrów do 1 metra i więcej. Prześledzono ją na długości kilkudziesięciu metrów. Przypuszczalnie pierwotnie soczewka ta miała bardziej wyrównaną grubość, uległa jednak deformacji tektonicznej. Stopniowe przejście magnetytu w marmury zachodziło tam tylko w miejscach najmniej naruszonych tektonicznie. Rudy masywne były drobnokrystaliczne, często o nierówno-ziarnistej postaci w partiach zbitych. Często miały smugowaty charakter. Przeważały one na polu
„Marta” Zawierały wyraźnie wyodrębniające się warstewki magnetytu, i łupków amfibolitowych o miąższości kilku milimetrów. Warstewki te były sfałdowane. Niekiedy fałdy były zdeformowane i rozerwane. W powstałych między nimi szczelinach obserwowano drobne spękania. Spowodowały one poprzesuwanie względem siebie poszczególnych części fałd. Zarówno w szczelinach jak i w pęknięciach skały stępowały niekiedy, lustra tektoniczne i powłoki zgniecionego pirytu, tworzącego czasami przerosty z pirotynem, Rudy masywne często poprzecinane były również żyłkami kalcytu. Żyłki te mogły także zalegać równolegle do warstewek magnetytu i łupków amfibolitowych, układając się w cienkie smugi nadające rudzie brązowy odcień. Bardzo rzadko kalcyt krystalizował w jej spękaniach w postaci szczotek.
Rudy skarnowe spotykano we wszystkich częściach kopalni. Jedynie na polu
„Marta” brak było typowych, grubokrystalicznych utworów tego rodzaju. Rudy skarnowe składały się z magnetytu zbitego i drobnoziarnistego, prawie zlewającego się w jednolitą masę. Tkwiły w nim częściowo rozrzucone, nieprawidłowego kształtu, gniazda magnetytu nierówno-krystalicznego oraz skupienia skał granatowo-piroksenowych, z epidotem. Ponadto w rudach tych spotykano gniazda kalcytu z pirytem i pirotynem, Często były one poprzecinane żyłkami granatów. Niekiedy obserwowano w nich także drobne, dobrze wykształcone kryształki granatów. W złożu nie obserwowano zastępowania skarnów magnetytem a przeciwnie. Niejednokrotnie spotykano skarny przecinające soczewki magnetytu. Świadczyło to o powstaniu magnetytu i skarnów w dwóch oddzielnych okresach, przy czym magnetyt powstał w okresie wcześniejszym. Ponieważ kryształy magnetytu były źle wykształcone, rudy zaś wykazywały postać smugową a w niektórych miejscach również oolitową i regeneracyjną, wysnuto wniosek że były one pochodzenia ekschalacyjno-osadowego. Koncentryczne wydzielenia magnetytu, a także zależność postaci jego wystąpień od postaci skał otaczających wskazywały, że krystalizacja magnetytu zachodziła jednocześnie z powstawaniem metamorficznych utworów skalnych wchodzących w skład \ formacji rudonośnej. Bardzo rzadkie przypadki występowania siadów wtórnego przemieszczenia się magnetytu oraz powstanie jego drobnych wydzieleń z późniejszego pirotynu wiązano z procesami hydrotermalnymi, towarzyszącymi intruzji granitu Karkonoszy.
W rudach głównym i niewątpliwie najstarszym minerałem rudnym był magnetyt. Poza nim dominującą pozycję miał maghenit. Należały one do I stadium kształtowania się mineralizacji. Ponadto wśród magnetytu tego stadium obserwowano strefy martytu. W II stadium mineralizacji wydzielił się magnetyt graficzny i subgraficzny. Towarzyszyły mu piryt, chalkopiryt i prawdopodobnie pirotyn. Minerały te były rozproszone lub tworzyły delikatne żyłki. W niektórych przypadkach kruszców I i II stadium nie dało się odróżnić.
W rudach wyróżniono dwie generacje magnetytu. Magnetyt I generacji powstał w pierwszym stadium wydzielania się minerałów rudnych. Magnetyt II generacji powstał w drugim stadium wydzielania się minerałów rudnych. Tworzył on przerosty graficzne lub subgraficzne z kruszcami.
Magnetyt graficzny spotykano dość często w rudach magnetytowo-kruszcowych. Towarzyszył mu zwykle piryt i markasyt. Forma wydzieleń magnetytu bywała różna. Zależała ona od minerału kruszcowego z którym współwystępował. Jednak dokładne ustalenie jakiś prawidłowości tego zjawiska nie było możliwe. Wydzielenia magnetytu współwystępującego z markasytem miały postać blaszkową. Była ona przypuszczalnie wywołana blaszkową postacią skupień markasytu. Magnetyt współwystępujący z pirytem miał natomiast typową postać graficzną. Niekiedy obserwowano w tym samym miejscu obecność magnetytu drobno- i grubokrystalicznego. Zauważono tam również współwystępowanie magnetytu o postaci blaszkowej. Bardzo rzadko obserwowano wydłużone wydzielenia magnetytu wychodzące poza skupienia pirytu i innych kruszców.
Magnetyt graficzny spotykany w pirycie i markasycie powstał w procesie rozkładu pirotynu z wydzielającego się nadmiaru żelaza. W rudach z poziomu 276 metrów pola
„Wolność” napotkano magnetyt współwystępujący bezpośrednio z pirotynem. Minerały te tworzyły subgraficzne zrosty. Magnetyt rozwijał się tam wzdłuż szczelin pirotynu, często zastępował jego kryształy a niekiedy stanowił spoiwo tego minerału. Spotykano tam także jego soczewkowate wydzielenia.
W przerostach magnetytowo-pirotynowych procesy utlenienia zachodziły bardzo szybko. Nie obserwowano tam bowiem stopniowego przejścia pirotynu poprzez piryt a następnie markasyt w magnetyt, lecz jego bezpośredni rozkład z wydzieleniem magnetytu.
W rudach magnetytowych obserwowano również ząbkowane kontury kryształów magnetytu. Niekiedy miały one i inne formy. Utwory te tworzyły strefy w kruszcach. Przypuszczalnie były to, niezastąpione przez kruszce, wydzielające się z roztworów migrujących w złupkowaconej skale, relikty kryształów magnetytu.
W rudach magnetytowych oprócz zastępowania magnetytu przez minerały kruszcowe obserwowano także proces jego powtórnego odkładania. W jego wyniku powstawał magnetyt subgraficzny. Proces ten zachodził jednak bardzo rzadko. Kształty wydzieleń magnetytu subgraficznego również zależały od tego z jakimi kruszcami graniczył. Mogły być one wydłużone, -okrągłe, niekiedy dziwacznie wygięte. Ponadto w rudach spotykano również magnetyt metasomatyczny. Różnił się on od magnetytu I generacji odcieniem barwy. Tworzył otoczki na jego kryształach i wydzieleniach zalegających w pobliżu szczelin, w których prawdopodobnie migrowały roztwory mineralizujące lub w strefach
ich przemieszczeń. Jego pochodzenie było jednak trudne do ustalenia. Magnetyt metasomatyczny pojawiał się w złożu bardzo rzadko. Strefę jego występowania napotkano tylko w jednym miejscu na polu „Marta”.
Również w jednym miejscu, w wyrobisku-nr 515a na poziomie 2?6 metrów pola
„Wolność”, zaobserwowano skupienia magnetytu bezpostacio wego. Powstał on prawdopodobnie przez przekrystalizowanie oolitowych skupień bezpostaciowego getytu z zachowaniem ich poprzedniej postaci. Na magnetyt ten nakładała się mineralizacja kruszcowa z kalcytem. Zapełniała ona nieregularne przestrzenie między jego oolitami lub tworzyła w nim żyłki. Miejscami przeważały tam kruszce a miejscami magnetyt. Mineralizacja kruszcowa reprezentowana była przez pirotyn, piryt, melnikowit i markasyt. Kalcyt i pirotyn przenikały również pomiędzy koncentryczne strefy oolitów podkreślając w ten sposób strefowość postaci magnetytu. W niektórych wypadkach obserwowano zastępowanie magnetytu od środka jego skupień ku ich brzegom kalcytem oraz przebiegające w odwrotnym kierunku, zastępowanie magnetytu pirotynem. W miejscach martytyzacji magnetyt zachowywał na zewnątrz swój drobnoziarnisty wygląd lecz nie był już tak zbity. Miał on wiśniowo-brunatny odcień. Był także jakby trochę porowaty. W zmartytyzowanym magnetycie potykano także drobne żyłki kalcytowe, które przecinały rudę w różnych kierunkach.
Objawy martytyzacji magnetytu w większości przypadków wskazywały na jej początkowe stadium. Proces ten rozpoczynał się od brzegów ziaren, tworząc wokół nich różnej szerokości, średnio 5-10 mikrometrów, obwódki. Martyt przenikał także wzdłuż drobnych szczelin, pustek i ścian ośmiościennych kryształów i innych pierwotnych form magnetytu, w głąb jego skupień. Takie częściowe zastąpienia obserwowano na wszystkich polach kopalni. Całkowite lub prawie całkowite pseudomorfozy martytu po magnetycie napotkano tylko w wyrobisku 511.
Martyt tworzył tam kryształy trudne do odróżnienia w jego masie. Często były one rozdzielone na wydłużone utwory lub koncentrowały się w różno-krystaliczne skupienia. Pojedyncze w pełni wykształcone pseudomorfozy martytu po magnetycie nawet tam spotykano bardzo rzadko. Martytyzacja magnetytu miała miejsce po wkroczeniu intruzji granitu Karkonoszy. Bezpośrednią przyczyną wywołującą ten proces były prawdopodobnie roztwory hydrotermalne o dużej zawartości tlenu, rozchodzące się w magnetycie wzdłuż szczelin.
W kilku miejscach pola
„Wulkan” obserwowano ciekawe zjawisko częściowej martytyzacji magnetytu, zaczynające się wzdłuż szczelin gdzie zastępujący hematyt przechodził w igiełkowate kryształy magnetytu. Obserwowano także kryształy magnetytu otoczone martytem, w którym tkwiły pochwycone lecz nie zastąpione relikty skupień tego minerału. Wokół tych utworów występowały koncentryczne skupienia hematytu. W innym przypadku magnetyt był w całości zastąpiony martytem, a jednocześnie na jego brzegach obserwowano aureolę świeżego hematytu. Bezpostaciowa forma tych wydzieleń świadczyła o ich wydzieleniu się z żelu. Można przypuszczać że powstał on z roztworów krzemionkowych, które przy łączeniu wolnego żelaza, którego nadmiar pojawiał się w miejscach przechodzenia pirotynu w piryt, wydzielały w szczelinach żel kwarcowo-hematytowy. Potwierdzał to fakt występowania kwarcu zawierającego na granicach kryształów, drobne, okrągłe wydzielenia hematytu. Kiedy nie było nadmiaru żelaza zachodziła tylko martytyzacja, natomiast igiełkowy lub bezpostaciowy hematyt nie pojawiał się.
Prawdopodobnie z procesem martytyzacji związane było również powstanie napotkanego w kopalni
„Wolność”, pokładu hematytu. Hematyt miał tam wygląd grubokrystalicznego magnetytu. Tworzył się jednak z drobnych łuseczek. Pokład ten poprzecinany był licznymi żyłami kalcytowymi i ankerytowymi.
Ilmenit był stosunkowo często spotykany w kryształach magnetytu. Tworzył w nich drobne, tabliczkowate wydzielenia, występujące zarówno pojedynczo jak i grupami.
W dużych kryształach magnetytu obserwowano zwykle, również ciemne wtrącenia drobniutkich, wyciągniętych kryształków. Miały one do kilku mikrometrów długości i do 1 mikrometra szerokości. Mogły to być kryształy spineli. W takim wypadku powstały by one z rozpadu roztworów stałych. W trakcie późniejszych, dokładnych badań kryształów spineli już nie znaleziono, napotkano natomiast drobne szczelinki, kształtem i wymiarami odpowiadające opisywanym wcześniej wydzieleniom.
Wśród rud magnetytowych napotkano magnetyt o błękitnym odcieniu. Uznano że był to maghenit. Tworzył on w rudach odosobnione kryształy lub ich, skupienia, a w niektórych przypadkach jak gdyby smugi. Wyjątkowo, spotykano mieszane kryształy magnetytowo-maghenitowe. Maghenit często wypełniał ich środek zaś magnetyt otaczał go dookoła. Skupienia maghenitu rozłożone były w rudach nieregularnie. Minerał ten pojawiał się na różnych poziomach aż do poziomu 575 metrów włącznie. Nie mógł więc powstać w procesie powierzchniowego utlenienia magnetytu. Nie powstał również w procesie martytyzacji, ponieważ nie obserwowano stopniowych przejść magnetytu w maghenit a później w martyt. Wręcz przeciwnie, strefy martytyzacji magnetytu nie pokrywały się ze strefami jego maghenityzacji. W większości przypadków w miejscach w których pojawiał się maghenit, nie występował martyt. Hematyt występował w rudach w trzech postaciach:
- jako tabliczkowate kryształy o długości do 0,3 milimetra rozsiane w żyłach kalcytowych tnących skupienia magnetytu. Tego rodzaju wydzielenia hematytu spotykano na wszystkich polach, jednakże przeważały one na polu
„Wulkan”. Towarzyszył mu tam nasturan.
- jako tabliczkowate wydzielenia w pirycie. Obserwowano tam również całkiem pospolite łuskowate lub igiełkowate formy jego wydzieleń. Niekiedy również w masie pirytowej tkwiły odosobnione kryształy hematytu i magnetytu. Hematyt powstał tam w procesie rozkładu pirotynu na piryt i magnetyt.
- jako drobnokrystaliczny hematyt zastępujący kwarc lub nadający ciemnoczerwoną barwę kalcytowi.
Kalcyt był jednym z najbardziej rozpowszechnionych minerałów nierudnych w rudzie magnetytowej. Tworzył on soczewki, żyły i żyłki o różnej grubości, dochodzącej miejscami do 0,5 metra. Przecinały one i korodowały wszystkie inne skupienia mineralne, zawarte w rudach a nawet sam magnetyt. Kalcyt często wydzielał się również w postaci dużych skupień w miejscach wyklinowania się soczewek magnetytu. Powszechna obecność kalcytu w rudach, komplikowała określenie jego czasu powstania. Wydzielał się on w kilku generacjach, o czym świadczyły jego żyłki starszych etapów, przecięte żyłkami etapów młodszych. Dokładnie udało się tylko wyróżnić:
- soczewki i żyły grubokrystalicznego kalcytu koncentrujące się w brzeżnych częściach soczewek magnetytowych, gdzie niekiedy towarzyszyła mu mineralizacja arsenowa.
- duże masy kalcytu wydzielające się z łuskowym hematytem. Minerał ten był drobno rozpylony w jego kryształach, nadając im czerwony odcień.
W kalcycie obserwowano wrostki magnetytu i pirytu. W brzeżnych częściach żył kalcytowych pojawiał się również pistacyt. W stropowych partiach formacji rudonośnej kalcyt był wyraźnie krystaliczny. Kwarc był szeroko rozpowszechniony zarówno w soczewkach magnetytowych jak i w skałach otaczających. Występował w trzech postaciach:
- jako żyły i soczewki kwarcowe o grubości dochodzącej niekiedy do kilku centymetrów. Zalegały one równolegle do kontaktu soczewek magnetytu z otaczającymi je skałami, koncentrując się w ich brzeżnych częściach. Kwarc ten współwystępował z ilwanitem. Pocięty był
żyłkami składającymi się z pirytu, pirotynu III generacji i arsenopirytu.
- jako dobrze wykształcone wydzielenia w skupieniach pirotynowo-pirytowych, od których był starszy.
- jako żyłki zawierające pył hematytowy.
Przecinały one żyłki kwarcu nie zawierające hematytu, były więc od nich młodsze. Utwory takie napotkano w wyrobisku 311.
Ponadto w częściowo zmartytyzowanych rudach magnetytowycn spotykano bardzo drobne, okrągławe wydzielenia bezpostaciowego kwarcu, tkwiące między ziarnami kalcytu. Zawierały one rozpylony hematyt oraz również relikty zagarniętego magnetytu i martytu. Kruszce miały dość szerokie rozpowszechnienie w złożu. Spotykano je wśród rud na polu wschodnim i w niektórych soczewkach magnetytu na polu zachodnim. Natomiast nie pojawiały się one raczej na polu środkowym. Tworzyły one żyłki i soczewki o grubości 0,5-5 centymetrów a niekiedy i większej, tnących zarówno magnetyt jak i skały otaczające, oraz strefy smugowatych wtrąceń o miąższości do 0,5 metra i większej. Strefy wtrąceń składały się z drobnych, naprzemianległych warstewek magnetytu i pirytu, w mniejszym stopniu pirotynu i skał otaczających. Były one poprzecinane okruszcowanymi żyłami kalcytowymi o miąższości do 2,5 centymetra.
Mineralizacja kruszcowa wykształciła się w strefach zluźnionych tektonicznie. Miała ona przez to postać słupową, obserwowaną w tym samym rejonie na kilku poziomach. Takie wykształcenie miała na przykład mineralizacja kruszcowa napotkana w skarnach na poziomie 204 metry i 2?6 metrów. Piryt, chalkopiryt i pirotyn obserwowano głównie na brzegach skupień magnetytu.
Piryt był po magnetycie najczęściej spotykanym minerałem w rudach. Pojawiał się na wszystkich polach górniczych kopalni "Wolność" lecz jego rozprzestrzenienie było tam nierównomierne. Piryt przeważał na polu „Wolność” i „Wulkan”. Na polu „Marta” obserwowano go rzadko i głównie w postaci drobnych wydzieleń. Formy wydzieleń pirytu były różne od drobno-ziarnistych wtrąceń do grubokrystalicznych skupień żyłowych. Te ostatnie spotykano rzadko. Piryt współwystępował tam z pirotynem. Żyły tych minerałów przecinały skarny. Piryt był w różnym stopniu szczelinowaty. Spotykano jego partie przecięte gęstą siatką szczelin, zapełnioną głównie kalcytem. Niekiedy towarzyszył mu tam sfaleryt, galena lub chalkopiryt. Obserwowano także partie pirytu mniej naruszone.
W złożu obecnych było kilka odmian pirytu. Jedną z nich obserwowano w wyrobisku nr 7 poziomu 575 pola
„Wulkan”. Tworzył tam drobnoziarniste wydzielenia o wielkości do 1 milimetra, nierównomiernie rozrzucone w złupkowaconym hornfcisie. Skała ta była pocięta licznymi żyłkami kwarcowymi. Niekiedy żyłki te przecinały również skupienia pirytu. Nie udało się tam ustalić pochodzenia tego pirytu. Być może znajdował się on już w skale zanim jeszcze uległa ona metamorfizmowi regionalnemu.
W rudach charakterystyczny był również tak zwany piryt czysty. Tworzył on masywne skupienia z dużymi wtrąceniami dobrze wykształconych kryształków kwarcu. W niektórych miejscach kwarc jednak mu nie towarzyszył. Piryt ten powstał bezpośrednio z roztworów hydrotermalnych. Obecność w nim dobrze wykształconych kryształów kwarcu świadczyła że był od niego młodszy. Kolejną odmianę stanowił piryt powstały z rozkładu pirotynu. Często zawierał on w sobie relikty pirotynu, niekiedy zachowując pierwotną formę jego wydzieleń. Dzięki temu można było stwierdzić, że pirotyn krystalizujący w formie żył w otwartych przestrzeniach, w ich brzeżnych częściach miał postać komórkową. Prawie powszechnie pirytowi temu towarzyszyły wydzielenia magnetytu graficznego. Miały one rozmaitą formę, od drobno- do grubokrystalicznej. W pirycie obserwowano także nierównomierne występowanie wydzieleń magnetytu. W postaci długich smug wychodził on poza granice skupień tego minerału. Przy rozkładzie pirotynu magnetyt nie zawsze jednak wydzielał się w pirycie. Bardzo rzadko spotykano maleńkie, dobrze wykształcone skupienia pirytu tkwiące pomiędzy kryształami litego magnetytu graficznego. W nich z kolei widać było cienkie wtrącenia tego minerału.
Obecność zespołu mineralnego złożonego z pirytu, pirotynu i magnetytu graficznego wskazywała na bliskie w czasie powstanie tych minerałów.
Z pirytem często współwystępował markasyt. Wspólne wydzielenia tych minerałów miały formę przerostów lub smug. W szczelinach spękań albo na peryferiach skupień pirytu i pirotynu często występował chalkopiryt. Bardzo rzadko wśród rud spotykano piryt bezpostaciowy. Towarzyszył mu zwykle melnikowit oraz minerały stanowiące fazę pośrednią między pirytem i melnikowitem.
Arsenopiryt występował na poziomie 204 metry. Powstał w wyniku rozkładu pirotynu. Współwystępował z pirytem i magnetytem graficznym w tych samych miejscach co i one. Tworzył w stosunku do magnetytu dobrze wykształcone wydzielenia. Miały one postać pojedynczych, pryzmatycznych lub krótkosłupkowych kryształków. Był więc pochodzenia pierwotnego i tworzył się w tym samym stadium mineralizacji co pirotyn, piryt i magnetyt. Nigdzie nie obserwowano Jednak aby arsenopiryt stykał się ze skupieniami pirotynu. Był więc od niego młodszy. Nigdzie nie udało się także zaobserwować jednoczesnego występowania magnetytu graficznego i wymienionych wyżej kruszców z kruszcami powstałymi w późniejszych stadiach minerałizacji. Nie znane były przez to ich wzajemne stosunki.
Pirotyn po magnetycie i pirycie był najbardziej rozpowszechnionym minerałem rud. Często przeważał nad innymi kruszcami. Występował w postaci wtrąceń i masywnych skupień, mających formę żył i żyłek. Niekiedy jego ziarna były zbliżniaczone.
Pirotyn I generacji w większości przypadków został zastąpiony pirytem lub markasytem.
Pirotyn II generacji był wypierany przez magnetyt graficzny. Tworzył on drobnokrystaliczne skupienia o postaci płytkowej, będące reliktowym objawem dawnej spójności jego kryształów. W wyrobisku nr 1 7 poziomu na polu
„Wulkan” obserwowano wyraźnie współwystępujące ze sobą żyłki pirotynu I i II generacji, Pirotyn I generacji tworzył drobnoziarniste żyłki przecinające skarn. Pirotyn II generacji współwystępował z chalkopirytem. Żyłki tych minerałów przecinały zarówno skarn jak i żyłki pirotynu I generacji.
Markasyt tworzył samodzielne tabliczkowe kryształy, układające się równolegle jeden za drugim. Powstanie markasytu zachodziło w procesie rozkładu pirotynu I generacji. Proces ten mógł mieć dwa różne przebiegi:
- pirotyn przechodził bezpośrednio w markasyt,
- pirotyn przechodził najpierw w piryt a ten z kolei w markasyt.
Niekiedy obserwowano obwódki markasytu wokół ziaren pirytu. Spotykano także bezpostaciowy markasyt zastępowany pirytem i melnikowitem. Zastępowanie pirotynu II generacji markasytem następowało rzadko. W tym przypadku tworzył on przy ziarnach pirotynu wydłużone, zębate wydzielenia.
Chalkopiryt - spotykany był dość często wśród rud. Ogólnie nie obserwowano jego samodzielnych, krystalicznych wydzieleń. Zwykle był on rozmieszczony w szczelinach między skupieniami pirytu. Wydzielił się tam po sfalerycie a przed galerią. Bardzo nieznaczna część chalkopirytu występowała w postaci drobnych wydzieleń w sfalerycie (powstał równocześnie z nim w wyniku rozpadu roztworów skalnych).
Sfaleryt - spotykano dość często w żyłkach w pirycie, w towarzystwie galeny i chalkopirytu. Wydzielił się tam jako pierwszy. Jego skupienia miały kształt nieregularny, rzadziej żyłkowy. Sfaleryt trawił piryt. Wydzielenia tego minerału występowały także wokół skupień chalkopirytu, tkwiących między gniazdami magnetytu.
Galena - w rudach magnetytowych występowała w niewielkich ilościach. Tworzyła tam wraz ze sfalerytem i chalkopirytem nieregularne wydzielenia. Jako najmłodsza wydzieliła się w ich środkowej części. Nigdzie w rudach nie napotkano samodzielnych wystąpień galeny.
Enargit - napotkano w rudzie magnetytowej zalegającej w wyrobisku 2a poziomu e na polu
„Wolność”. Tworzył tam dobrze wykształcone kryształy. Tkwiły one w magnetycie i pirycie. Kobaltyn - napotkano go w wyrobisku 15 poziomu 545 metrów na polu „Wulkan”. Tworzył tam przerosty z pirytem. Oba te minerały powstały w wyniku rozpadu kobaltonośnego pirotynu. W trakcie eksploatacji soczewki magnetytowej w wyrobisku 6 na poziomie 515 metrów na polu „Wolność”, w rudzie napotkano drobne skupienia bizmutu rodzimego, bizmutynitu i minerałów arsenowych. W tym samym wyrobisku w miejscu wyklinowania się soczewki magnetytowej natrafiono w 1954 roku na masę różowego kalcytu. Zawierał on gniazda i żyłki rud arsenowych o średnicy 1 centymetra i więcej. Kalcyt tworzył główną masę żyły. Obserwowano w niej przenikanie tego minerału w szczeliny powstałe w procesie wypychania żelowatej masy minerałów arsenowych. Niekiedy występowało tam ciekawe zjawisko ich selektywnego wypierania przez kalcyt. Zachodziło ono punktowo ale wzdłuż całego pasa rud, powtarzając zarysy i formę wydzieleń minerałów arsenowych. W szczelinach spękań smaltyno-chloantytu napotkano także kalcyt starszej generacji. Niekiedy był on ośrodkiem na którym krystalizował saffioryto-rammeisbergit. Rzadko kiedy w kalcycie młodszej generacji spotykano jego powyginane skupienia kryształów.
Piryt wydzielił się tam najwcześniej. Występował dość często. Był zastępowany przez saffioryto-rammeisbergit, w którym zachował się w formie reliktów.
Smaltyn i chloantyt zawsze występowały razem. Tworzyły one drobne kryształki rzadziej większe skupienia krystaliczne. Trudno je było również i odróżnić, ponieważ występowały zmieszane ze sobą. Miały barwę srebrzysto-białą. Ich skupienia charakteryzowały się budową pasową. Ustalono, że w środkowych częściach skupień smaltyno-chloantytu przeważał ten drugi, zaś w ich peryferyjnych częściach ten pierwszy. Fakt ten pozwolił na wysnucie wniosku o trochę wcześniejszym procesie wydzielenia się chloantytu, od procesu wydzielania się smaltynu. Minerały te były zastępowane przez saffioryto-rammeisbergit. Wzdłuż szczelin ich skupień obserwowano wydzielenia drobnych kryształków saffiorytu i wydłużonych kryształków rammeisbergitu. W końcowym etapie procesu krystalizacji smaltyno-chloantytu musiało nastąpić wzbogacenie roztworów hydrotermalnych w srebro, ponieważ wydzieliło się ono w postaci rodzimej, tworząc cieniutkie naskorupienia na skupieniach smaltyno-chloantytu.
Srebro rodzime Ag - było nierównomiernie rozprzestrzenione. Spotykano je w dwóch postaciach:
- jako skupienia nieprawidłowego albo okrągławego kształtu, o rozmiarach do 0,01 milimetra. Miały one barwę jaskrawobiałą z żółtawym odcieniem.
- jako gałęziste wydzielenia kryształów w formie dendrytów. Miały one barwę jasnoszarą do czarnej. Występowały one zwykle w zewnętrznych, krystalicznych strefach skupień smaltyno-chloantytu, oraz wewnątrz utworów saffioryto-rammeisbergitowych. W tym drugim przypadku były one w większości przypadków, ośrodkiem krystalizacji dla tych minerałów. Wydzieliło się ono wcześniej od saffioryto-rammeisbergitu. Obecność srebra rodzimego w zewnętrznych strefach smaltyno-chloantytu wskazywała na to, że wydzieliło się ono trochę wcześniej niż arsen rodzimy.
Nikielin - występował w ilościach podrzędnych. Miał niekiedy barwę różową ze słabym odcieniem kremowym. Był zastępowany przez saffloryto-rammeisbergit, musiał więc wydzielić się wcześniej. Nie wyjaśniono stosunku nikielinu do smaltyno-chloantytu. Stało się tak dlatego, ponieważ nigdzie nie napotkano ich razem. Wspólne formy ich występowania charakteryzujące się zrastaniem jak i zastępowaniem nikielinu i smaltyno-chloantytu przez saffio-ryto-rammeisbergit, pozwalało wysnuć przypuszczenie o bliskości w czasie ich powstania.
Bizmut Bi - miał odcień różowo-kremowy, przez co stosunkowo dobrze można go było odróżnić od saffiorytu. Występował w dwóch postaciach:
- jako cienkopierzaste, igłowate wrostki lub drobne skupienia w saffioryto-rammeisbergi-cie. Współwystępował wtedy ze srebrem rodzimym.
- jako drobne wydzielenie w szczelinach smaltyno-chloantytu.
Czas powstania bizmutu rodzimego określano jako pośredni pomiędzy czasem powstania srebra rodzimego a czasem powstania arsenu rodzimego.
Arsen rodzimy - był rozprzestrzeniony bardzo nierównomiernie. Znajdował się zwykle w jądrowych częściach promienistych wydzieleń saffioryto-rammeisbergitu. Niekiedy jednak nie stwierdzono tam występowania tego minerału. Arsen rodzimy wydzielił się jednocześnie z saffioryto-rammeisbergitem.
Saffioryt i rammeisberglt - wydzieliły się najpóźniej. Występowały w największych ilościach ze wszystkich minerałów arsenowych. Miały barwę biało-cynową. Tworzyły koncentryczne gniazda. W ich środku znajdowały się: rodzime srebro, arsen, bizmut, niekiedy i kalcyt. Obrastały także w postaci promienistych, nerkowatych utworów piryt, smaltyn, chloantyt i nikielin. Niekiedy towarzyszył temu proces zastępowania tych minerałów saffiorytorammeisbergitem. Przeważał tutaj saffioryt. Wypełniał on zwykle zewnętrzne części wydzieleń. Wraz z rammeisbergitem występował on jednak również w ich wewnętrznych częściach. Niekiedy skupienia tych dwóch minerałów miały postać koncentryczną, spowodowaną rytmicznym wydzielaniem się nawzajem jednego lub drugiego. Jednakże i tam ram-melsbergit pojawiał się w zewnętrznych częściach warstw. Świadczy to o jego późniejszym powstaniu. Rammeisbergit tworzył tam pojedyncze kryształki, rzadziej większe skupienia krystaliczne.
Bornit - współwystępował z chalkopirytem z którym wydzielił się równocześnie.
W rudach magnetytowych i skałach otaczających srebro rodzime występowało bardzo rzadko. Tworzyło w nich drobne kryształy. Przypuszczalnie powstało ono w tym samym czasie co srebro wydzielone w rudach arsenowych. Również bizmut rodzimy występujący w magnetycie miał zapewne wspólne pochodzenie z odkrytymi później rudami arsenowymi. W trakcie eksploatacji magnetytu, rudy arsenowe napotkano także na poziomie 2?6 metrów. Występowały one w większej grubości żyłce kalcytowej zalegającej na kontakcie soczewki magnetytowej z łupkami amfiboliłowymi. Również magnetyt pocięty był drobnymi żyłkami kalcytowymi. Żyła kalcytowa zalegała tam w strefie uskoku, gdyż obserwowano tam lustro skalne pokryte roztartymi rudami arsenowymi. Nie było ich w tym przypadku dużo. W obu tych przypadkach nie stwierdzono aby rudy arsenowe współwystępowały z innymi kruszcami.

Żyła A była jedna z czterech żył kalcytowych formacji Co-Ni-As-Ag-U eksploatowanych w latach 1925-1930. Uzyskano z niej około 320 kilogramów srebra. Żyła zalegała w marmurach na poziomie 545 metrów na polu „Wulkan”. Miała miąższość 6-10 centymetrów. Była to żyła kalcytowa.
Kalcyt -
występował w trzech generacjach:
- kalcyt I generacji wypełniał spękania w chloantycie.
- kalcyt II generacji stanowił główną masę żyły. Wypierał on kalcyt I generacji.
- kalcyt III generacji wraz z proustytem tworzył szczotki kryształów w szczelinach i próżniach starszej masy żyłowej.
W żyle tej występowały: srebro rodzime, smaltyn, rammeisbergit, nikielin, hematyt, galena, pirotyn, chloantyt, sternbergit, proustyt, argentyt, erytryn, annabergit i pirargiryt. Z powyższego zestawienia wynikało, że napotkane tam minerały należały w głównej mierze do zespołu mineralnego smaltyn-rammeisbergit-nikielin.
Nikielin -
tworzył nerkowato-groniaste masy o średnicy 4-10 centymetrów, maksymalnie 14 centymetrów. Rzadko występowały tam jego pojedyncze, wrośnięte w kalcyt , pasowe lub skorupowe, białe kryształy, o średnicy 0,5 - 0,8 centymetra. Po długim przebywaniu na zwale chloantyt pokrywał się zieloną powłoką annabergitu rzadziej erytrynu.
Minerałowi temu towarzyszył rammeisbergit, proustyt, argentyt, srebro rodzime i arsen rodzimy.
Rammeisbergit
- tworzył sieć żyłek wypełniających spękania w chloantycie. Ponieważ zawierał on taką samą ilość Fe co Ni było to zatem ogniwo pośrednie szeregu rammeisbergit-löllingit. Drobne, dobrze wykształcone kryształy tego minerału, o średnicy 0,007 - 0,02 milimetra powstały w miejscu gdzie kalcyt wypierał chloantyt. Zastępował on również od brzegów ziaren nikielin oraz wypełniał w nim drobne spękania. Zawierał wtedy, niekiedy drobne wrostki kalcytu.
Arsen rodzimy - tworzył wrostki o rozmiarach 0,8 - 1,0 milimetra w chloantycie. Miały one barwę szarą lecz po krótkim pobycie na powietrzu stawały się ciemnobrunatne. Zawierały wrostki kalcytu starszej generacji, chloantytu i rammeisbergitu. Arsen rodzimy ulegał wypieraniu przez kalcyt młodszej generacji.
Proustyt
- tworzył żyłki i okrągławe, postrzępione wrostki w chloantycie, arsenie rodzimym i kalcycie.

Mineralizacja uranowa występowała w łupkach i marmurach. W latach 1948-1962 napotkano tu łącznie 13 gniazd rudnych. Minerały uranu tworzyły sztokwerki i pojedyncze żyłki w szczelinach tnących łupki i marmury na ich kontakcie z gnejsem. Reprezentowana była głównie przez nasturan i coffinit. Współwystępowała ona z kalcytem, hematytem, galena i chalkopirytem. Wtórne minerały uranu występowały w niewielkich ilościach. Były one reprezentowane  przez skłodowskit, uranofan, rutherfordyn, schröckingeryt, autunit, gummit i tzw. carburan będący substancją węglistą zawierającą około 5% UO2.

Skały żyłowe zwane ryglami należały do utworów nie związanych genetycznie z formacją rudonośną. Przecinały one zarówno jej serie, jak i otaczające gnejsy. Rygle miały 1-500 centymetrów miąższości, najczęściej 5-50 centymetrów. Były to skały o składzie podobnym do granitu, aplity sjenitowe i żyły pegmatytowe.

Żyły o składzie podobnym do granitu przecinały poprzecznie skały formacji rudonośnej. Na ogół zalegały one prawie poziomo. Apofizy granitowe spotykano głównie na górnych poziomach pola „Wulkan”. Wraz z głębokością ich ilość stopniowo się zmniejszała. Poniżej poziomu O apofiz już nie obserwowano. Ich długość była na ogół nieznaczna, średnio wynosiła około 10 metrów. Miały one do 2 metrów grubości. Na całej ich długości obserwowano jednak liczne zgrubienia i przewężenia. Ich grubość była zatem nierównomierna. Zwiększały się jednak stopniowo w kierunku intruzji granitu Karkonoszy. Kontakty tych żył ze skałami otaczającymi przebiegały ostro. Miejscami żyły skał podobnych do granitów były zaburzone przez uskoki. Tworzyły je skały średnioziarniste, rzadziej gruboziarniste, o postaci podobnej do granitu. Składały się one głównie z gruboziarnistego, różowego skalenia, kwarcu i niewielkiej ilości muskowitu. Ten ostatni ulegał chlorytyzacji. Zauważono w nich również zserycytyzowany albit i niewielkie ilości skaolinizowanego mikroklinu. Całą skałę przecinały liczne żyłki kalcytowe, które z kolei pocięte były cienkimi żyłkami kwarcowymi. Jedną z dajek granitowych napotkano w wyrobisku nr 515 na poziomie 8. Miała ona około 2,5 centymetra grubości. Prawie poziomo przecinała łupki krzemionkowe. Skały te wykształcone były w postaci szerokich smug składających się naprzemian z kwarcu i drobnoziarnistej rudy kwarcowo-biotytowej. Biotyt uległ tam częściowo zastąpieniu chlorytem. W całej masie skalnej rozrzucone były duże ziarna plagioklazów. Częściowo uległy one skaolinizowaniu. Napotkano tam również jedno ziarno cyrkonu. Cała skała pocięta była żyłkami kalcytowymi.

Około 1909 roku w złożu napotkano apofizę granitową o biegu N-S. Była ona okruszcowana.
Ortoklaz - był najstarszym produktem krystalizacji. Na ogół miał nieregularne kształty. Był przepełniony wrostkami magnetytu, apatytu i sfalerytu.
Mikroklin - tworzył obwódki na ortoklazie, zwłaszcza w partiach obfitujących w kalcyt.
Albit - bardzo świeży, zbliźniaczony albitowo, zawierał wrostki ortoklazu, apatytu i sfalerytu.
Kalcyt - występował obficie. Tworzył bezbarwne ziarna o średnicy od kilku milimetrów do kilku centymetrów. Na ogół były one proste, rzadko kiedy zbliźniaczone. Najczęściej wypełniały zakątki między skaleniami. Zawierały wrostki skaleni, albitu, apatytu, kwarcu, fluorytu, sfalerytu i innych kruszców. Na kontakcie z kalcytem ziarna skaleni były zmętniało, poza nimi świeże. W apofłzach granitowych występowały także żyłki kalcytu. Minerał ten wypełniał również jądra w ziarnach kwarcu. W niektórych miejscach był on przez kwarc prawie całkowicie wyparty.
Apatyt - tworzył dobrze wykształcone wrostki w skaleniach, rzadziej w kalcycie.
Beryl - tworzył słupkowało kryształy o długości kilku milimetrów.
Pennin -
w druzach tworzył tabliczkowate kryształy.
Topaz - występował w postaci ziaren o średnicy do 1 milimetra, zrośniętych z kwarcem, lub tworzył w nim wrostki.
Turmalin - był szkieletowo przerośnięty z kwarcem. Częściowo wypełniała również wolne przestrzenie między jego ziarnami.
Magnetyt - tworzył wrostki ze skaleniach. Współwystępował także z chalkopirytem, pirytem i sfalerytem.
Fluoryt - występował w postaci fioletowych ziaren, tworzących wrostki w albicie. Obserwowano też jego powłoki w szczelinach. Zabarwienie fluorytu było w nim rozłożone plamiście. Pseudomezolit - występował na płaszczyznach spękań w postaci drobnych igiełek i włóknistych agregatów. Współwystępował niekiedy wspólnie z fluorytem.
Lepidolit - wydzielał się częściowo w żyle, gdzie tworzył zrosty ze skaleniem, a częściowo na płaszczyznach spękań.
Sfaleryt - w apofizach z poziomów 297 do 316 metrów występował w towarzystwie arsenopirytu, chalkopirytu, pirotynu i pirytu. Częściowo tworzył wrostki w ortoklazie, mikroklinie, albicie i kalcycie I generacji. Spotykano go także w druzach gdzie współwystępował z pirytem i pirotynem. Tworzył tam dobrze wykształcone kryształki o średnicy kilku dziesiątych części milimetra. Miały one barwę miodowo-żółtą do brunatno czerwonej. Na poziomie 518 metrów sfaleryt wraz z magnetytem, pirotynem, chalkopirytem i pirytem, tworzył wrostki w kalcycie. Czarne odmiany sfalerytu występowały w przerostach z magnetytem na polu zachodnim.
Arsenopiryt - w niewielkich ilościach tworzył wrostki w kalcycie. Współwystępował ze sfalerytem i innymi kruszcami.
Chalkopiryt - tworzył wrostki w kalcycie.
Piryt - współwystępował z  pirotynem.
Ponadto spotykano tam niklelin, tytanit i
molibdenit.
Z apofiz granitowych opisano także kwarc. Występował obok turmalinu, berylu, topazu i kalcytu.

Żyły aplitów sjenitowych również prawie poziomo przecinały zapadające się stromo skały formacji rudonośnej. Miały one 0,2-2,5 metra grubości. Była ona bardzo stała, gdyż nie ulegała zmianie na odcinku nawet kilku metrów. Kontakt żył aplitów sjenitowych ze skałami otaczającymi miał charakter ostry. Nie obserwowano tam rządnych zmian kontaktowych. Żyły te były zaburzone przez uskoki.
Aplity sjenitowe składały się głównie ze średnio- i drobno-ziarnistego skalenia o barwie czerwonej do jasnoróźowej. Były one reprezentowane przeważnie przez mikroklin. Plagioklazy pojawiały się w nich w niewielkiej ilości. W nieznacznej ilości występował tam także pennin. W ilościach śladowych spotykano apatyt
i cyrkon.
Skalenie potasowe zawierały zwykle wrostki albitów. Były one zwykle silnie zmienione. Zaznaczał się w nich proces kaolinizacji i serycytyzacji.
W aplitach sjenitowych bardzo dobrze rozwinęła się również albityzacja plagioklazów. Minerały te uległy również serycytyzacji. Proces ten rozpoczynał się od środka kryształów plagioklazów. Ich brzegi pozostawały natomiast przeważnie nienaruszone. W skale pojawiały się jednak także niezmienione kryształy plagioklazów.
Aplity sjenitowe były silnie poprzecinane żyłkami kalcytowymi. Miejscami pojawiał się w nich chloryt II generacji. Zmiany głównych minerałów skałotwórczych oraz rozwijający się w aplitach sjenitowych kalcyt i chloryt, świadczyły o ich objęciu działalnością roztworów hydrotermalnych.

Żyły pegmatytowe napotkano na poziomie g. Występowała tam stromo biegnąca żyła słupowa, którą prześledzono na kilka metrów w głąb. Był to typowy lecz bardzo kruchy pegmatyt. Składał się z gruboziarnistego skalenia o barwie czerwonawej (mikroklinu), białego kwarcu i łusek miki. Kryształy kwarcu i skalenia wzajemnie się przenikały. W masie kwarcowej miejscami pojawiały się wydzielenia muskowitu, skalenia i chlorytu. Muskowit powstał w procesie rozkładu skalenia, a chloryt w procesie rozkładu występującego tam pierwotnie biotytu. Ponadto w pegmatycie tym napotkano piryt. Wydzielił się on później niż kwarc i skaleń.

Ponieważ opisane wyżej typy żył z powodu złego dostępu do niektórych poziomów wyrobisk górniczych w trakcie badań geologicznych prowadzonych w kopalni „Wolność”, odsłonięte były bardzo fragmentarycznie, nie udało się ustalić wzajemnych powiązań między nimi. Nie powiodły się również próby zaobserwowania ich wzajemnych stosunków lub przecięć. Niemożliwe było przez to ustalenie kolejności powstawania poszczególnych typów tych żył. Możliwe że niektóre z nich były odmianami tej samej żyły. Trudno było również ustalić coś konkretnego na temat ich rozpowszechnienia w formacji rudonośnej. Jak już wspomniano, najwięcej z nich napotkano na polu „Wulkan”, ale pojawiały się one również i na pozostałych dwóch polach. Ustalono tylko, że wszędzie przeważały one na górnych poziomach, natomiast wraz ze wzrostem głębokości ich ilość zmniejszała się.

            Złoże powstawało w kilku etapach. Pierwotne zalegały tu osady piaszczysto-ilaste z wkładkami wapieni. Wczesny wulkanizm spowodował powstanie pokryw lawowych  skał wylewnych typu diabazów oraz osadzenie się w  środowisku morskim osadów żelazistych Osady te zostały następnie przykryte przez osady piaszczysto-ilaste. W osady te wniknęły intruzje porfirów. Późniejszy metamorfizm regionalny spowodował przekształcenie się osadów ilastych w łupki mikowe, osadów piaszczystych w kwarcyty, wkładek wapieni w marmury, pokryw lawowych i tufów w amfibolity, porfirów w gnejsy oczkowe a osadów żelazistych w rudy magnetytowe. Intruzja granitu Karkonoszy spowodowała ostateczne ukształtowanie się złoża powodując jego złuskowacenie, metasomatozę kontaktową (skarny) i dodatkową mineralizację hydrotermalną.

            W dniu 1 stycznia 1948 roku na mocy specjalnej umowy polsko-radzieckiej utworzono przedsiębiorstwo państwowe o nazwie „Kuźnieckijie Rudniki” (po polsku: „Kowarskie Kopalnie”). Miało się ono zajmować poszukiwaniem i eksploatacją rud uranu na ziemiach polskich. Główna siedziba znajdowała się w przejętej ponownie przez Rosjan kopalni „Wolność” w Kowarach. Jeszcze w 1948 roku polską załogę zasilono kadrą 43 radzieckich specjalistów (m. in. inżynierów górników, geologów, geofizyków) pod kierownictwem głównego geologa, inż. Bogdanowa. W Kowarach umiejscowiono również centralne warsztaty remontowe, laboratoria i magazyny. W grudniu 1948 roku załoga przedsiębiorstwa liczyła już 2615 osób. Najwyższe zatrudnienie wynoszące 7926 osób osiągnięto tu w grudniu w 1950 roku. W 1951 roku przedsiębiorstwo „Kowarskie Kopalnie” skryło się pod tajemniczą nazwą „Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach”.
Ze względów bezpieczeństwa działalność Zakładów Przemysłowych „R-1” charakteryzowała się pełną samowystarczalnością. Samodzielnie prowadzono tu poszukiwania geologiczne, prace rozpoznawcze i budowę kopalń, a także eksploatację rud i badania laboratoryjne nad ich przerobem. Przedsiębiorstwo wyposażono w najnowocześniejszą, objętą ścisłą tajemnicą aparaturę radiometryczną oraz wysokiej klasy maszyny poszukiwawcze i wydobywcze. Zakłady miały bezpośrednią linię telefoniczną z Moskwą. Wszystkie potrzebne narzędzia i urządzenia sprowadzano stamtąd niemal natychmiast.

            Działalność poszukiwawczo-rozpoznawcza prowadzona przez Zakłady Przemysłowe „R-1” w latach 1948-1955 przybrała imponujące rozmiary. W samym tylko rejonie Kowar wydrążono w tym czasie 43 sztolnie, 36 szybów i około 300 kilometrów podziemnych wyrobisk górniczych. W Kletnie zgłębiono 3 szyby, wydrążono 28 sztolni i około 20 kilometrów podziemnych wyrobisk, a w Miedziance 2 szyby i około 40 kilometrów wyrobisk. W sumie na obszarze Polski wykryto w tym czasie 17 złóż i kilkaset miejsc występowania anomalii promieniotwórczych. Większość z nich została przebadana metodami górniczymi i wyeksploatowana.

            W 1953 roku zakończył się burzliwy rozwój Zakładów Przemysłowych „R-1”. W związku z ubożeniem rud przy stale wzrastających kosztach wydobycia Rosjanie stracili zainteresowanie naszymi złożami i od 1954 roku zaczęli wycofywać z terenu Polski swoich specjalistów. Na przełomie 1956 i 1957 roku zadania związane z prowadzeniem poszukiwań i eksploatacją rud uranu przejęli Polacy.

            Władze polskie ograniczyły zakres działalności Zakładów Przemysłowych „R-1”. Prawie całkowicie zrezygnowano z prac poszukiwawczych koncentrując się na eksploatacji znanych złóż oraz rozpoznaniu wykrytych wcześniej anomalii radiometrycznych w Okrzeszynie, Wambierzycach i Kopańcu. Wkrótce jednak znane zasoby rud zaczęły się wyczerpywać a ich roczny przyrost z nowo odkrywanych złóż był zbyt niski, aby zahamować spadek wydobycia. Następstwem ograniczenia działalności Zakładów Przemysłowych „R-1” była zmiana ich dotychczasowej struktury. W wyniku reorganizacji przedsiębiorstwa centralne warsztaty mechaniczne uległy usamodzielnieniu przekształcając się w Fabrykę Automatów Tokarskich. Zmniejszono również liczbę laboratoriów. Jednocześnie, aby uzasadnić dalsze istnienie przedsiębiorstwa zwiększono zakres wykonywanych w nim prac usługowych dla innych jednostek gospodarki państwowej. Zorganizowano m.in. produkcję kruszywa do budowy dróg i linii kolejowych. W latach 1957-1963 ze starych hałd pouranowych wyprodukowano tym sposobem wiele tysięcy ton tłucznia i grysów.

Wprowadzono również usługi wiertnicze i badania karotarzowe w otworach wiertniczych. Przy okazji wykryto kilka nowych punktów z przejawami mineralizacji uranowej w głęboko zalegających strukturach geologicznych na niżu polskim. Ze względu na grubą pokrywę osadów czwartorzędowych zrezygnowano tam jednak z przeprowadzania podziemnych prac rozpoznawczych i sporządzono jedynie dokumentację złóż w oparciu o badania rdzeni z otworów wiertniczych.

            W 1959 roku zespół geologów pod kierownictwem Władysława Adamskiego opracował całość materiałów geologicznych z lat 1948-1958. Wnioski przedłożono Państwowej Radzie do Spraw Pokojowego Wykorzystania Energii Jądrowej. W 1961 roku podjęła ona decyzję o uruchomieniu w kraju próbnej produkcji koncentratu uranowego. Opracowany przez Instytut Badań Jądrowych proces technologiczny został sprawdzony w skali pilotażowej w Kowarach. Na podstawie uzyskanych wyników sporządzono projekt doświadczalnego zakładu przerobu rud na koncentrat chemiczny. Surowiec do produkcji miały stanowić ubogie rudy pozyskiwane głównie ze złóż w Radoniowie i Rudkach, które z powodu zbyt małej zawartości uranu nie były wcześniej eksploatowane oraz niskoprocentowy materiał odzyskiwany ze starych zwałów kopalnianych.

            Budowę Zakładu Wzbogacania Rud zrealizowano w latach 1963-1966. Dążąc do zminimalizowania kosztów przy realizacji tej inwestycji wykorzystano teren i niektóre obiekty likwidowanej właśnie kopalni „Wolność” w Kowarach. Podstawowym zadaniem Zakładu była produkcja koncentratu o wysokiej zawartości uranu. W procesie technologicznym stosowano mielenie rudy, trawienie roztworem kwasu siarkowego, sorpcję uranu na wymieniaczach jonowych, emulgację azotanową i wytrącanie. Warto przy tym zaznaczyć, że uruchomiony zakład jako jedyny w kraju stosował na skalę przemysłową hydrometalurgiczne metody otrzymywania czystych metali z rud. Produkt kowarski w całości zabezpieczał niewielkie zapotrzebowanie krajowych ośrodków badawczych. Nadwyżki sprzedawano do Związku Radzieckiego. Równocześnie z produkcją koncentratu, w laboratoriach zakładu podjęto badania technologiczne nad przerobem rud pierwiastków promieniotwórczych, oraz opracowywano technologię produkcji pierwiastków ziem rzadkich (m. in. ceru, lantanu, neodymu i itru).

            W latach sześćdziesiątych z programów rządowych wykreślono zagadnienia związane z rozwojem energetyki jądrowej. W Zakładach Przemysłowych „R-1” drastycznie ograniczono zatrudnienie (w 1962 roku pracowało tu już tylko 880 osób). Przedsiębiorstwo musiało całkowicie zarzucić prace poszukiwawcze, swoją działalność ograniczając do przerabiania zgromadzonych zapasów rudy. Na przełomie lat 1964-65 ostatni Rosjanie opuścili Kowary. W 1972 roku w Zakładach Wzbogacania zaprzestano produkcji koncentratów uranowych. Nadal jednak kontynuowano tu prace badawcze nad hydrometalurgicznymi metodami przerobu rud pierwiastków ziem rzadkich. W dniu 1 stycznia 1973 roku zarządzeniem Pełnomocnika Rządu do Spraw Pokojowego Wykorzystania Energii Jądrowej Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach zostały zlikwidowane.

            W latach 80-tych minionego stulecia rozważano możliwość wznowienia eksploatacji rud na potrzeby budowanej w tym czasie w Połańcu elektrowni atomowej. Brano tu pod uwagę jedno ze złóż niecki wałbrzyskiej (Wambierzyce, Grzmiąca) lub Legnicko-Głogowskie Zagłębie Miedziowe, gdzie rudy uranu występują w spągu i stropie złoża miedzi. Niestety skończyło się tylko na projektach. Na razie więc likwidacja Zakładów „R-1” kończy historię polskiego górnictwa rud uranu.

            W miejscu styku Kowarskiego Grzbietu (około 1270 metrów n.p.m.) z Wołową Górą (1033 metry n.p.m.) w zaklęśnięciu terenu zwanym Budniki, prowadzono przez krótki okres czasu eksploatację rud uranu. Strefę zmineralizowaną odkryto tu w 1952 roku. Była ona udostępniona sztolnią, której wylot znajdował się nad spływającym po zboczu Kowarskiego Grzbietu potokiem Malina powyżej zakrętu drogi biegnącej z Sowiej Doliny do Krzaczyny. W sumie wydobyto tu około 0,3 tony rudy o zawartości 0,3 kilograma czystego uranu w związku z czym strefę uznano za nie perspektywiczną i dalsze prace wstrzymano. Po zakończeniu eksploatacji, wylot sztolni udostępniającej strefę zmineralizowaną został odstrzelony. W opuszczonej kopalni zebrała się woda, wypływająca małym strumykiem przez częściowo zasypane gruzem wejście.  W 1986 roku materiał ze znajdujących się poniżej zwałów został zużyty do utwardzenia drogi wiodącej przez polanę Budniki w kierunku Sowiej Doliny.

            Mineralizacja uranowa związana była ze strefą tektoniczną o przebiegu NE-SW tnącą gnejsy z wkładkami łupków biotytowo-amfibolitowych (lamprofiry). Zmineralizowaniu uległa głównie wypełniająca biegnącą jej środkiem szczelinę, brekcja skalna utworzona z fragmentów łupków łyszczykowych. Spoiwo brekcji stanowił kalcyt poprzecinany cienkimi żyłkami jasnofioletowego fluorytu. Był on okruszcowany chalkopirytem.
W niektórych częściach, złoża przeważała czerń regenerowana, w innych głównym minerałem rudnym był autunit.
Czerń regenerowana - tworzyła żyłki i wpryśnięcia leżące zgodnie między warstwami mile w łupkach z brekcji.
Autunit - wraz z innymi bliżej nieokreślonymi mikami uranowymi współwystępował z kwarcem zadymionym.
Poza strefą zmineralizowaną niewielkie ilości czerni regenerowanej znaleziono również w szczelinach gnejsów. Współwystępowała tam z markasytem, chalkopirytem, pirotynem, arsenopirytem oraz ze znajdującym się w stanie znacznego rozproszenia pirytem i chalkopirytem. Ponadto w ziarnach barytu i kwarcu występującego w wiśniowo zabarwionej odmianie gnejsów, spotykano jedno-milimetrowej średnicy ziarna, uranothorytu.

            Na południowo-wschodnim zboczu Wołowej Góry prowadzono przez krótki okres czasu eksploatację rud uranu. Strefę zmineralizowaną odkryto w 1954 roku. Była ona udostępniona sztolnią nr 24. W sumie wydobyto tu około 2,5 tony rudy o zawartości 5,02 kilograma czystego uranu w związku z czym strefę uznano za nie perspektywiczną i dalsze prace wstrzymano.

            Mineralizacja uranowa związana była ze strefą tektoniczną tnącą gnejsy warstewkowe z wkładkami łupków łyszczykowych w odległości około 100 metrów od ich kontaktu z intruzją granitu Karkonoszy. Strefa ta w pewnym miejscu załamywała się przyjmując dalej bieg E-W. Zmineralizowaniu uległa biegnąca jej środkiem, około 80 centymetrowej szerokości, szczelina tektoniczna. Szczelinę tę wypełniały utwory składające się głównie z glinki tektonicznej, roztartych gnejsów i łupków łyszczykowych, hematytu oraz rozdrobnionych fragmentów istniejącej tu wcześniej żyły kwarcowej. Miały one charakter brekcji skalnej spojonej kalcytem, pociętym cienkimi żyłkami jasnofioletowego fluorytu.
Najbogatszą mineralizację uranową napotkano na głębokości około 20 metrów w załamanej części szczeliny. Strefa zmineralizowana miała tu łącznie około 25 metrów długości. Składało się na nią 11 gniazd rudnych. Gniazda te tkwiły w obrębie dajek zgrejzenizowanych granitów oraz w brekcji skalnej zalegającej w miejscach gdzie szczelina główna lub jej boczne odgałęzienia przecinały wkładki łupków w gnejsach.
Rudę stanowiły hematyt
, czerń regenerowana tworząca impregnacje w skale i blaszki autunitu.

Źródła: Borzęcki R. 1980-2011. Górnictwo kruszcowe w Polsce. Archiwum Muzeum Minerałów.

            Na przełęczy położonej pomiędzy Górą Czoło (1266 metrów n.p.m.) i Wołową Górą (1032 metry n.p.m.) na wysokości około 1015 metrów n.p.m. wykryto strefę podwyższonej radioaktywności. W 1957 roku strefa ta została przebadana najpierw szurfem a następnie po stwierdzeniu jej dalszego zasięgu w głąb również dwoma szybikami. Pierwszy z tych szybików miał 7,5 metra głębokości. Poprowadzono z niego 45 metrów chodników. Drugi szybik miał 14,5 metra głębokości. Poprowadzono z niego 32 metry chodników. Po stwierdzeniu małej perspektywiczności okruszcowania prace te zostały przerwane. W sumie ze strefy tej uzyskano około 2,5 tony rudy uranu i toru. W 1986 roku w terenie  wyraźnie widoczny był jeszcze częściowo zasypany szurf i jeden z szybików. Szybik ten miał jeszcze resztki drewnianej obudowy ale był całkowicie zatopiony.

            Strefa zmineralizowana zalega w odległości około 1300 metrów na S od kontaktu metamorficznej osłony z intruzją granitu Karkonoszy. W jej otoczeniu występują gnejsy turmalinowe wdzierające się szerokim klinem  szerokim klinem w kompleks gnejsów oczkowych.

Gnejsy turmalinowe są skałami o barwie szarej, niekiedy z różowym odcieniem. Zawierają skupienia ciemnego schörlu tkwiące w masie skalnej.

            Mineralizacja kruszcowa koncentrowała się w obrębie jednej z tnących gnejsy turmalinowe soczew kwarcowo turmalinowych. Reprezentowana była przez branneryt tworzący wpryśnięcia w masie kwarcowo-turmalinowej. Rozproszone ziarna brannerytu stwierdzono również w otaczających granitognejsach w strefie ich bezpośredniego kontaktu z soczewką.
W obrębie soczewki kwarcowo-turmalinowej występowały również gniada srebrzystego gersdorffitu a w szczelinach spękań żółte ochry.

            Rejon złożowy położony na terenie Kowarskiej dzielnicy Podgórze, zbudowany był z gnejsów warstewkowych, przewarstwiających się z licznymi wkładkami łupków łyszczykowych, rzadziej amfibolitowych. Ku południowemu zachodowi seria ta zmieniała swój dotychczasowy charakter przechodząc w granitognejsy.

        Gnejsy warstewkowe - reprezentowane były przez odmianę barwy szaro-różowej zbudowaną głównie z mikroklinu, kwarcu i łyszczyków wśród których muskowit zawsze przeważał nad biotytem. Napotkano w nich również niewielkie ilości plagioklazów. Sporadycznie spotykany cbloryt tworzący pseudomorfozy po biotycie powstał w wyniku rozkładu tego minerału.

            Łupki łyszczykowe - wykształcone były w formie wkładek o grubości od kilku centymetrów do kilkudziesięciu metrów, zalegających zgodnie z laminacją gnejsów. Reprezentowały odmiany drobnoziarniste o wyraźnej laminacji, składające się głównie z kwarcu i łyszczyków (biotyt, muskowit, chloryt) oraz mikroklinu. W podrzędnych ilościach występowały w nich kwaśne plagioklazy a w ilościach śladowych spotykano tu epidoty, granaty, apatyt i cyrkon. W najgrubszych pakietach łupków muskowitowo-biotytowych tkwiły niekiedy przerosty gnejsów, łupków granitowych, łupków amfibolitowych, fylitów wapniowych i wapieni krystalicznych.

W miarę przechodzenia gnejsów w granitognejsy obserwowano zmniejszanie się w nich ilości łyszczyków i znaczny wzrost wielkości ziaren mikroklinu, kwarcu i kwaśnych plagioklazów. Wkładki łupków stawały się coraz cieńsze i rzadsze, okazując przy tym objawy intensywnej chlorytyzacji. Zanikały zupełnie przy przejściu skały we właściwy granitognejs.

            W kopalni rud uranu Rübezahl eksploatację rozpoczęto pod koniec XIX wieku. Wznowienie prac górniczych na złożu nastąpiło w 1949 roku w związku z poszukiwaniem w tym rejonie rud uranu. W ich trakcie strefę zmineralizowaną prześledzono na długości ponad 150 metrów i do głębokości około 120 metrów.  W sumie wydobyto tu około 420,5 tony rudy o zawartości 841,0 kilogramów czystego uranu.

            Mineralizacja uranowa związana była z żyłą fluorytową przechodzącą niżej w kwarcowo-kalcytową wypełniającą szczelinę tektoniczną o kierunku NE tnącą łupki łyszczykowe. Strefa ta zalegała w odległości około 1200 metrów od ich kontaktu z intruz ją granitu Karkonoszy.
Żyła fluorytowa miała 0,1 - 0,8 metra grubości (średnio 0,2 metra). Jej treść stanowił krystaliczny fluoryt
o barwie białej i jasnozielonej. W masie tej tkwiło 5 gniazd fluorytu o barwie ciemnofioletowej, Były one poprzecinane krótkimi (długości 20-50 centymetrów) i cienkimi (zwykle jednocentymetrowej grubości, maksymalnie siedmiocentymetrowej) żyłkami jasnoróżowego kalcytu. Żyłki te były zmineralizowane nasturanem i czernią regenerowaną, współwy stepującymi z hematytem, pirytem oraz chalkopirytem.
W spągu żyła fluorytowa przechodziła w skałę kwarcowo-kalcytową z ankerytem miąższości 0,2-5,5 metra. Skała ta poprzecinana była żyłkami kwarcu drugiej generacji, jasnozielonego i fioletowego fluorytu oraz jasnoróżowego kalcytu. Spotykano również monomineralne żyłki (oczewki) nasturan dochodzące do 2 centymetrów grubości.
W próżniach spotykanych w strefie zmineralizowanej gniazd hematytu tkwiły niewyraźne, tabliczkowe kryształy błyszczu żelaza (odmiana hematytu), dobrze wykształcone kryształy niebieskiego fluorytu o długości krawędzi do 3 milimetrów oraz chalkopiryt.

            Pierwsze prace górnicze na obszarze późniejszej kopalni Podgórze rozpoczęto jeszcze w połowie XIX wieku. Wiązały się one z działalnością pobliskiej kopalni Rübezahl”. Wznowienie prac górniczych na złożu nastąpiło w 1950 roku w związku z poszukiwaniem w tym rejonie rud uranu. Złoże udostępniono pięcioma sztolniami nr 16, 17, 18, 19 i 19a. Założono w nim kilkanaście poziomów eksploatacyjnych połączonych między sobą ślepymi szybami. W trakcie tych prac złoże prześledzono do głębokości około 600 metrów. Wyróżniono w nim trzy strefy rudne: północną, środkową i południową. W 1958 roku z powodu wyczerpania znanych zasobów złoża i braku perspektyw odkrycia nowych jego partii zapadła decyzja o likwidacji kopalni. W sumie wydobyto tu około 140000 ton rudy o zawartości 280000 kilogramów czystego uranu.

            Mineralizacja uranowa związana była ze strefą tektoniczną o biegu NW-SE tnącą kompleks gnejsów warstewkowych z wkładkami łupków łyszczykowych i pojawiających się w niewielkiej ilości wapieni krystalicznych. Strefa ta zalegała w odległości około 2500 metrów na N od kontaktu metamorficznej osłony z intruzjią granitu Karkonoszy. Skały zalegające po obu stronach tej strefy były przesunięte względem siebie o niecały metr. Jej środkiem biegła szczelina tektoniczna z kilkoma równoległymi do niej bocznymi odgałęzieniami. W gnejsach miała ona od kilku centymetrów do jednego metra szerokości, w miejscach przecięcia wkładek łupków łyszczykowych jej szerokość wzrastała do 2 metrów.
W obrębie szczelin występowała strefa zbrekcjonowania osiągająca w szczelinie głównej do 2 metrów szerokości. Jej treść stanowiły spojone kalcytem, fluorytem i żyłowym barytem brekcje skalne, utworzone z fragmentów gnejsów i łupków łyszczykowych, pochodzących ze skał otaczających. W niektórych miejscach brekcje te oddzielone były od ścian szczelin cienką warstewką sprasowanej glinki tektonicznej.
Gnejsy i łupki zalegające w okolicy złoża były bardzo zróżnicowane litologicznie i posiadały liczne spękania. W okresie poprzedzającym mineralizację, łupki łyszczykowe zostały silnie hydrotermalnie zmienione, w procesach karbonatyzacji, chlorytyzacji, hematytyzacji. Wydzielające się w tym ostatnim procesie znaczne ilości pylastego hematytu wywołały charakterystyczne brunatne zabarwienie późniejszych stref zmineralizowanych.
Złoże miało stromy upad na NE. Proces mineralizacji rozpoczął się od osadzenia w obrębie szczelin dużej ilości szaro-zielonego kalcytu i ciemnofioletowego fluorytu. Po wydzieleniu pierwszych mas tych minerałów pojawiły się drobne ilości nasturann tworzącego bardzo małe, koncentryczne skupienia w żyłach kalcytowych. Jego zasadnicza masa osadziła się dopiero na powierzchni kalcytu pierwszej generacji. Towarzyszył mu wtedy piryt.
Mineralizacja uranowa koncentrowała się na przecięciach szczelin tektonicznych z wkładkami łupków łyszczykowych, W miejscach tych zmineralizowaniu uległy zarówno wypełniające szczelinę brekcje skalne jak i przylegające do niej partie łupków.
W obrębie brekcji nasturan impregnował zwykle fragmenty łupków łyszczykowych lub tworzył soczewki o grubości 1,5-2 centymetrów, w spajającym je kalcycie.
W obrębie łupków łyszczykowych nasturan wypełniał zluźnienia między ziarnowe lub też tworzył drobne, nieregularne, rozproszone lecz dość równomiernie osadzone skupienia na minerałów łyszczykowych. Wkładki łupków łyszczykowych zostały intensywnie zmineralizowane na odległość kilku metrów od szczeliny. Dalej intensywność mineralizacji uranowej stopniowo malała aż do zupełnego zaniku w odległości kilkunastu metrów od szczeliny.

W obrębie kontaktujących ze szczelinami gnejsów stwierdzono zaledwie ślady mineralizacji uranowej.
Mniejszemu zmineralizowaniu uległy również te partie w brekcji, w których fragmenty gnejsów znacznie przeważały nad fragmentami łupków, W miejscach gdzie brekcja taka ulegała zwężeniu mineralizacja zanikała.
Pierwszym minerałem jaki wydzielił się po zakończeniu, etapu uranowego była prawdopodobnie galena. Jej tabliczkowate skupienia znaleziono w jednej z żył kwarcowych, gdzie współwystępowała z chalkopirytem. Następnie w obrębie szczelin osadził się biały kalcyt drugiej generacji. Wraz z nim krystalizowały drobne ilości chalkopirytu i pirytu.
Po raz pierwszy pojawił się również krystaliczny hematyt. Chalkopiryt wraz z pirytem tworzyły niewielkie wpryśnięcia w żyłach białego kalcytu i skupieniach nasturanu, zaś grubo-blaszkowy hematyt wraz z niewielką ilością chalkopirytu tworzył skupienia we fluorycie.
W kolejnym etapie wydzielał się różowy kalcyt grubo-krystaliczny.
Główny cykl mineralizacji kończy się po wydzieleniu znacznych ilości grubo-blaszkowego hematytu.
W drugiej fazie mineralizacji powstały żyły grubokrystalicznego barytu. Współwystępowały z nim powstałe nieco później piryt i fluoryt oraz kończący cykl mineralizacji drobno-krystaliczny hematyt. Fluorytowi towarzyszył tu dolomit.
Jeszcze w trakcie trwania procesu mineralizacji oraz w okresie pomineralizacyjnym miały miejsce słabe ruchy tektoniczne, które doprowadziły do utworzenia się drugorzędnych szczelin. Miały one przebieg NW-SE. Były zwykle usytuowane
poprzecznie do szczeliny głównej. W szczelinach tych nie stwierdzono występowania mineralizacji uranowej.

            W złożu wydzielono cztery strefy zmineralizowane:
- strefa utlenienia - przebiegała od powierzchni do poziomu 0 (głębokość koło 40 metrów od powierzchni terenu). Rudę uranu stanowiły tu uranofan i autunit.
- strefa niepełnego utlenienia - przebiegała od poziomu 0 do głębokości około 200 metrów. Rudę uranu stanowiły tu: smółka uranowa, czerń regenerowana oraz nasturan.
- strefa cementacji - przebiegała od głębokości około 200 metrów do głębokości około 280 metrów Znajdowały się tu na j bogatsze skupienia rud. Rudę uranu stanowiły: czerń regenerowana i nasturan.
- strefa złoża pierwotnego - przebiegała od głębokości około 280 metrów do głębokości około 480 metrów. Rudę uranu stanowił tu wyłącznie nasturan. Nieznaczne ilości minerałów wtórnych obserwowano tu tylko w środku szczeliny tektonicznej.

            Na początku lat siedemdziesiątych powstała koncepcja wykorzystania starych wyrobisk jednej z kowarskich kopalni rud uranu do podziemnego leczenia inhalacjami radonowymi. Warunki mikroklimatyczne Kowar, są bardzo korzystne dla lecznictwa uzdrowiskowego. Włączenie do lecznictwa, jako jedynej w kraju i jednej z pięciu na świecie sztolni radonowej miało jeszcze bardziej podnieść walory uzdrowiska. Na podziemne inhalatorium wykorzystano starą sztolnię nr 19a nieczynnej kopalni „Podgórze”. Odpowiednie prace adaptacyjne przeprowadzono tu w latach 1972-1974. Sztolnia długości około 850 m zakończona była pętlą objazdową, która okalała dwa ślepe szyby nr 2 i 3 udostępniające niższe poziomy kopalni. Rejon ten poprzez pochylnię łączył się bezpośrednio z systemem wyrobisk jednego z wyższych poziomów dawnej eksploatacji rud uranu. Przeprowadzone badania wykazały, że w obrębie pętli objazdowej istnieją najkorzystniejsze warunki dla lokalizacji zespołu inhalatoryjnego. Średnie stężenie radonu w powietrzu wynosiło tam 10-12 mikrocurie.
Zespół inhalatoryjny składał się z dwóch komór zabiegowych, pomieszczenia dla personelu, sanitariatów, komory technicznej oraz chodnika łączącego komorę inhalacyjną z komorą techniczną i pochylnią prowadzącą do wyjścia zapasowego, przez które tłoczone było świeże powietrze. Radon wydzielał się w sztolni z otaczających skał oraz wód podziemnych. Poprzez drogi wentylacyjne trafiał do komory technicznej, gdzie po zmieszaniu ze świeżym powietrzem był podgrzewany i nawilżany. Po tych zabiegach radoczynne powietrze o określonym stężeniu radonu i odpowiednich parametrach cieplnych przetłaczano się do komór inhalacyjnych. Zainstalowane w sztolni urządzenia wentylacyjne i wzbogacające pozwalały również na wykorzystanie radonu rozpuszczonego w wodzie, która zalała dolne poziomy kopalni. Uzyskane dzięki temu stężenie radonu rzędu 15-20 mikrocurie umożliwiało skrócenie o połowę czasu przebywania pacjentów w inhalatorium. Do pomieszczeń zabiegowych pacjenci dowożeni byli kolejką elektryczną.

            Pierwszych 120 kuracjuszy inhalatorium przyjęło w 1974 roku. Wyniki leczenia były rewelacyjne. Leczenie pacjentów w inhalatorium radonowym wymagało jednak serii pobytów w komorze inhalacyjnej. Dalsze doświadczalne zabiegi przeprowadzone w latach 1974-1975 wykazały skuteczność działania terapii radonowej. Nie stwierdzono przypadków działania ubocznego. Od 1976 roku prowadzono już systematyczne leczenie w okresach 24 dniowych po 60 osób jednorazowo. Większość kuracjuszy stanowili goście dewizowi.
Niestety świetność inhalatorium nie trwała długo. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych XX wieku z powodu kryzysu polityczno-gospodarczego zabrakło funduszy na utrzymanie sztolni, co wkrótce doprowadziło do katastrofy. Zapadł się nie konserwowany szyb łączący sztolnię z niższymi poziomami dawnej kopalni, z których czerpano radon. Inhalatorium musiało zawiesić swoją działalność. Z czasem uległo ono całkowitej dewastacji i w takim stanie pozostaje do dnia dzisiejszego.

            Sztolnię nr 9 wykonano w celu rozpoznania zaobserwowanej na powierzchni emanacji radonowej. Po stwierdzeniu braku obecności mineralizacji uranowej sztolnię przekazano Szkole Górniczej działającej przy kopalni „Wolność” w Kowarach. W tym czasie ze względów bezpieczeństwa wykonano do niej drugie wejście (sztolnia nr 9a). Po likwidacji kopalni w 1962 roku sztolnia przeszłą na własność Zakładów Przemysłowych „R-1” w Kowarach. Od 1972 roku była wykorzystywana jako podziemne laboratorium górnicze (m. in. do ćwiczeń strzałowych) przez Zakład Doświadczalny „Hydromech” Politechniki Wrocławskiej. W latach osiemdziesiątych XX wieku po unieruchomieniu Inhalatorium Radonowego znajdującego się w sztolni 19a w jednej z komór tej sztolni urządzono nowe prowizoryczne inhalatorium. Wysokość emanacji radonowych była tu jednak zbyt niska (prawie dwa razy niższa niż w sztolni 19a) i nie gwarantowała prawidłowego przebiegu leczenia. W związku z powyższym w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku zaprzestano wykorzystywania tej sztolni do celów inhalacyjnych.
W 2000 roku w sztolnie nr 9 i 9a zostały oczyszczone i przekształcone w podziemną trasę turystyczną
„Sztolnie Kowary”. Prezentowana w nich jest historia kowarskiego górnictwa rud żelaza i uranu. W 2002 roku w jednym z wyrobisk sztolni nr 9 uruchomiono ponownie inhalatorium radonowe.

 

Nikielin NiAs   Kowary, Polska kop. „Wolność” 1991.09.08/0179/1.00

 

Branneryt

(U,Ca,Th,Y)(Ti,Fe)2O6

Kwarc

Kowary, Polska kop. Wołowa Góra

1995.11.13/0767/D

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Uraninit UO2 Hematyt Kowary, Polska kop. „Wolność” 1996.07.13/0864/0.00

 

\Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Uranofan

(H3O2)Ca[UO2][SiO4]2 . 3H2O

 

Kowary, Polska kop. „Podgórze”

1996.07.15/0865/0.00

 

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Uranofan (H3O2)Ca[UO2][SiO4]2 . 3H2O Hematyt Kowary, Polska kop. „Podgórze” 1997.09.25/1146/0.00

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Magnetyt

Fe2Fe2+O4

 

Kowary, Polska kop. „Wolność”

2001.08.05/2231/0.00

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Uranofan

(H3O2)Ca[UO2][SiO4]2 . 3H2O

 

Kowary, Polska kop. „Podgórze”

2001.08.05/2234/0.00

 

    

UWAGA!!! Jest to pierwszy okaz uranospinitu znaleziony w Polsce.

(patrz: artykuł)

         

Fotografie z mikroskopu elektronowego autorstwa dr Rafała Siudy z Uniwersytetu Warszawskiego

Uranospinit

Ca[UO2|AsO4]2 . 10H2O

 

Kowary, Polska kop. „Podgórze”

2003.08.06/2415/0.00

 

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Uranofan (H3O2)Ca[UO2][SiO4]2 . 3H2O   Kowary, Polska kop. „Podgórze” 2005.07.22/2658/0.00

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Uranofan (H3O2)Ca[UO2][SiO4]2 . 3H2O   Kowary, Polska kop. „Podgórze” 2006.07.16/2020/0.00

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Kwarc niebieski (odm. kwarcu) w gnejsie Kowary, Polska kop. „Podgórze” 2006.07.16/2021/0.00

 

    

Hematyt Wzór chemiczny Kwarc Kowary, Polska
kop. „Rübezahl”
wymiary: mm
waga: g
2010.10.01/000/0.00

 

    

Fluoryt Wzór chemiczny   Kowary, Polska
kop. „Rübezahl”
wymiary: mm
waga: g
2010.10.01/000/0.00

 

    

Hematyt Wzór chemiczny Kwarc Kowary, Polska
kop. „Rübezahl”
wymiary: mm
waga: g
2010.10.02/000/0.00

 

.

MICHAŁOWICE

 

    

Kwarc Wzór chemiczny Minerały współwystępujące Michałowice, Polska
kłm. „Michałowice”
wymiary: mm
waga: g
2010.10.01/000/0.00

 

.

MIEDZIANKA ŚLĄSKA

            Na opadających ku dolinie Bobru stokach północnego krańca Rudaw Janowickich znajdowały się damie tereny górnicze. Ciągnęły się one po obu stronach rzeki w kierunku NW-SE, pasem długości około 3,5 kilometra i szerokości około 1,5 kilometra. Obszar złóż obejmował szereg dawnych wyrobisk górniczych rozrzuconych wokół Janowie Wielkich, Miedzianki, Mnisskowa, Orlinka, Ciechanowie i Przybkowic, oraz w całym położonym po przeciwnej stronie Bobru, paśmie Gór Ołowianych.
Te pagórkowate tereny na których procesy geologiczne odsłoniły wychodnie warstw zmineralizowanych, pokrytych nadkładem o małej miąższości, już w zamierzchłych czasach wzbudzały zainteresowanie ówczesnych gwarków. Tutejsze kopalnie działały niezależnie od siebie i w różnych okresach czasu. Nie należały one do szczęśliwych. W ich długiej historii okresy eksploatacji były nieliczne. Wielokrotnie natomiast prowadzono tu prace poszukiwawcze. Ich rezultaty były jednak na ogół nikłe.
Pierwsze prace górnicze podjęto tu na początku XIV wieku. Prowadzono je wtedy w okolicy Miedzianki. Miały one charakter rabunkowej eksploatacji najbogatszych, przypowierzchniowych części złóż. Zostały jednak przerwane na wiele lat z powodu wybuchu wojen husyckich (1413-1434). Próbę wznowienia tu tych prac górniczych podjęto dopiero na początku XVI wieku. Mimo początkowych trudności roboty zaczęły się pomyślnie rozwijać. Objęły również większy obszar. Niestety już w 1538 roku z powodu wyczerpania się złóż do poziomu wód gruntowych znów zaczęły podupadać. Mogła temu zaradzić  budowa odpowiednich urządzeń odwadniających ale zabrakło chętnych do finansowania tych bardzo kosztownych robót. Z powodu upadku robót górniczych w latach 1552-1562 prowadzono przeróbkę dawnych zwałów górniczych i hutniczych. W tym celu zwieziono je do doliny, płynącego na zachód od Miedzianki, Hutniczego Potoku. Tam przerabiano je na miedz i siarczan żelaza metodą hydrometalurgii. Ta prosta i mało kosztowna metoda przerobu niskoprocentowych rud i żużli hutniczych, polegała na ich prażeniu a następnie na polewaniu ich wodą. W trakcie prażenia minerały miedzi przechodziły w łatwiej rozpuszczalne związki, które a kolei były ługowane ze skał przez wodę. Miedzionośne roztwory chwytano w drewniane rynny i kierowane do specjalnych zbiorników. Tam miedź była wypierana z roztworu przy użyciu żelaznych sztab, na których się osadzała. Po pewnym czasie  -zeskrobywano ją i przetapiano, a pozostały w zbiornikach roztwór siarczanu żelaza, zlewano i przerabiano na
witriol. Pomysł przyniósł właścicielom tej witriolejni duże dochody. Zarobione pieniądze przeznaczyli oni przeznaczono na  podźwignięcie z upadku okolicznego górnictwa. Działania te zakończyły się pełnym sukcesem. Wkrótce nastąpił okres jego najświetniejszego rozwoju. W okolicach Miedzianki czynnych było wtedy około 160 kopalni. Jeżeli nie była to liczba przesadzona to zapewne dotyczyła głównie płytkich kopalni jednoszybikowych prowadzących rabunkową eksploatację najbogatszych partii złóż. Wielkość zwałów zalegających przy niektórych z nich, świadczyła jednak że prowadzono tam również głębokie prace podziemne przy których do pionowego transportu urobku w szybach i odwodnienia musiano tam używać kieratów poruszanych siła koni. Poza tym w okolicy Miedzianki istniały już w tym okresie dwie głębokie sztolnie odwadniające, o nazwach Johannisstolle i Kupferstolle. Ta druga została potem przemianowana na Kupferberg Stolle. Znane są również nazwy kilku działających tam przed 1701 rokiem kopalni. Były to między innymi: Christoffer i Junges Himmlisches Herr (prawdopodobnie zostały one później przemianowane, gdyż nazwy te nie pojawiły się już więcej w żadnych dokumentach), oraz kopalnia Geseegneter Georg i Gule Hoffnung (weszły one później w skład kopalni Segen Gottes”).
W latach sześćdziesiątych XVI wieku wskutek wyczerpania się łatwiej dostępnych części złóż, rozpoczął się tu stopniowy upadek górnictwa. Pogłębił się on jeszcze w skutek wybuchu epidemii w latach 1624 i 1634 oraz wojny trzydziestoletniej (1618-1648).
Wznowienie prac w okolicy Miedzianki nastąpiło dopiero na początku XVIII wieku. Rozszerzono wtedy zasiąg robót w dawnych wyrobiskach ale zgłębiano również nowe szyby i prowadzono nowe sztolnie. W 1747 roku rozpoczęto prace górnicze w okolicy Ciechanowie. Ogólnie prowadzono je w różnych punktach. Ich rozwój był bardzo szybki lecz gwałtowny był również ich upadek. Dlatego też efekty tych prac były znikome.
Od początku XIX wieku tamtejsze górnictwo znów zaczęło zamierać. Wprawdzie podejmowano jeszcze w różnych miejscach prace poszukiwawcze i drobne prace górnicze ale w 1849 roku zostały one przerwane.
W 1854 roku doszło do połączenia 11 dawnych kopalni. Nowe gwarectwo uzyskało nazwę
Consolidierte Kupferberger Erzbergwerke. Udostępniło ono istniejące na obszarze złóż głębokie i długie sztolnie odwadniające Einigkeiter Stollen”, Kupferberger Stollen i Helener Stollen. Uruchomiono też kilka dawnych szybów. W 1860 roku po przyłączeniu gwarectwa następnych sześciu dawnych kopalń jego pole wzrosło do 4 kilometrów kwadratowych. Niestety wkrótce wstrzymało ono wszelkie prace górnicze. Oficjalnie jednak istniało ono nadal, prowadząc czasem drobne roboty w dawnych wyrobiskach. Wstrzymano je dopiero 1894 roku. Później do 1898 roku prowadzono już tylko niezbędne prace konserwacyjne. W 1898 roku gwarectwo zostało zlikwidowane.
W 1902 roku na całym obszarze złóż utworzono nowe gwarectwo o nazwie
Boberthaler Erzbergwerk. W 1903 roku wprowadziło ono maszyny parowe w jednym z dawnych szybów następnie jeszcze w kilku innych uruchomionych. Prowadziło ono prace o charakterze geologiczno-poszukiwawczo-rozpoznawczym na całym obszarze złóż. W 1907 roku wchłonęło również działające w sąsiednim Mniszkowie gwarectwo Kupfererzbergwerk Waltersdorf. W 1925 roku wszelkie prace górnicze zostały przerwane.

Nowym okresem prac górniczych na tym obszarze były lata 1948-1954. Odwodniono wtedy, odwodniono wtedy i udostępniono wiele dawnych wyrobisk oraz wydrążono wiele nowych. Prace te koncentrowały się głownie na polu zachodnim. Obecnie kopalnie są zatopione, szyby i sztolnie niedostępne, a zwały zwłaszcza w ostatnich latach w większości uległy likwidacji, gdyż służyły jako tłuczeń przy budowie dróg lokalnych.

            Złoża obszaru Miedzianka-Ciechanowice zostały poznane dość dobrze. Leżały one w północno-wschodniej części osłony intruzji granitu Karkonoszy. Złoża ciągnęły się od kontaktu łupków krystalicznych z granitem w kierunku S-E. Granit zalecał pod całym tym obszarem. Złoża te zalegały w zmetanorfizowanych skałach pochodzenia osadowo-wulkanicznego. Serię skał metamorficznych tworzyły łupki krystaliczne z wkładkami amfinolitów. biegły one w kierunku NW-SE W okolicy Miedzianki seria ta skręca gwałtownie na NNW-SSE dostosowując swój bieg do głównego uskoku sudeckiego. Wzdłuż tego uskoku granit i jego metamorficzna osłona kontaktuje tektonicznie z fyllitami i łupkami zieleńcowymi Gór Kaczawskich.
Obszar złóż poprzecinany był szeregiem dyslokacji o kierunku NW-SE i NNW-SSE. Najważniejszą z nich stanowił główny uskok sudecki o ogólnym kierunku NW-SE. Równolegle do niego biegły mniejsze uskoki. W miarę oddalania się od uskoku głównego stawały się one rzadsze i krótsze. Często biegły one zgodnie z warstwowaniem skał przez co były trudne do zauważenia. Pracami górniczymi stwierdzono również jeden uskok o kierunku N-S. Spowodował on przesunięcie skał o około 100 metrów.

            Z intruzją granitu związane były liczne skały żyłowe. Przecinały one krystaliczną osłonę w różnych kierunkach. Największą rolę odgrywały wśród nich ryolity (żyłowe porfiry). Osiągały one niekiedy 1,5 kilometra długości i 4,5 metra grubości. Przebiegały one na ogół równolegle do głównego uskoku sudeckiego. Częste były także żyły kwarcowe, ale większe rozmiary osiągały tylko w obrębie granitu lub w jego bezpośredniej bliskości.
Żyły aplitowe i mikrogranitowe występowały głownie na polu zachodnim. W miarę oddalania się od intruzji granitu ich Karkonoszy ilość malała. Żyły te występowały w postaci drobnych form zalegających najczęściej niezgodnie z warstwowaniem skały osłony. Tworzący je granit charakteryzował się mała ilością łyszczyków przy dużej zawartości skaleni i kwarcu. Był pod tym względem zbliżony do aplitów ale na pewnych odcinkach wykazywał cechy typowe dla pegmatytów.
Wszędzie również obserwowano kontaktowy wpływ intruzji granitu Karkonoszy na skały osłony. Spowodował on utworzenie się hornfelsów i amfibolitów.
Poza tym napotkano tu żyły porfiru kwarcowego . Były one zgrupowane w dwóch liniach.
Z pomagmowym etapem rozwoju intruzji granitu Karkonoszy związane były roztwory hydrotermalne. Także i one wywarły znaczny wpływ na skały otaczające, powodując chlorytyzację zawartych w nich krzemianów zasadowych. Szczególnie widocznie proces ten objawił się w strefach uskokowych. Zarówno kontaktowa działalność intruzji granitu. Karkonoscy jak i pochodzące ze wspólnego z nią źródła roztwory hydrotermalne doprowadziły do utworzenia się wielu żył kruszconośnych. Wszystkie one są starsze od żył porfirowych oraz z wyjątkiem najstarszego systemu żył młodsze od apofiz granitowych.
Wyróżniono dwa typy tych żył:
1. Kontaktowe żyły kruszcowe i magnetytowe. Występowały głównie w pobliżu kontaktu intruzji granitu Karkonoszy ze skałami metamorficznej osłony. Zaliczano do nich:
- zalegające w okolicy Miedzianki żyły magnetytu i kruszców z towarzyszącymi im strefami impregnacji. Były one związane ze skałami o charakterze wapiennym. Powstały wskutek kontaktowego wpływu intruzji granitu na te skały. Były przez to tego samego wieku co ona.
- zalegająca dalej na wschód od kontaktu tak zwana
„Blei Gang”, wypełniona głównie litym bornitem. Również i ona była tego samego wieku co intruzja granitu Karkonoszy, została jednak pocięta przez późniejsze uskoki tektoniczne.
2. Typowe żyły kruszcowe.
Na całym obszarze złożowym, w strefach zluźnień tektonicznych, przecinających w poprzek serie łupków krystalicznych i amfibolitów, zalegały 24 żyły kruszcowe. Oprócz nich napotkano liczne mniejsze żyłki (niektóre z nich również były eksploatowane). Ilość żył na poszczególnych polach była różna. Miały one również niejednolity charakter pod względem okruszcowania. Występowały one pojedynczo, niekiedy łączyły się ze sobą, przecinały wzajemnie lub biegły do siebie równolegle. Czasami rozszerzały się tworząc utwory zbliżone do soczewek. W większości przypadków granice pomiędzy żyłami i otaczającymi je skalami były niewyraźne, co może świadczyć o stosunkowo dużym wpływie gorących roztworów hydrotermalnych na te ostatnie. Minio to tylko niektórym żyłom towarzyszyło okruszcowanie rozproszone albo drobne żyłki wnikające w skały otaczające. Miąższość żył była bardzo zmienna i wahała się w granicach od 0,01-3 metrów. Niestety, tylko ich środkowa cześć była okruszcowana. Często jednak kruszce występowały nierównomiernie na całej długości i grubości żył. Grubość stref okruszcowanych w obrębie żyły rzadko kiedy przekraczała 35 centymetrów. Co natomiast często spadała do 5-7 i mniej centymetrów jednak ze względu na dużą zawartość metalu w rudzie nawet żyły o małej miąższości były przedmiotem intensywnej wybierki.
Na obszarze złóż wyróżniono trzy formacje żył kruszcowych:
- formacja miedziowa, występująca głównie w amfibolitach,
- formacja ołowiowa, występująca w łupkach mikowych,
- formacja barytowa, występująca częściowo samodzielnie a częściowo w innych formacjach.
Praktyczne znaczenie miały tam jedynie przeważające w żyłach kruszce miedzi (chalkopiryt, bornit, chałkozyn), a w Górach Ołowianych kruszce ołowiu (galena). Niekiedy jednak równocześnie wybierano także magnetyt i arsenopiryt. Ten ostatni występował jednak w niewielkich ilościach w związku rudy wykazywały niską zawartość związanego z nim złota.
Roztwory kruszconośne pochodziły ze wspólnego źródła z intruzją granitu Karkonoszy ale ich tworzenie się zachodziło w sposób złożony i długotrwały. Następowało ono pulsacyjnie w miarę dopływu roztworów o zmiennym składnie. Kruszcom towarzyszyły znaczne ilości chlorytu. Powstał on ze zmienionej pod działaniem roztworów hydrotermalnych hornblendy, pierwotnie wypełniającej zmineralizowane później szczeliny. Masa chlorytowa otaczała skupienia kruszców, dlatego też żyły te zaliczono do tak zwanej chlorytowej formacji  rudonośnej. Większość z nich powstała krótko po utworzeniu się wokół intruz j i granitu strefy kontaktowej i wniknięciu, w nią apofiz granitowych, ale przed wciśnięciem się w nią żył porfiru kwarcowego. Napotkano je na południowy wschód od Miedzianki i w pobliżu Ciechanowic. Miały one różny bieg i różne okruszcowanie. Były związane z działalnością intruzji granitu Karkonoszy. Trochę później utworzyły się proste żyły kwarcowe z wpryśnięciami kruszców miedzi oraz z minerałami uranu i hematytem. Żyły te powstały równocześnie a utworzeniem się głównego uskoku sudeckiego. Nie zwierały one hornblendy i chlorytu. Często kończyły się żyłami nie okruszcowanymi lub barytowymi. Za najmłodsze uważano żyły barytowe z kalcytem i niewielką ilością kwarcu. Były one słabo okruszcowane pirytem, chalkopirytem i srebrem rodzimym. Kruszcom tym towarzyszył nasturan. Na tym kończyły się procesy kruszcowe. Potem powstawały już tylko bezkruszcowe żyły kwarcowe, kalcytowe i barytowe.
Żyły kruszcowe leżące blisko powierzchni ziemi uległy w znacznym stopniu, zmianom wywołanym przez ich wietrzenie. Proces ten miejscami sięgał dość głęboko. Działo się tak ponieważ występujące tu liczne strefy naruszeń, szczeliny tektonicznie i strefy kontaktu łupków z intruzją granitu Karkonoszy ułatwiały przenikaniem wód powierzchniowych w głąb złóż. Ich przepływowi sprzyjały również rozcinające złoża liczne wyrobiska górnicze i poszukiwawcze pochodzące z różnych okresów działalności górniczej na tym obszarze. W okresie kiedy były one zatopione w strefach zmineralizowanych następował rozkład kruszców. Produkty tego rozkładu ulegały następnie rozpuszczeniu w wodach kopalnianych tworząc w nich słabe roztwory i migrowały nieraz na znaczną odległość i głębokość oddziałując niszcząco na skały. Intensywnie na przykład ługowały skały węglanowe, w wyniku czego tworzyły się w nich kawerny. Oddziaływały także na porfiry kwarcowe i łupki, powodując rozkład ich składników na wtórne produkty ilaste. Powodowały one także powstawanie na powierzchniach , spękań kruszców pierwotnych, skupień minerałów wtórnych i miedzi rodzimej. Opisane zjawiska wielokrotnie obserwowano w różnych częściach złoża, gdy przy prowadzeniu prac natrafiono na stare wyrobiska górnicze. Ponadto na obszarze złóż napotkano:
- złoże wapienno-krzemianowe
. Zalegało ono w okolicy Miedzianki. Wypełniało podrzędną tam szczelinę tektoniczną powstałą w trakcie tworzenia się głównego uskoku sudeckiego.
- soczewkowate żyły kontaktowe. Zalegały one w pobliżu kontaktu  intruzji granitu Karkonoszy ze skałami metamorficznej osłony. Powstały w wyniku przeobrażenia skał o charakterze węglanowym pod wpływem procesów kontaktowych związanych z działalnością intruzji granitu.
Kalcyt - tworzył starsze wypełnienie żył formacji miedziowej i barytowej. W druzach jego przezroczyste kryształy osiągały 5 centymetrów długości.
Kwarc - pospolicie występował w licznych żyłach kruszcowych. Jego żyłki przepajały również skały otaczające zmieniając je niekiedy w utwory podobne do rogowców. Większe żyły zawierały druzy pokryte jego półprzezroczystymi lub wodnisto-białymi kryształami. Niekiedy miały one formę berłową.
Baryt - stanowił wypełnienie żył formacji barytowej. Zalegały one głównie na polu wschodnim, rzadziej polu. środkowym, i północnym. Nie stwierdzono ich natomiast na polu zachodnim.
Fluoryt - stanowił końcowy składnik wypełniania starszych żył chlorytowych. Miał barwę zieloną lub fioletowo-niebieską. Tworzył najczęściej warstewki i naskorupienia składające się z jego drobnych, krystalicznych ziaren. Wypełniał również spękania w chalkopirycie. W druzach kwarcowych jako rzadkość występowały ośmiościenne kryształki fluorytu. Miały one barwę zieloną i szorstkie powierzchnie ścian. Na barycie natomiast tkwiły niekiedy jego nieprzezroczyste kryształy barwy jasnożółto-białej. Miały one prążkowane ściany.
Ankeryt - stanowił końcowy składnik wypełnienia szczelin. Współwystępował a kalcytem i barytem.
Chloryt - stanowił główną masę żył kruszcowych. Tworzył skupienia pierzaste lub blaszkowo-promieniste. Układał się również w skupienia blaszek, którym towarzyszyły ziarna kruszców, lub tworzył żyłki przecinające ziarna kwarcu. Powstał wskutek rozkładu hornblendy.
Hornblenda - pierwotnie stanowiła główne wypełnienie starszych szczelin jednak pod wpływem roztworów hydrotermalnych uległa przemianie w chloryt.
Magnetyt - występował w starszych żyłach wypełnionych roztartą masą chlorytową. Towarzyszyły mu kwarc, kalcyt, fluoryt, mikroklin i kruszce.
Chalkopiryt
- tworzył gniazda i pasemka. Obserwowano także jego kryształy o średnicy do jednego centymetra narośnięte na barycie lub w druzach masywnych skupień chalkopirytu. W tym drugim przypadku często zrastały się one ze sobą tworząc skupienia groniaste i nerkowe. W skupieniach tych mogły mieć one postać tabliczek.
Bornit - tworzył zbite masy, zwykle pokryte pstrymi nalotami. Przy rozkładzie przechodził w kupryt i limonit. Niekiedy w produktach tych tkwiły ułożone szeregowo skupienia bornitu.
Sfaleryt
- tworzył masywne skupienia w gniazdach kwarcu. Jego drobne wydzielenie obserwowano również w chalkopirycie (produkt odmieszania).
Tetraedryt i tennantyt - w druzach kwarcowych tworzyły często kryształy o średnicy 0,5-1 centymetra. Miały one barwę ołowianoszarą, niekiedy białawą lub miedzianą. Były
silnie błyszczące. Czasami wrastały w skupienia chalkopirytowo-bornitową. Często obserwowano ich zrosty tworzące groniaste nagromadzenia.
Chalkozyn - tworzył masywne skupienia ułożone szeregowo w filcowato-zbitej masie chlorytowej lub hornblendowej.
Piryt - w żyłach tnących porfiry i amfibolity spotykano jego sześcienne kryształy, o długości krawędzi do 6 centymetrów.
Bizalutoplagionit
- niekiedy tworzył niewielkie wydzielenia.
Antymonit - tworzył niewyraźne kryształy oraz drobnoziarniste skupienia wrośnięte w kalcyt. Współwystępował z kruszcami miedzi, sfalerytem, galeną i barytem.
Ponadto w żyłach kruszcowych napotkano: aikinit, akantyt,
antymonit, argentyt, arsen rodzimy, arsenopiryt, bizmutynit, bizmut rodzimy, cerusyt, chatmanit, digenit, enargit, farmakolit, galena, galenobizautyt, geokronit
, gersdorffit, hematyt, kasyteryt, ksantokonit, kupryt, linneit, luzonit, maghemit, markasyt, nikeielin, piryt, polibazyt, proustyt, smaltyn, srebro rodzime, stefanit, stolzyt, stromeyeryt, tenoryt, tetradymit i kobaltyn.
Z minerałów wtórnych występowały:
Chalkozyn -
powstawał wskutek rozkładu chalkopirytu i bornitu. Tworzył wraz z  kowelinem cienkie błonki na tych minerałach i limonicie oraz wypełniał w nich szczeliny.
Kowelin - współwystępował z chalkozynem. Czasem tworzył większe sskupienia w masie żyłowej. Niekiedy był zmieszany z chryzokolą nadając jej skupieniom czarne zabarwienie.
Chryzokola - powstała z przeobrażenia chalkopirytu., miała barwę zieloną, czarno-niebieską i niebieską. Chryzokola powstała z przeobrażenia chalkozynu była barwy brązowej, brązowo-czerwonej lub szkarłatno-czerwonej. Czarno-niebieską barwę nadawały jej domieszki kowelinu, a zabarwienie czerwone domieszki kuprytu. Tworzyła groniaste pierścienie w produktach rozkładu kruszców, lub wypełniała szczeliny spękań w kruszcach. Jej błonki pokrywały również kryształy kwarcu.
Miedź rodzima - tworzyła mszyste konkrecje oraz dendryty. Występowały one w gniazdach tkwiących w chlorytowej masie żyłowej. Tworzyła również naloty w szczelinach i wytrącała się na powierzchniach kruszców po osuszeniu wyrobisk.
Malachit - występował obok chryzokoli i limonitu w skupieniach chalkozynowo-kowelinowych będących produk
tami przeobrażenia bornitu.
Brochantyt - jego bardzo drobne kryształki narastały na malachicie. Były one pokryte chryzokołą, Napotkano je na starych zwałach.
Łimonit - występowtał wraz z hematytem i magnetytem. Niekiedy był zabarwiony małachitem na zielono. Czasem zawierał dużą domieszkę Zn. W niektórych miejscach tworzył niewielkie otoczki wokół ziaren krussców.
Ponadto w strefie wietrzenia żył kruszcowych napotkano: autunit, azuryt, bizimutoferryt, chalkofyllit, erytryn, mimetezyt, oliwenit, piromorfit, pseudomalachit, torbernit, uranofan, wolborthyt i wulfenit.
Mało jest danych na temat
rozprzestrzenienia okruszcowania w głąb. Na podstawie głębokości prowadzenia wyrobisk górniczych można przyjąć że w okolicy Miedzianki sięgała ona do 40-80 metrów, nieco dalej na wschód do około 110 metrów, a w pobliżu Ciechanowic do około 370 metrów. Należy jednak pamiętać że zwykle eksploatację jeszcze przed całkowitym wyklinowaniem się żyły. Postępowano tak na przykład gdy  zawartość kruszców w żyle spadała na tyle że jej dalsza eksploatacja stawała się nieopłacalna. W okresie do początku XVI wieku o głębokości kopalni decydował również napływ wód.

            Na obszarze złóż wydzielono cztery pola górnicze:
- pole zachodnie obejmujące okolice Miedzianki,
- pole środkowe położone pomiędzy miedzianką na zachodzie i Orlinkiem na południowym-wschodzie,
- pole wschodnie położone pomiędzy Ciechanowicami na północy i Orlinkiem na południowym-zachodzie oraz Przybkowicami na południowym-wschodzie.
- pole północne położone na południowych zboczach Gór Ołowianych.

 

POLE ZACHODNIE

            Pole to zostało najlepiej rozpoznane robotami górniczymi. Najstarsze prace górnicze w okolicy Miedzianki prowadzono na  północnym zboczu wzgórza, na którym leży ta miejscowość. Tam właśnie zgłębiono szybiki pierwszych kopalni. Najstarsze informacje o tych pracach pochodziły a lat 1310-1311. W 1367 na północny-zachód od Miedzianki  prowadzono już jakąś sztolnię. Była to najstarsza znana sztolnia na obszarze złóż. Natrafiono na nią przypadkowo pod koniec XVIII wieku w trakcie drążenia „Antoinetten Stollen” (później „Sonnenstollen”). Była jeszcze na tyle drożna że wykorzystano wtedy część jej wyrobisk. Być może z tego samego okresu pochodziły również niezidentyfikowane wyrobiska połozone na południowy zachód od Miedzianki. Te pierwsze prace górnicze zostały przerwane na wiele lat wybuchem wojen husyckich (1419-1434). Następna wzmianka o tutejszym górnictwie pochodziła dopiero z 1512 roku. Obszar działalności górniczej został do tego czasu znacznie rozszerzony a prace górnicze mimo początkowych trudności zaczęły się szybko rozwijać. W 1519 roku związku z pomyślnym rozwojem robót Miedzianka otrzymała prawa „Wolnego Miasta Górniczego”. Niektóre z nowo założonych wtedy kopalni prowadziły już wyrobiska na znacznej głębokości. W skutek znacznego oddalenia od Bobru nie mogły być jednak odwadniane sztolniami gdyż musiały by one mieć znaczną długość. Problem ten rozwiązano instalując na ich szybach kieraty konne. Służyły one zarówno do wyciągania rudy jaki do odwadniania. Niestety jeszcze przed 1538 rokiem zaczął się stopniowy upadek tutejszych robót. Prowadzona w latach 1552-1562 przeróbka starych zwałów górniczych i hutniczych metodą hydrometalurgii przyniosła znaczne dochody. Umożliwiło to podźwignięcie z upadku miejscowego górnictwa podziemnego. Wkrótce potem nastąpił okres jego największego rozwoju. Prace górnicze prowadzono wtedy na północ i na zachód od miasta. Działały tasm dziesiątki szybików w których eksploatowano najbogatsze partie złóż. W tym czasie istniała już tutaj jakaś głęboka sztolnia odwadniająca. Po 1562 roku prace górnicze znowu zaczęły podupadać. Spowodowane to było wyczerpaniem się najbogatszych partii złóż. Złoża uboższe nie były natomiast zbyt obiecujące a ich eksploatacja wiązała się z dużymi kosztami. W pierwszej połowie XVII wieku kryzys w tutejszym górnictwie jeszcze się pogłębił. Przyczynił się do tego wybuch wojny trzydziestoletniej (1618-1648) i zarazy panujące w latach 1624-1634.  Ponowne zainteresowanie się tutejszymi złożami  nastąpiło w 1665 roku. W 1668 prowadzono tu już niewielkie roboty poszukiwawcze. Mimo to jeszcze w 1679 roku wszystkie kopalnie były unieruchomione.
Koniec regresu nastąpił w 1693 roku kiedy to w okolicy Miedzianki przeprowadzono zakrojone na szeroką skalę prace poszukiwawcze. Musiały one przynieść pozytywne wyniki gdyż w 1694 roku zaczęto organizować tu nowe gwarectwo. Niestety sporządzone w 1701 roku obiektywne sprawozdanie odnośnie stanu górnictwa miedziankowskiego i zasobów tutejszych złóż nie rokowało wielkich nadziei. Nie wznowiono więc prac górniczych. Także w 1714 roku zaliczono tutejsze złoża do nieprzedstawiających już większej wartości. Podjęciu prac górniczych nie sprzyjały również panujące tu w tym czasie niepewne stosunki własnościowe. Na szczęście szybko zostały one uregulowane. Zaraz potem rozpoczęto pierwsze roboty zapoczątkowując nowy okres rozwoju tutejszego górnictwa. W 1718 roku działał tam już szyb
Wolf. Uruchomiono także inne mniejsze kopalnie. Prace górnicze górnicze prowadzono między innymi w szybie „Magdalene” (w późniejszym okresie stał się on prawdopodobnie częścią kopalni „Einigkeit”). Nie nabrały one jednak większego znaczenia. Około 1742 roku zostały przerwane z powodu wybuchu wojny śląskiej. Niepowodzeniem zakończyły się również roboty górnicze rozpoczęte w 1742 roku w szybie „Friederik”. Do 1748 roku prowadzono jeszcze tylko wybierkę pirytów w kopalni „Einigkeit”.
Wznowienie prac górniczych w tym rejonie nastąpiło w 1785 roku. Pod koniec XVIII wieku podjęto również próbę uruchomienia położonego na zachód od Miedzianki szybu „Victor” i położonego na północny-zachód szybu „Abendröthe”, jednakże ze względu na brak kruszców zakończyły się one niepowodzeniem. W 1806 roku przerwano także prace w kopalni „Einigkeit”. W następnych latach w różnych punktach pola zachodniego podejmowano poszukiwania i prowadzono krótkotrwałe roboty górnicze. Na ogól jednak kończyły sie one niepowodzeniem. W 1848 roku
  zostały więc całkowicie wstrzymane. W 1854 roku oczyszczono sztolnię „Einigkeit”. Nieco później uruchomiono szyb „Reicher Trost”. Prace górnicze prowadzono w nim do 1865 roku. W 1886 roku uruchomiono kopalnię „Einigkeit” jednak juz w 1887 roku została ona unieruchomiona. W następnych latach próbowano wznowić prace górnicze w kilku miejscach ale nie przyniosły one pozytywnych rezultatów. Na przykład u schyłku XIX wieku podjęto je w szybie „Luisa”. Dały one jednak znikomą ilość rudy. Ostatnie prace górnicze zostały tu wstrzymane w 1910 roku.  Potem od około 191r roku do lat trzydziestych XX wieku prowadzono tu jeszcze prace poszukiwawczo-rozpoznawcze ale bez rezultatu.
Ostatnie prace górnicze na polu zachodnim przeprowadzono w latach 1948-1954. Odwodniono i udrożniono wtedy dawne wyrobiska. Wykonano też wiele nowych
. Efektem tych prac była  opracowana w 1955 roku dokumentacja złóż rud żelaza i miedzi tego pola.

Piryt FeS2   Miedzianka Śląska, Polska kop. „Miedzianka” 1981.08.24/0002/0.00

 

Piryt FeS2   Miedzianka Śląska, Polska kop. „Miedzianka” 1982.07.22/0003/0.00

 

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Uraninit UO2   Miedzianka Śląska, Polska kop. „Miedzianka” 1996.07.20/0875/D

 

Pseudomalachit

Cu5[(OH)2|PO4]2

Chryzokola

Miedzianka Śląska, Polska kop. „Miedzianka”

1998.08.02/1376/0.00

 

Covellin

CuS

 

Ciechanowice, Polska kop. „Neu Adler”

1999.07.31/1612/5.00

 

Magnetyt

Fe2Fe2+O4

 

Miedzianka Śląska, Polska kop. „Einigkeit”

1999.09.11/1641/D

 

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Uraninit

UO2

 

Miedzianka Śląska, Polska kop. „Miedzianka”

2002.11.22/2350/D

 

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Uranofan

(H3O2)Ca[UO2][SiO4]2 . 3H2O

 

Miedzianka Śląska, Polska kop. „Frohe Erwartung”

2002.11.22/2351/D

 

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Uranofan

(H3O2)Ca[UO2][SiO4]2 . 3H2O

 

Miedzianka Śląska, Polska kop. „Frohe Erwartung”

2002.11.22/2352/D

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Arsenopiryt

FeAsS

 

Ciechanowice, Polska kop. „Neu Adler”

2003.07.09/2403/0.00

 

Diopsyd

CaMg[Si2O6]

 

Miedzianka, Polska kop. „Einigkeit”

2004.07.06/2537/0.00

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Diopsyd

CaMg[Si2O6]

 

Miedzianka, Polska kop. „Einigkeit”

2004.07.06/2538/0.00

 

         

Brochantyt Cu4[(OH)6|SO4] Bornit Ciechanowice, Polska
kop. „Neuer Adler”
2007.11.25/601/4.00

 

         

    

Philipsburgit (Cu,Zn)6[(OH)6|(AsO4,PO4)2] · 2H2O Chryzokola

Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”

2007.11.25/604/4.00

 

         

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Duftyt PbCuAsO4(OH)   Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
2007.11.25/609/4.00

 

    

    

Cornvallit Cu5[(OH)2|AsO4]2   Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
2007.11.25/611/4.00

 

         

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Fluoryt CaF2 Kalcyt Orlinek, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: 171x107x107 mm
waga: 2177 g
2008.12.01/650/0.00

 

    

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Chalkopiryt CuFeS2   Orlinek, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: 141x110x95 mm
waga: 2341,5 g
2008.12.01/652/0.00

 

    

Hydrocynkit Zn5[(OH)6|(CO3)2]   Orlinek, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: 68x45x39 mm
waga: 167 g
2008.12.01/653/0.00

 

         

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Hydrocynkit Zn5[(OH)6|(CO3)2] Chryzokola Orlinek, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: 110x74x47 mm
waga: 316,5 g
2008.12.01/655/0.00

 

Devillin CaCu4[(SO4)2|(OH)6] · 6H2O   Orlinek, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: 114x54x44 mm
waga: 188 g
2008.12.01/658/0.00

 

    

    

Chryzokola Wzór chemiczny Malachit Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
wymiary: mm
waga: g
2009.06.27/637/0.00

 

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Chalkopiryt CuFeS2   Orlinek, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: 95x51x28 mm
waga: 267 g
2009.06.27/642/0.00

 

         

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

? Wzór chemiczny Chryzokola Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
wymiary: mm
waga: g
2009.08.22/654/0.00

 

    

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Chryzokola Wzór chemiczny   Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
wymiary: mm
waga: g
2009.08.22/655/0.00

 

         

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Chryzokola Wzór chemiczny   Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
wymiary: mm
waga: g
2009.08.22/656/0.00

 

         

Köttigit Wzór chemiczny   Miedzianka, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: 85x64x38 mm
waga:
251,5 g
2009.08.22/657/0.00
Dar Rafała Wiśniewskiego z Białego Stoku

 

    

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Uraninit Wzór chemiczny ? Miedzianka, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: mm
waga: g
2009.08.22/658/0.00

 

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

? Wzór chemiczny ? Miedzianka, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: mm
waga: g
2009.08.22/659/0.00

 

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Tetraedryt Wzór chemiczny ? Miedzianka, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: mm
waga: g
2009.08.22/660/0.00

 

Okaz wypożyczony do badań w Uniwersytecie Warszawskim.

Chalkopiryt Wzór chemiczny ? Miedzianka, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary: mm
waga: g
2009.08.22/661/0.00

 

         

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Sfaleryt ZnS   Miedzianka, Polska
kop. „Schwarz Adler”
wymiary: 87x69x49 mm
waga: 378,0 g
2009.11.21/664/0.00

 

    

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Arsenopiryt FeAsS Sfaleryt Miedzianka, Polska
kop. „Schwarz Adler”
wymiary: 90x51x37 mm
waga: 174,5 g
2009.11.21/665/0.00

 

 

         

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Agardyt-La (La,Ca)Cu6[(OH)6|(AsO4)3] · 3H2O Chryzokola Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
wymiary: 141x92x67 mm
waga: 747,5 g
2009.11.22/668/0.00

 

    

Agardyt-Ce (Ce,Ca)Cu6[(OH)6|(AsO4)3] · 3H2O Chryzokolae Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
wymiary: 104x64x45 mm
waga: 356,5 g
2009.11.22/669/0.00

 

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Pirotyn FeS   Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
wymiary: 79x73x63 mm
waga: 669,0 g
2009.11.22/670/0.00

 

   

   

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Kwarc SiO2 Chryzokola Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: 80x71x38 mm
waga: 258,0 g
2009.11.22/671/0.00

 

         

Bismutynit Bi2S3 Tennantyt Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: 93x70x60 mm
waga: 413,0 g
2009.11.22/672/0.00

 

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Magnetyt (Fe2+)Fe2O4 Minerały współwystępujące Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
wymiary: 74x65x52 mm
waga: 321,5 g
2009.11.22/675/0.00

 

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Magnetyt Wzór chemiczny Diopsyd Miedzianka, Polska wymiary: mm
waga: g
2010.10.03/000//0.00

 

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Epidot Wzór chemiczny   Miedzianka, Polska wymiary: mm
waga: g
2010.10.03/000//0.00

 

    

Kwarc Wzór chemiczny   Miedzianka, Polska wymiary: mm
waga: g
2010.10.03/000//0.00

 

    

Köttigit Wzór chemiczny   Miedzianka, Polska
kop. „Neu Adler”
wymiary:  mm
waga:
 g
2010.10.03/000//0.00

 

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Galena Wzór chemiczny   Miedzianka, Polska wymiary: mm
waga: g
2010.11.19/000/0.00/a-b

 

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Bornit Wzór chemiczny   Miedzianka, Polska wymiary: mm
waga: g
2010.11.19/000/0.00

 

         

X Pb[UO2]3[(SeO3)2(OH)4 3H2O Uranofan Miedzianka, Polska wymiary: mm
waga: g
2010.10.19/000/0.00

 

   

    

Magnetyt (Fe2+)Fe2O4 Wollastonit Miedzianka, Polska
kop. „Schwarz Adler”
wymiary: mm
waga: g
2013.11.03/MP/000/(0.00)

 

    

Magnetyt (Fe2+)Fe2O4 Wollastonit Miedzianka, Polska
kop. „Schwarz Adler”
wymiary: mm
waga: g
2013.11.03/MP/000/(0.00)

 

Uraninit UO2 Uranofan Miedzianka, Polska
kop. „Miedzianka”
wymiary: mm
waga: g
2013.08.25/MP/003/D
Dar Magdaleny Stasik z Krakowa

 

        

Cornwallit Cu5[(AsO4)2|(OH)4] Chryzokola Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

 

    

Pseudomalachit Cu5[(PO4)2|(OH)2]   Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

 

    

Philipsburgit (Cu,Zn)6[(AsO4,PO4)2|(OH)6] · H2O Chryzokola Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

 

    

Mottramit PbCu[VO4|OH] Chryzokola Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

 

         

Chryzokola (Cu,Al)2H2[Si2O5|(OH)4] · nH2O ? Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

 

         

Chryzokola (Cu,Al)2H2[Si2O5|(OH)4] · nH2O ? Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

 

         

Chryzokola (Cu,Al)2H2[Si2O5|(OH)4] · nH2O ? Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

 

    

Cornwallit Cu5[(AsO4)2|(OH)4] Chryzokola Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

 

    

Mottramit PbCu[VO4|OH] Chryzokola Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

 

    

Cornwallit Cu5[(AsO4)2|(OH)4] Chryzokola Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

 

    

Cornwallit Cu5[(AsO4)2|(OH)4] Chryzokola Miedzianka, Polska
kop. „Hoffnung”
wymiary: mm
waga: g
2013.10.12/MP/000/0.00

.

RĘDZINY

 

Hematyt

α-Fe2O3

Dolomit

Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit”

1994.06.05/0643/1.35

 

Hematyt

α-Fe2O3

Kalcyt, Dolomit

Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit”

1994.06.05/0644/1.80

 

Kwarc

β-SiO2

Goethyt

Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit”

1998.06.28/1311/0.00

 

Kwarc β-SiO2 Kalcyt Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit” 1998.08.02/1377/0.00

 

Kalcyt

CaCO3

Hematyt

Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit”

1998.08.02/1378/0.00

 

Kalcyt

CaCO3

Dolomit, Hematyt

Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit”

1998.08.02/1379/0.00

 

Bismit α-Bi2O3 Flogopit Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit” 2000.04.16/1847/1.25

 

Bizmut rodzimy

Bi

Bismit

Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit”

2000.04.16/1848/0.50

 

Dolomit

CaMg[CO3]2

Hematyt

Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit”

2003.07.09/2398/0.00

 

Dolomit

CaMg[CO3]2

 

Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit”

2003.07.09/2399/0.00

 

         

Dolomit

CaMg[CO3]2

 

Rędziny, Polska  kłm. „Dolomit”

2003.07.09/2399/0.00

 

    

Sepiolit

Mg4[(OH)2|Si6O15] . 2H2O+2H2O

Dolomit

Rędziny, Polska kłm. „Dolomit”

2003.07.09/2400/0.00

 

    

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Kasyteryt SnO2 Mushistonit, Chryzokola Rędziny, Polska 2007.11.25/605/4.00

 

       

    

    

Mushistonit (Cu,Zn,Fe)Sn[OH]6 Chryzokola Rędziny, Polska 2007.11.25/612/4.00

 

.

STANISZÓW

Kwarc SiO2   Staniszów, Polska 2007.07.14/560/10.00

 

Kwarc SiO2   Staniszów, Polska 2007.07.14/560/5.00

 

.

SZKLARSKA PORĘBA

            Około 1880 roku na zboczach Czarnej Góry podjęto próbę eksploatacji niewielkiego złoża magnetytu. Oczyszczono wtedy wiele starych wyrobisk i wydrążono wiele nowych sztolni. Ze względu jednak na szkodliwe zanieczyszczenie rudy siarką wkrótce roboty te zostały wstrzymane.

            Złoże związane było z soczewką skarnów zalegającą w strefie kontaktu intruzji granitu Karkonoszy z łupkami mikowymi metamorficznej osłony. Strefa rudonośna miała grubość do 4 metrów. W skarnach występowały pojedyncze, grube ziarna magnetytu. Ich ilość stanowiła średni około 10% skały. Miejscami wzrastała jednak nawet do 30%. W strefie bezpośredniego kontaktu z intruzją granitu magnetytowi towarzyszyły kilkucentymetrowej miąższości ławice i soczewki hematytu. Zmineralizowaniu uległy również otaczające soczewkę łupki mikowe. Magnetytowi towarzyszył w nich pirotyn. Miejscami jednak nabrzmiewały one do 40 centymetrów. Towarzyszyły mu: pirotyn, arsenopiryt, chalkopiryt i piryt.

            W bliżej nieokreślonym czasie w Szklarskiej Porębie Górnej eksploatowano strefę okruszcowaną pirotynem ze względu na zawartą w nim domieszkę miedzi. Brak jest jednak bliższych danych na temat tych prac.

            W północnej części okrywy masywu Karkonoszy, w okolicy Szklarskiej Poręby znajdowały się liczne sztolnie i zwały dawnej kopalni pirytu. Była ona położona na zboczu Czarnej Góry (965 metrów n.p.m.). Z podjęciem w tym miejscu eksploatacji noszono się już w 1545 roku. W 1550 roku w Szklarskiej Porębie uruchomiono Witrolejnię (ługownię siarczanu miedzi). Przerabiała ona zapewne rudy pochodzące głównie z miejscowej kopalni. Niestety, nie zachowały się żadne wzmianki o prowadzonej w tym okresie eksploatacji pirytu. Prawdopodobnie kopalnia na Czarnej Górze czynna była tylko okresowo a wydobycie rudy miało niewielkie rozmiary. Upadek robót górniczych spowodowały dopiero działania wojny trzydziestoletniej (1618-1648).

            W  1767 roku w wyniku przeprowadzonych w Szklarskiej Porębie prac poszukiwawczych w wyrobiskach dawnej kopalni Friederik Wilhelm znaleziono rudy zawierające do 20% kobaltu. W 1769 roku w miejscu tym utworzono osobną kopalnię o nazwie Hilfe Gottes. Niestety, rudy te zalegały w bardzo twardej skale. Poza tym zapewne przeceniono ich zawartość w złożu. Dlatego już w 1772 roku wstrzymano tu wszelkie prace górnicze.

            Próbę wznowienia eksploatacji rud kobaltu podjęto jeszcze raz w 1775 roku. Uruchomić-no wtedy kopalnię o nazwie Juliane”. Niestety była ona czynna tylko przez rok. Cały uzyskany w tym czasie urobek wynosił zaledwie 250 kilogramów ręcznie wzbogaconego koncentratu. Przetopiono go w hucie w Przecznicy.

            W 1772 roku a więc jeszcze w trakcie trwania nieudanej próby uruchomienia kopalni rud kobaltu Hilfe Gottes, ponownie rozpoczęto prace górnicze w kopalni pirytów Friederik Wilhelm. Eksploatacja musiała się dobrze rozwijać, skoro w 1773 roku uruchomiono w Szklarskiej Porębie nową Witrolejnię. Początkowo produkowano w niej siarczan żelaza. Potem także kwas siarkowy, siarczany miedzi i cynku, siarkę i czerwoną farbę.  W 1806 roku prace górnicze na złożu wstrzymano.
Kopalnia Friederik Wilhelm miała głębokość około 14 metrów. Eksploatacja prowadzona była głownie w obrębie jednego dużego gniazda rudnego. Na kopalnię składały się trzy komory. Dwie z nich biegły z powierzchni ziemi, od dzielącego je progu skalnego, w głąb. Miały one znaczną wysokość i szerokość. Z komory wschodniej odchodziło kilka nieregularnych odgałęzień i krótkich regularnych wyrobisk. W jej stropie znajdowało się wejście do trzeciej nieco mniejszej komory. Komora zachodnia pierwotnie była dwoma biegnącymi jedno nad drugim wyrobiskami górniczymi. Pierwotnie wejście do tej części kopalni odbywało się poprzez wyrobisko górne (sztolnia).
W okolicy zachowały się też liczne zapadliska po szybikach pochodzących zapewne z wcześniejszego okresu.

            W strefie bezpośredniego kontaktu metamorficznej osłony z intruzją granitu Karkonoszy, w bardzo twardych, okwarcowanych łupkach łyszczykowych, zalegały okruszcowane hornfelsy kordierytowe. Złoże to w przeciwieństwie do innych karkonoskich złóż. kruszcowych, nie przebiegało równolegle do krawędzi intruzji.
Pirotyn - występował w postaci płytkowych mas. Zawierał 61,33% Fe, 38,56%S i 0,21% Cu.
Piryt - tworzył masywne skupienia z pirotynem. Występował również w postaci sześciennych kryształów o długości krawędzi do 30 milimetrów.
Markasyt - tworzył kryształy o średnicy do 5 milimetrów, regularnie przerośnięte 2 pirytem.
Sfaleryt - występował w postaci skupień gruboziarnistych, o barwie ciemno-brunatnej.
Galena - tworzyła grubo-krystaliczne skupienia. Współwystępowała z chalkopirytem.
Ponadto wydzielono tu również kobaltyn i arsenopiryt.
W rudach i skałach otaczających otaczających, występowały osmiościenne (czasem stępione) kryształy i okrągłe ziarna magnetytu, o średnicy do 2 milimetrów. Jego bardziej zwarte masy występowały
czasami w spągu strefy rudnej. Miały one 30-40, rzadziej 70 centymetrów miąższości. W zalegającej na kontakcie granitu z łupkami łyszczykowymi strefie wzbogaconej w magnetyt, jego drobnoziarnista masa miała miąższość 1,5 metra. Ziarna tego minerału były często strzaskane. Obok magnetytu występowały tu również pojedyncze ziarna chalkopirytu.
W strefie utlenienia złoża z pirotynem współwystępował euchroit
. Limonit tworzył natomiast pseudomorfozy po pirycie.
W szczelinach łupków napotkano również cienką żyłkę azurytu i
malachitu. Minerały te współwystępowały tam z chalkopirytem.
Kruszcom towarzyszyły uralit, aktynolit, granaty.
Uralit - amfibol powstały z przeobrażenia piroksenów (uralityzacja). Miał barwę
jasnozieloną. Współwystępował z pirytem.
Aktynolit - spotykano go w znacznych ilościach w okruszcowanych skałach.
Granaty - tworzyły ciemnobrunatne ziarna. Towarzyszyły chalkopirytowi.

             W latach osiemdziesiątych XIX wieku w jednej z dawnych sztolni położonej na Zbójeckich Skałach (niemieckie: Molt Kefels) napotkano przypadkowo strefę koncentracji minerałów pierwiastków ziem rzadkich. Nie stała się ona jednak przedmiotem eksploatacji. W 1950 roku Zakłady Przemysłowe R-1 z Kowar przeprowadziły tu szczegółowe prace poszukiwawczo-rozpoznawcze. Strefę mineralizacji udostępniono sztolnią. Miejsce uznano za nie perspektywiczne.

            Na północ od Czarnej Góry pomiędzy Zakrętem Śmierci Szklarską Porębą Dolną biegło wzdłuż kontaktu z intruzją granitu Karkonoszy pasmo, zbudowane z ciemnych, odpornych na wietrzenie hornfelsów kordierytowych i kordierytowo-andaluzytowych. Było ono przecięte uskokiem o kierunku NE-SW. W jego szczelinie zalegała biegnąca od intruzji granitowej Karkonoszy apofiza szaro-różowego, grubo-ziarnistego granitu. W budujących ją skaleniach zaobserwowano proces sylifikacji. Miał on charakter kontaktowy. W wyniku tego procesu granit został okruszcowany ale minerały kruszcowe występowały w rozproszeniu. Tworzyły one wpryśnięcia, rzadko nieliczne, drobne żyłki wypełniające spękania w brzeżnych partiach apofizy. Wśród kruszców stwierdzono obecność pirytu, chalkopirytu i sfalerytu.
Piryt - często tworzył kryształy. Zawierał wrostki chalkopirytu.
Sfaleryt - tworzył nieforemne, ostro-krawędziste, kruche ziarna, o średnicy do 1,5 milimetra. Miały one barwę czarną i jedwabisty połysk.
W pobliżu strefy uskokowej w homfelsach obserwowano objawy procesów sylifikacji, chlorytyzacji i serycytyzacji tych skał. Procesy te miały charakter kontaktowy.
Na południe od żyły granitowej zalegała strefa zmineralizowana. Została ona udostępniona dwiema sztolniami.

            Sztolnia poszukiwawcza była położona na Zbójeckich Skałach. Pierwotnie udostępniała ona małe gniazdo kruszców. Miała około 1 metra szerokości i prawdopodobnie około 2 metrów wysokości. Rozpoczynała się w małej komorze, powstałej po wybraniu arsenopirytu, który w tym miejscu intensywnie impregnował skałę. Strop tej komory uległ jednak zarwaniu, zagradzając częściowo wylot sztolni. Powstała w ten sposób przeszkoda uniemożliwiała swobodny spływ, przesiąkającej z powierzchni wody (spływ ten odbywał się poprzez otwór o rozmiarach 40x20 centymetrów, przebity w skale zalegającej naprzeciwko wylotu sztolni), przez co jej poziom w sztolni sięgał na wysokość około 1 metra od stropu. Przy sztolni znajdował się niewielki zwał.

Sztolnia biegła blisko kontaktu hornfclsów z apofizą granitową. Napotkano w niej koncentrację rud pierwiastków z grupy ziem rzadkich.
Cyrkon - zawierał domieszkę 0,15% toru i ślady uranu. Tworzył ośmiościenne kryształy całkowicie przeobrażone w malakon. Były one nieprzezroczyste. Miały barwę jasnobrązową.
Ksenotym - tworzył spłaszczone, ośmiościenne kryształy o rozmiarach 0,05-0,2 milimetra. Były one nieprzezroczyste, często zmetamiktyzowane. Miały barwę żółtą lub żółto-zieloną. Sporadycznie  spotykane większe ziarna, o rozmiarach do 0,5 milimetra, miały natomiast barwę żółto-pomarańczową.
Monacyt - występpwał w dwóch odmianach:
- w postaci okrągławych ziaren o średnicy do 0,15 milimetra, tkwiących w granitach wzbogaconych w biotyt lub w hornfelsach biotytowych. Były one przezroczyste lub przeświecające. Miały barwę bladożółtą.
- w postaci płytkowych i tabliczkowatych kryształów, o rozmiarach do 1,5 milimetra (przeważnie 0,1 - 0,3 milimetra). Były one przezroczyste, zmętniałe lub całkowicie zmetamiktyzowane. Miały barwę żółtą, zieloną lub różowo-czerwoną. Kryształy przezroczyste tkwiły zazwyczaj w hornfelsach, natomiast zmętniałe w granitach i pegmatytach.
Thoryt - tworzył kruche, słupkowe kryształy, o rozmiarach 0,1 - 0,3 milimetra. Był nieprzezroczysty lub przeświecający. Miał barwę żółtą lub żółto-pomarańczową. Często przerastał się z cyrkonem. Jego skupienia tkwiły również bezpośrednio w strefie kontaktu granitu z homfelsami.
Apatyt - występował w dwóch odmianach:
- w postaci okrągławych lub grubo-słupkowych kryształów tkwiących w zmienionym kontaktowo granicie. Były one bezbarwne lub żółtawe. Zawierały domieszkę około 1% Y2O3.
- w postaci okrągłych lub słupkowych ziaren, o średnicy poniżej 0,2 milimetra, najobficiej występujących w granitach wzbogaconych w biotyt. Miały one barwę jasnoszarą lub były bezbarwne.
Uralit - obserwowano w sztolni jako produkt przejścia piroksenów w amfibole.
Granaty - tworzyły nagromadzenia w hornfelsach, złożone z nieregularnych ziaren o średnicy do 1,2 milimetra. Były one przezroczyste. Miały barwę różowo-pomarańczową (spessartyn) i szklisty połysk. Zawierały wrostki pirotynu i magnetytu.
Kasyteryt - tworzył pojedyncze, krótkie, słupkowe kryształy lub nieforemne ziarna. Miały one plamiście rozłożoną brązową barwę.
Flogopit - w skałach ze strefy zmineralizowanej tworzył smugi.
Ołów rodzimy - występował zarówno w rudzie jak i  granitach oraz w aplitach. Tworzył cienkie, nieforemne płytki, wałeczki i owalne, kruche ziarna. Miały one barwę ołowiano-szarą.
Hematyt - tworzył dość liczne żyłki oraz wypełniał druzy kwarcowe. Występował tu pod postacią błyszczu żelaza.
Galena - tworzyła sześciany o średnicy poniżej 0,3 milimetra, lub występowała w postaci okruchów ziaren.
W strefie kontaktu napotkano:
Hematyt - występował w dwóch odmianach:
- w postaci ciemno-brunatnych ziaren o matowym połysku.
- w postaci łuseczkowatych kryształów o barwie stalowo-czarnej i połysku metalicznym (błyszcz żelaza).
Piryt - występował w dwóch odmianach:
- w postaci sześciennych kryształów lub nieforemnych skupień.
- w postaci czarnych skupień drobno-ziarnistych, powstałych prawdopodobnie na skutek prze krystalizowania melnikowitu.
Markasyt - tworzył w skałach kruche, spiżowo-żółte ziarna.
Goethyt - był powszechny w różnych odmianach skał. Tworzył nieforemne ziarna lub sześcienne pseudomorfozy po pirycie, często z jądrem pirytowym.
Tremolit - tworzył nieregularne ziarna i skupienia. Miały one barwę jasno-szarą i seledynową.
Cyrkon - występował w dwóch odmianach:
- w postaci pręcikowych mikrolitów, o długości poniżej 0,15 milimetra. Były one przezroczyste, bezbarwne lub jasno-różowe.
- w postaci pręcikowatych kryształów, o długości poniżej 0,2 milimetra. Były one silnie zmięte i częściowo przeobrażone  w malakon. Najobficiej występowały w granitach, natomiast mniej licznie w hornfelsach.
Korund - został oznaczony niepewnie. Tworzył nieforemne ziarna, o średnicy nie przekraczającej 0,2 milimetra. Były one idealnie przezroczyste. Miały niebieską barwę.
Ruty - występował w trzech odmianach:
- w postaci okrągłych lub owalnych ziaren o średnicy nie przekraczającej 0,3 milimetra. Miały one czarną barwę.
- w postaci obtoczonych ziaren, z zaznaczoną postacią słupa o wymiarach 0,1 -0,3 milimetra. Miały one barwę czerwono-brunatną.
- w postaci ostrokrawędzistych, nieforemnych i kruchych ziaren, o rozmiarach do 1 milimetra. Były one zleukoksenizowane i matowe. Miały barwę czerwono-brunatną.
Turmaliny - tworzyły czarne lub beżowe ziarna.
Tytanit - tworzył kopertowe kryształy o barwie miodowej.
Ilmenit - tworzył tabliczkowate kryształy, o rozmiarach poniżej 1,2 milimetra. Miały one czarną barwę i półmetaliczny połysk.
Gahnit - tworzył ciemnozielone ziarna o średnicy do 0,3 milimetra. Miały one szklisty połysk i były przezroczyste.

W granitach, pegmatytach, aplitach i homfelsach napotkano:
Epidot - występował w formie słupków o długości 0,1 - 0,3 milimetra. Był on bezbarwny do intensywnie zielonego.
Granaty - występowały w postaci pojedynczych ziaren o barwie różowej (almandyn).
Thoryt - występował w pojedynczych ziarnach.
Wśród żył pegmatytowych występowały również niewielkie gniazdka i żyłki arsenopirytu. Były one dawniej eksploatowane.
W pegmatycie tnącym granit występował podrzędnie cyrkon, arsenopiryt, chalkopiryt, piryt, tetraedryt, bizmut rodzimy, fergusonit, thoryt i wolframit.

W hornfelsach odsłoniętych w sztolniach oraz na wychodniach tych skał znajdujących się miedzy nimi, w pewnym oddaleniu od strefy uskokowej, napotkano strefę okruszcowaną magnetytem, maghemitem, tytanomagnetytem, tytanohematytem, molibdenitem, arsenopirytem, pirytem, rutylem, pirotynem, chalkopirytem, sfalerytem, tenantytem., galeną, cubanitem, markasytem, , martytem, leukoksenem, melnikowitem, coveilinem i limonitem. Minerałom kruszcowym dość czysto towarzyszyły żyłki kwarcu i żyłki kwarcowo-chlorytowe.
Pirotyn - występował tu w postaci tabliczkowatych ziaren o metalicznym połysku. Miały one żółto-brązową barwę.
Sfaleryt
- występował w niewielkich ilościach. Tworzył małe, szkieletowe, nieforemne kryształki w chalkopirycie.
Z kruszcami tymi współwystępował andaluzyt. Był on młodszy od magnetytu ale starszy od minerałów kruszcowych. Miał postać nieregularnych ziaren lub słupkowych kryształów. Osiągały one do 1,5 milimetra średnicy. Andaluzyt charakteryzował się barwą różową, o zmiennej intensywności. Większość jego ziaren i kryształów zawierała jednak liczne wrostki magnetytu i pirytu, przez co były one szaro-różowe.

W tnących hornfelsy cienkich żyłkach pegmatytu występowały; arsenopiryt, piryt, chalkopiryt i tetraedryt.
Arsenopiryt - tworzył w nich kryształy pokryte żółtym nalotem. Miały one metaliczny połysk.

Źródła: Borzęcki R. 1980-2011. Górnictwo kruszcowe w Polsce. Archiwum Muzeum Minerałów.

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Scheelit

Ca[WO4]

 

Szklarska Poręba, Polska kłm. „Huta”

1996.07.23/0878/0.00

 

Ametyst

(odm. kwarcu)

 

Szklarska Poręba, Polska

2000.03.06/1808/D

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Cyrkon

Zr[SiO4]

 

Szklarska Poręba, Polska kop. „Zbójeckie Skały”

2005.07.20/2643/0.00

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Ortyt

 

 

Szklarska Poręba, Polska kop. „Zbójeckie Skały”

2005.07.20/2644/0.00

 

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Monacyt

 

 

Szklarska Poręba, Polska kop. „Skalna Brama”

2005.07.20/2651/0.00

 

    

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Hematyt

 

 

Szklarska Poręba, Polska kop. „Zbójeckie Skały”

2010.09.30/000/0.00

 

         

Okaz obecnie nie prezentowany na ekspozycji.

Cyrkonolit

 

 

Szklarska Poręba, Polska kop. „Skalna Brama”

2010.09.30/000/0.00

 

    

Beryl Be3Al2[Si6O18]   Szklarska Poręba, Polska
Skały
Ptasie Gniazda
wymiary: mm
waga: g
2013.10.14/MP/000/0.00

 

.

WIEŚCISZOWICE

 

Gips CaSO4 . 2H2O   Wieściszowice, Polska kop. „Hoffnung” 1997.12.14/1191/(1.40)

 

Magnesiocopiapit

Mg(Fe3+)4[(SO4)6|(OH)2] · 20H2O

 

Wieściszowice, Polska kop. „Hoffnung”

1998.08.02/1386/0.00

 

    

Okaz przechowywany w pojemniku dla okazów nietrwałych w Warszawie.

Pickeringit

 MgAl2[SO4]4 · 22H2O

Pseudokopiapit

Wieściszowice, Polska kop. „Hoffnung”

2004.07.07/2539/0.00

 

Okaz przechowywany w pojemniku dla okazów nietrwałych w Warszawie.

Pickeringit

 MgAl2[SO4]4 · 22H2O

 

Wieściszowice, Polska kop. „Hoffnung”

2004.07.07/2540b/0.00

 

Jeżeli chcesz szybko przejść do nadrzędnej strony kliknij poniższy interaktywny przycisk.

 

            UWAGA!!! Na czerwono oznaczono okazy które posiadają braki w opisach. Jeżeli możecie je uzupełnić lub jeżeli wykryjecie jakieś inne nie zauważone przeze mnie błędy proszę o informację. Za wszelkie konstruktywne uwagi z góry serdecznie dziękuję.

JESTEŚ    GOŚCIEM

W SUMIE OD ZAŁOŻENIA WITRYNY W 2005 ROKU ODWIEDZONO JĄ
JUŻ   RAZY