meteor2.gif (1718 bytes)

 

 

 

 

 

 

 

meteor2.gif (1718 bytes)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

STRONA PRYWATNA

Roberta Borzęckiego

JESTEŚ    GOŚCIEM

W SUMIE OD ZAŁOŻENIA WITRYNY W 2005 ROKU ODWIEDZONO JĄ
JUŻ   RAZY

gwiazda.gif (2841 bytes)

MOJE KOLEKCJONERSTWO

            Od kiedy pamiętam zawsze coś zbierałem. Pierwsze były pocztówki, później kolejno znaczki, monety, stare żelazka na węgiel i puszki od piwa. Gdy już trochę spoważniałem, (jeśli w wieku dwunastu lat można być poważnym) zainteresowałem się kilkoma dziedzinami nauki a szczególnie chemią. Najbardziej lubiłem hodować kryształy Niestety moje marzenia o efektownych doświadczeniach ciągle rozbijały się o brak odpowiednich odczynników a zwłaszcza różnorodnych związków metali. Chwilowo, więc oddałem się pogłębianiu wiedzy teoretycznej, w oka mgnieniu pochłaniając całe tomy różnych dzieł, miej lub bardziej naukowych. W tym czasie wpadła mi w ręce książka Kazimierza Maślankiewicza pt. Wśród minerałów i skał”. Muszę przyznać, że początkowo nie wzbudziła mojego zainteresowania. Pewnego zimowego wieczoru, gdy akurat nie miałem nic innego do czytania, postanowiłem wreszcie do niej zajrzeć. Zdjąłem ją z półki, zdmuchnąłem wielomiesięczny kurz, otworzyłem, zacząłem czytać i... Skończyłem nad ranem. Byłem oszołomiony. Przecież minerały to czyste związki chemiczne. Wiele z nich zawiera tak potrzebne mi do doświadczeń metale. Wystarczy je tylko trochę przerobić...

Poszukiwanie agatów w Płuczkach
w 1982 roku.

            Natychmiast chciałem szukać minerałów. Szukać, ale gdzie? Pomyślałem, że minerały chyba najłatwiej znaleźć na hałdach kopalń, w których je eksploatowano. Najlepiej gdyby były to kopalnie już nieczynne, bo tam nikt nie będzie zabraniał mi wejść. No dobrze, ale gdzie w Polsce są takie kopalnie? Musiałem jak najszybciej zdobyć na ten temat jakąś wiedzę. Zacząłem pochłaniać kolejne tomy książek, tym razem o historii polskiego górnictwa, zwłaszcza kruszcowego (przecież najbardziej interesowały mnie związki metali). W ciągu kilku miesięcy, po przeczytaniu setek publikacji i artykułów, zdołałem dowiedzieć się na tyle dużo, że byłem w stanie wytyczyć trasę swojej pierwszej wyprawy po minerały. Na wyprawę tę wyruszyłem w lipcu 1980 roku. Zebrałem wtedy kilka okazów (niektóre z kryształami), i po powrocie do domu... Ustawiłem je na półce. O żadnej przeróbce nie było już mowy. Teraz znajomość chemii ułatwia mi identyfikowanie minerałów. Historia polskiego górnictwa kruszcowego stała się natomiast moją drugą pasją.
                                                                                                              gwiazda.gif (2841 bytes)

 

            Początki mojego zbierania minerałów były raczej trudne. Pierwszym znalezionym przeze mnie okazem był złoty sześcienny kryształek z charakterystycznym prążkowaniem na ścianach, słowem ewidentny piryt. Chyba przez pół roku wypytywałem różnych fachowców, co to jest i czy to na pewno to. W końcu mieli mnie dosyć. Początkowo zbierałem wszystko jak leci byle było ładne (takie są początki chyba każdego kolekcjonera). Dzięki kolejnym wyjazdom moja kolekcja powiększała się dość szybko. Rosła również moja wiedza na temat minerałów. W 1983 roku zacząłem specjalizować się w kruszcach.

Wystawa na Politechnice Warszawskiej
w 1986 roku.

                  W między czasie w latach 1984 i 1986 wiedziony chęcią ugruntowania swojej wiedzy o minerałach próbowałem dostać się na studia, oczywiście na wydział geologii. Niestety nie zdałem. Nadal więc, jestem tylko

 AMATOREM!!!

             Rok 1990 był dla mojej kolekcji przełomowy. W czasie jej gruntownego przeglądu, stwierdziłem ze zgrozą, że mam aż 120 okazów pirytu, przy czym różnią się one od siebie głównie tym, że pochodzą z różnych miejsc świata. Mimo usilnych starań, nie znalazłem logicznego wytłumaczenia, po co mi tyle okazów jednego minerału. Moja reakcja była natychmiastowa. Powziąłem silne postanowienie, że będę zbierać wszystkie minerały, ale nie więcej niż po kilka okazów każdego z nich. Oznaczało to tylko jedno. Większość powtarzających się okazów musiała zniknąć z mojego zbioru. Na pierwszy ogień poszły oczywiście piryty. W sumie z prawie 700 okazów, w mojej kolekcji ostało się zaledwie 180. Było w nich jednak prawie 120 różnych minerałów. Odbudowywanie kolekcji po tym wstrząsie trwało kilka lat.
 

 

                                                                    gwiazda.gif (2841 bytes)

            W 2000 roku, po wielu latach teraz już systematycznego zbierania minerałów, moja kolekcja przekroczyła 1000 okazów. Powoli zaczynało mi brakować miejsca w mieszkaniu. Pomyślałem wtedy, że mógłbym kiedyś stworzyć własne muzeum. Dlaczego kiedyś” a nie za rok, czy może pięć lat? Otóż myśl ta wydawała mi się wtedy tak nierealna, że nawet nie próbowałem o tym marzyć. Los jednak lubi płatać figle...



  Wystawa w Muzeum Techniki w 1986 roku.
To miał być mały pokaz, wyszła duża wystawa
.
"Cudze chwalicie, swego nie znacie..."

                                                                                                  

W 2001 roku uroczyście otwarto nowe Muzeum Minerałów niejakiego Roberta Borzęckiego. To niewiarygodne ale działa ono do dnia dzisiejszego.

                                                        gwiazda.gif (2841 bytes)

P.S. Zapewne myślicie że na swoim Muzeum zarobiłem już krocie. Mylicie się. Marny ze mnie biznesmen.  Mówi się trudno... Może mam z tego niewiele ale dzięki temu przez te lata już setki tysięcy ludzi mogło obejrzeć moją kolekcję. Ich zachwyt jest dla mnie największą zapłatą i jednocześnie motywacją aby nadal powiększać swoją kolekcję.
I to by było na razie na tyle.

Robert Borzęcki

 

 

                                                                                              gwiazda.gif (2841 bytes)

 

                   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

meteor1.gif (1833 bytes)

 

 

 

 

 

 

 

meteor1.gif (1833 bytes)

 

 

 

 

 

 

 

meteor1.gif (1833 bytes)

 

 

 

 

 

 

 

meteor1.gif (1833 bytes)

 

 

 

 

 

 

 

meteor1.gif (1833 bytes)